Szukaj:Słowo(a): wedkarstwo gruntowe ii


| To inaczej: czy jest coś, co powoduje, że musisz do swojej pracy jeździć
| pociągiem o 4.20 zamiast busikiem? I że ten pociąg o 4.20 nie sluży
| nikomu innemu, jak tylko kolejarzom?

a jest jakiś busik o tej porze?



Jak zasygnalizujesz właścicielowi firmy busikowej, że jest was
codziennie 6 czy 8 osób, to busik będzie.

i czy samorząd ma jakiś wpływ na rozkład busików?



Ma.

czy kolejarze mogą nie pracować w niedziele? a może mają zamieszkać
na swoich posterunkach!



Albo przeprowadzić się bliżej miejsca pracy

i czy kolej i kolejarze nie płacą podatków z których utrzymuje się
samorząd , marszałek , szkolnictwo i inni (dla wielu gmin podatek
gruntowy od nieruchomości kolejowych jest głównym dochodem)



Ja też płacę podatki ... ja chcę IC spod domu do pracy.

a godziny zmian na posterunkach ruchu są dostosowane do kursów pociągów
a nie na odwrót (głównie rano )



też bym tak chciał ... zazdroszczę.

i taka specifika pracy na kolei że wymagana jest ciągłość pracy (niedziele
święta czy praca w nocy gdy inni mogą odpoczywać)



--
[ Lukasz Stawicki
[
[ Zestaw hobbystyczny: podroze + wedkarstwo + kolej + fotografia.
[

Proszę o zestawienie sprzętu wędkarskiego począwszy od najmniejszych haczyków skończywszy po wędke. Zestaw ten musi być uniewrsalny. Muszę wiedzieć co kupić w zimie żeby dobrze się przygotować na nowy sezon wędkarski. Chodzi mi głównie o wędkarstwo gruntowe, spławikowe i spinnigowe.

Pozdrawiam
Ahorex
hehe no chyba wędki mi kupować nie przyjdzie;p

teraz robię 2 tygodniowy wypad nad jezioro Łąka a potem będę sie przygotowywał do wyprawy

oczywiście po powrocie ochoczo podzielę sie wynikami i wrażeniami z pobytu w waszym okręgu

mam nadzieje że będziemy kontynuować ten temat bo jest miło gdy choć ktoś chce sie podzielić swoim doświadczeniem i znajomością łowiska

w sumie to mam jeszcze takie pytanie..

generalnie zawsze wędkowałem na wodach nizinnych metodami spławikowymi gruntowymi i spinning...

Moja wiedza na temat wędkowania muchowego kończy się na tym ze trzeba machać łapkom;p

nie chce inwestować na razie w sprzęt do tego typu łowienia bo nie mam możliwość łowienia tom metoda .... wole spin

pytanie taki czy na odcinkach górskich gdzie dozwolone jest tylko wędkowanie na sztuczną muchę mógł bym wykorzystać kulę wodną założona na żyłkę a na końcu sztuczna mucha...

czy łowiąc tak na muchę nie złamie jakiś przepisów??
kiedys lowilem wyczynowo.jezdzilem na zawody gruntowe i cos tam wygrywalem nawet. ale znudzilo mnie lowienie na 8 m wedziska i ciagniecie kilogramow ryb na godzine. do tego stopnia ,ze teraz nie lowie,irytuje mnie kaleczenie ryb dla zabawy,a juz na pewno pozyskiwanie niepotrzebnego miesa ryb - jak to robia inni pseudo wedkarze,ktorzy po powrocie z wedkowania chodza po sasiadach i probuja obdarzyc ich kilogramami ploci,krąpii,leszczy czy niewymiarowych okoni...
ale nad woda uwielbiam posiedziec,czasem nawet z kijem w reku,ale bez przynety.tak z rozpedu dziejowego.
lecz czasem jak jestem w egzotycznych miejscach to lubie spiningowac,zwlaszcza kiedy od tego zalezy moja kolacja. kiedy mam do wyboru,mielonke w puszcze albo swieza rybe to wiadomo co wybiore... :D
polecam skandynawie,tam okonie,szczupaki,pstragi czy lososie nabieraja innego wymiaru.na ostatniej wyprawie trzem szczupakom i jednemu lososiowi nie dalem rady.kewlarowa plecionka rowniez...

polecam tez rekiny w RPA, kanade i islandie.
Potwierdzam, widzialem male wysypisko miedzy pierwsza i druga tama, przy drodze w pasie ochronnym lezo 4 worki pene smieci wywiezion enajprawdopodobniej przez jakaiegpis piprzonego wedkarza ekologa. a co do penlych koszy to chalic plazowiczow ze wzucaja smieci do koszy a nie do lasu, natomiast to juz nasza sprawa, nie wiem czy wojta, czy zarzadu wspolnoty gruntowej aby te smieci regularnie wywozic. poza tym mysle ze tych koszy jest troche malo, szczegolnie po stronie poludniowej zalewu, przeciwnej do plazy. zarzad wspolnoty powinien nie rodzielac wszystkich pieniedzy na czlonkow, ale czesc przeznaczac na bierzace prace, takie jak utrzymanie pozadku, dkoro wojta to wogole nie interesuje, czystosc terenu otaczajacego zalew, w efekcie spowoduje podwyzszenie ceny gruntoew, a i wspolnota na tym skorzysta.
Pozdrawiam.
Hej
Czy sa tu oprocz mnie jacys inni wedkarze?:) Faktycznie, moze nie zyjemy na Mazurach czy na Pojezierzu Lubuskim, ale zawsze jakas namiastka wielkiej wody pozostaje..Wedkuje w naszym rejonie od lat, aktualnie bardziej przychylam sie ku metodom gruntowym, drgajacej szczytowce... Jezdze zwykle na starorzecza Nysy, czyli Kozlice i Osiek oraz nad sama Nyse Luzycka, glownie w rejon Bielawy Dolnej. Zwirownia i Witka odpadaja za wzgledu na tlumy i halas. Kilka razy do roku jezdze nad Odre, na 2-3 dniowe wedkowanie. Sadzac po ilosci wedkarzy spotykanych w sklepach wedkarskich na terenie miasta wydawac by sie moglo,ze to najpopularniejszy sport w rejonie...Tak wiec wedkarze: ujawnijcie sie:) Powiedzcie o waszych ulubionych lowiskach, rybach Waszego zycia itd. Moze zrobimy jakies wedkowanie integracyjne w cieplych nadchodzacych tygodniach?
Pozdrawiam
Piotrek
Hej,
Czy jest tu ktos, kto spinninguje? Ja wedkuje tradycyjnie, raczej z przewaga wedkarstwa gruntowego no i ostatnio sporo spinninguje. Czy jest ktos, kto ma czasem ochote zabrac sie nad wode i polazic przedzierajac sie przez krzaki w celu wyciagniecia taaaakiego okazu? Jesli jade wedkowac tradycyjnie mam zawsze ekipe, ale spinninguje tylko ja i czasem jest srednio przyjemnie na jakims odludziu lazic samemu.
Jakby co, czekam na propozycje. Wczoraj bylem nad rzeczka Witka ponizej zapory a dzis w Kozlicach i Osieku. Czasu nie trzeba za wiele, zwykle w 2-3h mozna troche porzucac i wrocic na kolacje.
Pozdrawiam
Piotrek
[Dzisiaj 15:33] FishHunter: Mam pytanie do jakiego wędkarstwa służą poszczególne kołowrotki Longbow, Eclipz, Lexan, Pro Salina

Eclipz i Salina to kołowrotki przede wszystkim spinningowe. Lexan i Longbow to kołowrotki ogólnego przeznaczenia, jeśli są w wersji BAITFEEDER czyli z wolnym biegiem szpuli, to są wówczas typowo gruntowe, do połowu karpi, leszczy itp. na gruntówkę a także sandaczy i węgorzy na przykład na martwą rybkę. Są również polecane do połowu na żywca- większe modele.
Witam

Prosiłbym o drobną pomoc w wędkowaniu na stawie.
Wędkuje na grunt od dosyć dawna , bardzo to lubię i do tej pory złapałem na to największe ryby i najwięcej ryb niestety mam drobne problemy z tym o to sposobem wędkowania aczkolwiek popełniam błędy których nie widzę. Łapie na stawie do głębokości 1.80 m przede wszystkim Leszcza, ryby które mi się czasem trafiają to Lin i Karp , stosuje przynętę czerwony robak czasem z białym , zanętę jaką kupuje to zanęta firmy dragon orzechowo - czekoladowa 2.5 kg , łapie na sprężynę z dociążeniem 25g , przypon robie do dł. 40cm , grubość żyłki przyponowej 0.18 , żyłka główna 0.25. Sposób w jaki wędkuje to tak - biorę wbijam dwie podstawki jedna za drugą w odległości ok. 70 cm , rozrabiam zanętę na taką która się klei i szybko w wodzie nie rozpuszcza , potem biorę nakładam zanęty do sprężyny po czym zakładam na haczyk 3 robaki dł. 3cm , zarzucam, kładę wędkę na podstawki po czym opuszczam trochę żyłki między pierwszymi dwoma przelotkami od kołowrotka , zakładam na nią bojkę (służy ona jako sygnalizator brań). W ten sposób wędkuje , często mam tak że brania są bardzo słabe... kolega mój siedzący obok, łapiący na tę samą metodę, łapie więcej ryb , stosuje tą samą przynętę co ja , sprzęt taki sam i zarzuca prawie w to samo miejsce co ja... Nie rozumiem zupełnie czemu tak jest i w czym leży problem , proszę więc o pomoc zanim zacznie się sezon gruntowy mam nadzieję że zrozumiecie mnie dobrze.
Witam

Do Jacka172: Jestem w stanie przekazać Ci wszystko co wiem ale spróbuj powiedzieć nam wszystkim co dokładnie Cię interesuje. Przynęty, koszyki, rurki antysplątaniowe, ryby jakie łowi się z gruntu, sygnalizatory, zacięcia brań, przepisy na zanęte, przypony masz dokładnie opisane na forum. Jesli interesuje Cię jakiś inny aspekt pisz dokładnie o co chodzi. Nie mam pojęcia czy nie chce Ci się przeglądać forum czy wszystko przyswoiłeś sobie do umysłu. Trochę się bardziej wysil. Przeczytasz forum gruntowe i czegoś sie nauczysz, jak jednak będziesz miał wątpliwości pisz to pomogę. Jeżeli chodzi Ci o moment zacięcia brania i jak ono wygląda to najlepiej jest samemu do tego dojść. Poprostu kiedy widzisz że szczytówka zachowuje się jakoś dziwnie, coś podszarpuje czekaj aż będziesz pewnien że to ryba bierze przynetę, a nie odrazu, kiedy lekko drgnie szczytówka BUM! zacinasz i... nic. Niestety gdyby wszędzie, na każdych łowiskach brania ryb wyglądałyby tak samo nie byłoby problemu. Rzeczywistośc jest taka że woda wodzie nie równą jest l metody, przynęty, zanęty i inne wabiki mogą się sprawdzić na zbiorniku "Z"
ale na odzielonym od niego faszyną zbiorniku "X" okazać się mogą do bani. Mam przed oczami książeczkę" Na ryby Drgająca szczytówka" biblioteka wiadomości wędkarskich z roku 94. No no to cuś jest warte 18 000 zł Przeglądając całe forum prawie wszystke aspekty są umieszczone. Jak, gdzie, na czym, w jakich miejscach ustawic wędki opisał bardzo dokładnie Czesław w ksiażeczce jest tylko jeszcze o organizacji miejsca połowu. Jak jesteś zainteresowany organizacją wękowania to napisz mi o tym
Witam

jakis czas temu zakupiłem sobie Feederka Shimano Alivio do 100 g , ultra lekki , swietnie się na niego łowi , bardzo delikatny.



problem w tym że jest o strasznie miękki , gnie się przy obciążniku 40 g w pół i się strasznie boje że się połamie. Jak łowiłem na koszyk na jednym łowisku to strasznie się wygniał ale jakoś nic mu się nie działo , na filmach widziałem jak łowili karpie na takie feedery to podobnie się zachowywały , jednak czy na większe ryby typu karp , lin , duży leszcz taki feeder jest dobry ? bo mam przeczucie że on jest wyłącznie idealny do wędkowania na boczny trok za okonkiem gdzieś na rzece

Nie zakładaj nowych tematów skoro istnieje już specjalny temat gdzie można zadawać pytania o wedki do metod gruntowych.
Osobiście mam nawinięte plecionki od 0,12 do 0,16.
W zupełności wystarczą. Na początek zakup sobie 0,16-0,18, najlepiej 150 m, lub przynajmniej 125 m.
Ustka to głębokości śr.20m - 40m.
Pilkery ok 120-150g.
Z plecionek zdecydowanie najlepsza jest Power Pro.

Co do przyponu to oczywiście powinny byc.
Z żyłki ok 0,35-0,40.
Zasada taka sama jak w wędkarstwie spławikowym czy gruntowym.

Zyłka musi byc troszkę słabsza od plecionki.
A musi/powinna byc bo urwac plecionkę np. 0,18 to już olbrzymi wysiłek i bardzo niebezpieczne zadanie!
Przypon polecam ok. 1m dł. w zupełności wystarczy.

Pozdrawiam.
wilkijakies, Do ubiegłego roku w ofercie Okumy była "zwykła" Salina, szykuję się do zakupu modelu 55 lub 65 do ciężkiego wiślanego spinningu w poszukiwaniu Suma.
Od tego roku dostępna jest Salina z wolnym biegiem - Salina Baitfeeder, ta , którą pokazałeś na zdjęciu.

Salina to bardzo solidny i wytrzymały sprzęt, nie wiem jednak po co na kuter wolny bieg szpuli, zresztą ja tam się nie znam na wędkarstwie morskim tak jak na przykład Piotr czy M4ciek, wydaje mi się jednak, że model nie wyposażony w wolny bieg będzie wytrzymalszy (zwyczajnie mniej rzeczy mogących ulec potencjalnej awarii), no chyba, że chcesz tego kołowrotka używać również na przykład do połowów gruntowych. No i rozmiar 40 to na dorsze chyba troszkę za mało, wg katalogu do połowów z kutra przeznaczone są wielkości 55 i 65 a 80 to potężny młynek na sumowe (gruntowe) łowy.
Widzę że nie wziąłeś pod uwagę tego jakimi spławikami będzie łowił adrianos. Napisał wyraźnie że będzie używał wstępnie dociązonych waglerów, które raczej nie nadają się do łowienia przelotowo. W przelotowych zestawach takie jak twoje całe obciążenie powinno się znajdować tak jak zresztą widać w twoich obrazkach, w dolnej części zestawu. Ale wstępnie dociążony spławik ma przecież własne obciązenie, a w przypadku spławika 10+3 jest ono bardzo duże i to bardziej spławik będzie leciał pierwszy niż dodatkowe 3gramy na żyłce. Do takich zestawów(przelotowych) powinno się używać spławików bez wstępnego dociążenia bo te z dociążeniem mają właśnie tendencje doplątania ze spławikami dociązonymi.

Na pocieszenie rudolf pokażę Ci że moje zestawy są względnie proste w porównaniu do tego co proponuje kilkukrotny medalista mistrzostw świata i Europy Tadeusz Zalewski w książce wędkarstwo gruntowe cz.I
tylko nie wiem dlaczego, to co znalazłeś, podporządkowałeś „do tej metody” rozumiem, że pisząc w ten sposób miałeś na myśli spinning. Autosugestia spowodowała to, że



itd...

Czesiu wielkość rippera to 5 cm. , a haka to nr. 10 , a nie 3 , więc to jeden z powodów dlaczego pomyślałem o spinningu.
Przy metodzie gruntowej zważywszy na warunki panujące w łowisku założyłbym większe obciążenie , a obciążenie użyte w tym przypadku to śrucina o masie 1 gram.
To był , więc kolejny powód dlaczego znalazłem przynależność bardziej w spinningu niż w gruncie.
Ten zestaw bardziej przypominał mi kombinacje bocznego troka i to nie udolną kombinację , bo jeśli wędkarz chciałby łowić tak metodą gruntową to przy takim zestawie i w takich warunkach w rzece ( River Gade ) nie miał by szans na normalne postawienie przynęty w nurcie.
Chyba , że jestem w błędzie.
Z mojej strony mogę tylko obiecać , że będę teraz miał oczy szeroko otwarte i mam nadzieję , że wypatrzę wędkarza , który łowił w taki sposób.
Może uda mi się rozwiązać tą zagadkę??
Zobaczymy.
Ja kiedy jeszcze nie spiningowałem a chodziłem z gruntem ( na początku przygody z wedkarstwem) też miałem podobne zdarzenie. Wypad nad wisłe w Warszawie z żywcem na zestawie gruntowym ,obdarował mnie rapą o długości 78 cm . Łowiłem już rapy ponad 3 kilowe ale takiej jak ta za małolata się już nigdy ne trafiła.
Lin
czymkolwiek nęcimy w stawie, może się to obrócić na naszą niekorzyść?


Jeżeli zanęcimy za dużo i ryby nie zjedzą tego co dostaną to tak, dlatego własnie na niektórych łowiskach sa wprowadzane specjalne limity zanętowe. Zalecane jest również zanecanie odpowiednia ilością w różnych łowiskach, np.
Cytat T.Zalewskiego z książki pt. "Wędkarstwo Gruntowe cz. II"
"1-2kg w stawie
2-4kg w kanale
3-6kg w rzece."

"W stawie nęci się mało, w płynącym kanale więcej, a w szybkiej rzece najwięcej"
Przyneta na okonia: okoń jest zarłocznym drpieżnikiem, który bardzo lubi przynety mięsne( w wędkarstwie gruntowym) i gumowe (w metodach spinningowych), chociaż zdarzają się łowić okonie na błystki i woblery.
Z metod to: spinning, bat-pełny zestaw i odległosciówka. Powiedz jaką metodą chcesz łowić, to coś Ci jeszcze podpowiem.
Przyneta na okonia: okoń jest zarłocznym drpieżnikiem, który bardzo lubi przynety mięsne( w wędkarstwie gruntowym) i gumowe (w metodach spinningowych)

Po pierwsze.Co to jest przyneta miesna?A po drugie.To jakie przynety okon lubi w metodzie splawikowej?? Dalej piszesz:
Sobotnio - niedzielną noc spędziłem na nocnych, towarzyskich zawodach w wędkarstwie gruntowym. Brania - kicha totalna, atmosfera i zabawa - na pięć z plusem.
Ryba , którą wygrano zawody to płoć 10 dkg. złowiona na DS, na makaron z białym.
Była to pierwsza impreza tego typu na naszym zbiorniczku i mam nadzieję, że nie ostatnia zwłaszcza, że apetyty na takie imprezy zostały rozbudzone.
Dzięki ESSOX za wizytę, być może wniosłeś dobrego ducha do moich poczynań, bo udało mi się wygrać (!?) tą imprezę. Pozdrowienia dla Radka.
Mam wielką przyjemność (i okazję) przedstawić Wam mojego tatę- równie zwariowanego na punkcie drapieżników jak ja. To on zaraził mnie nieuleczalną chorobą zwaną wędkarstwem. Poniżej możecie zobaczyć kilka zdjęć ze złowionym wczoraj sumem 130 cm. Przynęta żywa płotka, metoda gruntowa.

Branie nastąpiło blisko brzegu około godziny 20. Pech chciał, że sum wziął na najlżejszą gruntówkę przygotowaną na sandacza. Sprzęt spisał się jednak nadspodziewanie dobrze i po około 20 minutach walki sum znalazł się w podbieraku. Woda przy brzegu ma w tym miejscu ok 10 cm głębokości, więc musiałem wleźć do wody za kostki żeby go podebrać, ale wszystko skończyło się dobrze- czego efekt możecie zobaczyć poniżej







Ja ostatnie 4 dni spędziłem nad jeziorem Nicemino koło Koszalina. Pogoda w kratke, deszcz, wiatr, słońce, burza. Przy tak nieustabilizowanej pogodzie nie liczyłem na dobre wyniki. Godzinami biczowałem wodę gumkami, blachami. Waliłem jak w studnie, ale udało mi się złapać 6 "szczupaczków" przez cztery dni. Oprócz tego na spining wchodziły duże okonie. Żadko pojawiał się maluszek poniżej 25 cm. Podpatrzyłem tutejszych wędkarzy i postanowiłem połowić metodą gruntową na czerwonego robaczka. Efekt taki :

Okoń 37 cm (mój rekord)



A tu fotka okonia wyżej z troche mniejszymi okoniami (31, 30)



A tu zdjęcia jeziorka:





Ogólnie jeziorko bardzo fajne. Spokój cisza. Z wszstkich stron otoczone lasem. Widziałem jak tutejsi wędkarze wyciągali duże leszcze, liny powyżej 40 cm. Gadałem z kilkoma wędkarzami i radzili mi przyjechać w maju, podobno szczupce biorą jak głupie, jest kilka górek gdzie można połowić garbusy. w tym roku największy szczupak jaki wyciągneli to 110 cm . W zime takie okonie powyżej 35 cm to standard. Polecam wyjazd nad to łowisko. Opłata to 30 zł za tydzień łowienia.
Panowie wędkarze.Jak efekty?Na Wisełce w okolicach Nagnajowa cieniutko,pół dnia zabawy z tyczką i efekty mizerne.Krótka certa,maleńki krąpik i leszczyk oraz drobna płotka.Gruba ryba trzyma się głębin których ciężko dosięgnąć 14-to metrową wędką.Jeżeli wejdzie ryba to tylko gruby wiślany karp który rwie delikatne zestawy.Ciężkie gruntowe zestawy odpadają,nie lubię tego typu wędkowania.W ogóle to na Wiśle ciężko o dużą rybę.Potwierdzają to rozmowy z miejscowymi "pozyskiwaczami"rybiego mięsa.Pozdrawiam
Witajcie!
Właśnie wróciłem po 36 – ciu godzinach wędkowania na rzece Bug w rejonie gdzie zaczyna oddalać się od granicy. Czemu tak długo? – Wiele by mówić, ale na pewno nie na forum. W nocy przymrozek, minus 1,3 oC lód na dachu samochodu, szron na trawie w dzień 19 na plusie. Efekty – teoretycznie 0 0 0 , praktycznie dosłownie 5 (pięć) płotek, największa ok. 20 cm + 7 krąpi największy ok. 17 cm. Tak słabo o tej porze roku jeszcze nie było, jedno branie na ok. 1,5 godz. (przynęty: larwa chruścika, pinka, biały robak, czerwony robak, kukurydza – pojedynczo i ich kombinacje), metody - zestaw spławikowy, przepływanka, lekka przystawka, ciężki zestaw gruntowy nawet ze środka rynny i nic.

Jestem wykończony – napiszcie co i jak na waszych wodach.
Pozdrawiam.
Dzięki cola
Maverick A moglbys wytlumaczyc czym to jest spowodowane, ze na prostej rurce bedzie sie platalo? Aaa.. Gietka rurka to to samo co tzw. 'zlamana' ? Dziekuje..

Daro91
Dlatego napisalem, ze wychodzi podobnie:
W wedkarstwie gruntowym to zaneta pokrywa sie ze splawikami kupionymi w sklepie..
A co do spinningu to mysle, ze jak ktos zaczyna przygode ze spinem (czyt. ja ) to wyjdzie muz raczej wiecej (stracone przynety zaczepy itp. ) niz by wydal na zanete..
Nie, ze jestem przeciwny spinningowaniu tylko na grunt nigdy nie lowilem i jak bym zlowil cos to bym sie cieszyl..

A odnosnie rybek to jakie najczesciej mozna na grunt zlowic? Slyszalem, ze leszcza lub ploc

Jeszcze dobra wiadomosc mam.. Bylem w sklepie wedkarskim.. ii.. mi powiedzieli, ze za kazde 1kg (1kg=2£) facet obniza cene o jednego funta to i tak dobrze wychodzi.. 2 czy 3kg zanety to na dlugo starcza a mozna takze samemu zrobic przeciez..

Ale sie napisalem..
Dziekuje i czekam na odpowiedzi

[ Dodano: Sob Gru 22, 2007 13:47 ]
Serdecznie Wszystkich witam, ja również jestem od niedawna (Sob Mar 11, 2006 11:52 am). tak jak moi imiennicy, też mam na imie Daniel, 16 lat, zamieszkały obecnie w Rzeszowie, "wędkarskimi przygodami" w Wyszatycach. Na Sanie w rejonach Przemyśla i Radymna łowię głównie metodą gruntową oraz b. ciężkim spiningiem i metodą żywcową. Obecnie, w czasach pobierania nauk w ZSE zamieszkuje w Rzeszowie, na osiedlu Staromieście, skąd wyruszam na spiningowanie 8 godzinne, wszelakie połowy metodą spławikową, kombinując z feederkiem i całą resztą metod. Z zawodu jestem uczniem i nierobem. Interesuję się głównie wędkarstwem, wkół którego kręci się mój czas. W wolnych chwilach lubie pojechać z ekipą postrzelać, pojeździć troche po terenie, poremontować stare iże i junaki. Musze się równiez interesować szeroko pojmowaną informatyką i jej wszelkimi technologiami, z racji moich przyszłych planów. Trafiłem tu, na foum i odrazu mi się spodobało, naprawde polecam to miejsce.

Pozdrawiam.
Witam
Jestem Dylan, a dokładniej Mateusz Dela, urodzony 05.12.1990 w Warszawie, zamieszkały w Pułtusku. Dylan to moje pseudo, zaznacze z góry. Wędkarstwem interesuję się dopiero trzeci / czwarty rok. U mnie w rodzinie nikt nie łowił ryb, do wędkarstwa nakłonił mnie mój rówieśnik. Obecnie praktykuję połów spławikowy i metodą gruntową. Na spławik idzie mi jednak coraz gorzej, na gruntówke zaś coraz lepiej, mam nadzieje że jednak obie metody będą u mnie szły do przodu. Największa rybka to leszcz 50cm, 1.6kg złowiony w tamtym roku na gruncik. Odbiegając od wędkarstwa, jestem uczniem I klasy Liceum Ogólnokształcącego, kierunek historia - angielski. Interesuję się wędkarstwem, piłką nożną, informatyką oraz kibicowaniem mojej ukochanej lokalnej drużynie. Na forum jestem od czerwca 2005 oraz jestem szczęśliwym modem To chyba wsio
Pozdrawiam
Witam
Na imię mam Konrad łowię już od paru lat u zbiegu Wisły i Narwi, na wakacje wyjeżdżam zwykle nad jeziorko.Preferuję wędkarstwo spławikowe i gruntowe.Specjalnie wielkich sukcesów jak na razie nie mam .

PS: Mam jeszcze takie pytanko gdy wyrabiałem sobie kartę wędkarską mając lat 13 zostałem poinformowany, że mogę łowić na 1 wędkę.Teraz mam 16 lat i nie wiem czy mogę już zarzucić drugą??(regulamin czytałem chyba z 20 razy i nic takiego nie znalazłem).

pozdrawiam i sorry za OT
Witam wszystkich!:P Jestem tu nowym forumowiczem.Nazywam się Wojtek i mam 17 lat(prawie, bo 17 kończę 3 marca:P).Mieszkam w Warszawie.Jestem uczniem LO na Targówku. Jak Wy wszyscy interesuję się wędkarstwem:P(już od prawie 11 lat- chorobcia jak ten czas szybko mija.)Kiedyś wędkowałem na spławik i metodami gruntowymi na stawach hodowlanych i niewielkich rzekach, aż w pewnym momencie odkryłem magię spiningu.Zostało mi to we krwi do dziś.Spining, spining, spining...to to co naprawdę mnie kręci(od ponad 6-ciu lat).Wędkuje głównie na Pilicy, rozlewiskach i jej starorzeczach, Wiśle k.Góry Kalwarii, oraz Kanale Żerańskim(na którym tylko patrzeć a będą pływały niedobitki jazgarzy i krąpi, a i oczywiście wszelkiego rodzaju topielce)-smutne ale rzeczywieste.Nie cierpię kłusownictwa, jestem uczulony na wszelkiego rodzaju: sieci,szarpanie,itp;itd.Dla ciekawostki powiem, że wędkuje u mnie cała rodzinka:), a wędkarstwo ściśle jest powiązane z moimi dawnymi korzeniami.Na zakończenie serdecznie Was pozdrawiam
WOJTEK
Wędka na suma :

łowienie gruntowe, żywcówka - długość 2,9-3,3m , 150-400g (pomiedzy), dobre przelotki. Polecam Dragon Silver Edytion Catfish (chyba tak sie pisze, nie chce mi sie isc po sprzer). Dobre sa tez pilki.

spining - nie łowie spiningiem, wiec sie nie znam i nic nie polecam.

Kołowrotek - mocny, morski lub z serii catfish lub big fish, i podobne.
Plecionka - głowna 0.30 - 0,50 , Żyłka 0,50-0,60
Przypon - spec plecionka przyponowa 0.60 - 0,80 lub wolfram badz gotowe przypony zywcowe, najbardziej wytrzymałe.

Haki - kute, sumowe lub karpiowe

Ciekawe metody polowu i dobranie reszty akcesoriow: http://www.sum.pawluk.net.pl/wedkarstwo.html

Ogolnie trzeba byc przygotowanym na wszystko, na łowisku moga byc sumy 1-2kg ale i 20-40 kg. Nie wspomne iz zawsze moze przypłynąć i 80-100kg szczegolnie na duzysz starych wodach ( rzekach, strorzeczach, zalewach).

Pozdrawiam
zresztą ten problem dotyczy innych sprzętów tak samo - tej zimy ostro przebudowałem swój sprzęt i miałem za każdym razem jak wybierałem jakiś sprzęt ten sam dylemat: co z tego, że Daiwa ma fajne kije gruntowe kiedy dla mnie 600 zł za cep do gruntówki na Wisłę to chora cena - więc kupiłem kije po nie całe 200 zł - z kołowrotkami akcesoriami i innymi sprzętami jest tak samo- trzeba znaleźć pkt. optymalny bo nie mam zamiaru na rybach zamiast myśleć o łowieniu trząść się o to, że kijek może się uszkodzić!! Oczywiście zasobność portfela wędkarza to podstawowe kryterium bo dla jednego 200 zł to dużo dla innego nie, ale zawsze ten optymalny pkt gdzieś jest - przeinwestowany sprzęt odbiera komfort łowienia - nie można też sprowadzać wędkarstwa do sprzętu bo tu nie to chodzi!!
Dnia 10 maja odbyła sie imprezka grupy Bintech ,rozpoczecie 7rano losowanie stanowisk zawody towarzyskie w wedkarstwie gruntowym nagrody piękne puchary ufundowane przez prezesa firmy.14-15 część kulinarna smażone pstrągi.pieczone ziemniaczki suróweczki Pani Dagmarki.Mecz piłki nożnej wynik jest mi nie znany ,zawody strzeleckie z broni pneumatycznej przeprowadzone przez Grzegorza Jońskiego młodzi górą , nagroda bezpłatny pobyt na łowisku, mecz piłki siatkowej było cos na temat sędziego .W tak zwanym miedzy czasie zjedzono świnkę , zabawa taneczna
Osobiście nic nie mam do Kolegów łowiacych metodą gruntowa . Sam tez niekiedy lubię powedkowac w ten sposób . Ale nie przywłaszczam sobie hektarów wody jako swoje prywatne łowisko . J nie chodzi o postawienie bojki do dokładnego zanęcenia . ale o żyłki snujące się 300 metrów od brzegu w strone otwartej wody . Przepisy określają 50 metrów od brzegu jako odległość przynależną wędkarzowi łowiącemu z brzegu . W praktyce jest inaczej , dlatego dochodzi do kłutni . Tak więc Panowie łówcie , trwajcie ale i myślcie o innych . Pozdrawiam....



Cześć
Panie Andrzeju proponuje by jeszcze raz zapoznał się pan z Regulaminem Amatorskiego Połowu Ryb i jeszcze raz przeanalizował kilka zapisów dotyczących wędkowania ze środków pływających i nie tylko. Regulamin w żadnym punkcie nie określa na jakiej maksymalnej odległości mogą łowić wedkarze z brzegu. Poza tym żadne przepisy wewnętrzne do tego roku nie regulowały kwestie wędkowania z „wywózki” na zalewie. Myli pan zupełnie temat. Zabawnie by to wyglądało gdyby wędkarze łowili do 50m od brzegu, ciekaw jestem tylko kto mierzył by owe 50m, PSR? A może Policja?
Pozdrawiam Leszek
Cześć. :D
Mam na imię ROMAN i wedkuje od paru lat nad zbiornikiem Chańcza. Szczególnie dużo czasu przebywam tu w okresie urlopowym podczas wakacji (niech żyją wakacje!), ale nie tylko. Uwielbiam obcować z naturą. Podczas lata ten ranny wietrzyk o wschodzie słonca, śpiew ptaków, lekki chłód i orzeźwienie. Uważam, że Chąńcza ma jescze sporo do zaoferowania dla współczesnego wędkarza. Chociaż wiele działań ludzi jest nie do opisania słowami. Tysiące puszek, butelek, sterty śmieci - tego przybywa niestety na brzegach. Żal aż się robi, gdy widzę, gdy byle jaki lesczyk czy płoteczka wędruje do siatki (beznadzieja). Ostatnimi czasy Chańcza przeżywa najazdy turystów. Jak tak dalej pójdzie do będzie naprawde kiepsko. Cały ten hałas, zgiełk, łodzie, motorówki jest nie do wytrzymania. To zasługa ogromnej presii ludzi, gdyż w pobliżu jest naprwdę niewiele akwenów wodnych. Rozumiem, że każdy chce odpocząc, nacieszyć się rodziną, ale niech każdy posprząta chociaż po sobie. Spokojnie można powędkować dopiero po 20 sierpnia. Mimo tego uważam, że Chańcza może jescze nie raz zaskoczyć mile wędkarza.
Uwielbiam łowić białą rybę, choć wiem, że nie jestem jescze w tym zakresie specjalistą. Ja wędkuje najczęściej metodą gruntową (ds) z brzegu. Przynęty jakich używam to m.in. białe i czerwone robaki oraz kukurydza, makaron. Choć jeszcze nie miałem wielkich sukcesów w postaci dużych ryb (okazów) to liczę, że jescze wszystko przede mną.
Pozdrowienia. Opwiadajcie o technikach (sprzęt, przynęty, miesjca) jakie stosujecie podczas połowów w Chańczy (wiecej odwagi)!!! :D
witam wszystkich zwolenników łowienia w dolinie niedziela bardzo udana niech żałują Ci których przestraszyła pogoda ryby dopisały ciekawymi braniami z wędki gruntowej brania 30 sekund po zarzuceniu czasem nie odkładałem wędki na stojak natomiast spławik moim zdaniem przeszedł na wyższy poziom ryby brały przez cały dzień ale nie tak tradycyjnie że trach i siedzi na haczyku dostałem niezła szkołę chociaż wydawało mi sie że spławik i haczyk to żadna filozofia a tu niespodzianka świetne delikatne brania czasem niewyczuwalne odjazdy w bok bez zanurzania spławika jednym słowem mistrzostwo w treningu przed zbliżającymi się zawodami. I kolejny plus dla łowiska bo w końcu wędkarstwo to przeciesz sport a miło jest powalczyć z inteligentnym przeciwnikiem. Pozdrawiam
Witam wszystkich bardzo serdecznie. Na imię mam Wojtek i jestem początkującym modelarzem.
Moim hobby jest wędkarstwo a z zawodu jestem stolarzem.
Postanowiłem zrobić pływający doskonały model do wywozu zanęty ( kule proteinowe o średnicy 18 mm ) o jednorazowej ładowności 1,5 kg oraz przynęty ( zestaw gruntowy ) . Chodzi tutaj o połów dużych okazów karpi.
Proszę o pomoc fachowców modelarzy.
Tom ja tego nie napisałem.Chciałem Ci pokazać że Reeebok doradzał według mnie jak najlepiej potrafi.Decyzje musisz podjąć sam



RAV he he ok

Tak jak Voltek napisal nieraz jest problem z komunikacja Moze troche przesadzilem z tym okresleniem "potworki", wiadomo jakie sa realie. Przynajmniej u mnie dosc mocno rozpanoszylo sie miesiarstwo wiec ryb jest coraz mniej. Kiedys jadac nad pobliska zaporowke byly ogromne garbusy, szczupaki, sandacze. Teraz szczupaka prawie sie nie uswiadczy, okoni tez coraz mniej, niedlugo zapewne to samo stanie sie z sandaczem - choc i tak jest tragedia do powiedzmy 3 lat wstecz.

W sumie najbardziej liczylem na doswiadczenie juz lawiacych metoda gruntowa, z tego co sie zdazylem zorientowac niezla bedzie wlasnie jakas karpiowka. Tak jak wspominalem zalezy tez mi na mobilnosci - mam futeral w ktory moge wpakowac cos do 1.4m Dalej nie wiem czy lepszy bedzie do tego teleskop czy np. wedka skladana z 2 lub 3 segmentow.

Tak jak wczesniej wspominalem najchetniej posluchal bym o sprzecie ktory znacie z autopsji, jakie ma plusy, jakie minusy. To owiele ulatwi wybor. Poprostu bardziej mi chodzi o opinie z wedkowania niz obserwacji w sklepie czy katalogu. A pytam dlatego bo jak wiele razy mowilem nie orientuje sie do konca i nie chce np. kupic model jakiejs znanej nawet firmy za ktory przeplace - a nie jest on wart uwagi... Czy naprawde podajac link do wyrobu tak trudno cos o nim napisac, jak sie zachowuje jakie macie odczucia w stosunku do tego produktu ??
Ja wędkarstwo traktuje prawie że zawodowo. Wychodzi mi to lepiej niż bieganie:) Mam zasadę ze co poniżej 1kg to wypuszczam:)
Wczoraj akurat byłem na rybach.. przygotowany na leszcze. Żyłka gruntowa- ciemna, metodą "na koszyk" i się okazało ze 50 m od brzegu zauważyłem lornetką małe bąbelki. Postanowiłem tam zarzucić i po 15 minutach wyciągnąłem lina 1.4kg. Drugi rzut w to samo miejsce i ku mojemu zdziwieniu o godzinie 8 na mady wziął węgorz 61 cm Dopiero na sam koniec wyciągnąłem leszcza.

pozdro
Jeśli chodzi o te określenie w wędkarstwie gruntowym to oznacza zestaw z przynętą bądź obciążeniem na bocznym troku.



No w spinnngu dokładnie chodzi o to samo.Są różne sposobny wiązania troków bocznych ,ja to robię w ten sposób że wiążę pętle dł ok 60cm, ucinam tak aby powstały 2 odcinki żyłki.20 i 40cm.do dłuższego przywiązuje hak a do krótszego obciążenie.z tym że to na grunt.na spinn robisz krótszą pętle i na odwrót ,do dłuższego końca wiążesz twistera na haku bez obciążenia a do krótszego ciężarek.
Witam wszystkich zapalonych wędkarzy Ja raczej preferuje wędkarstwo gruntowe, ale zamierzam wybrać się na weekend na Regę, w okolicy Łobza. Mam zamiar potestować kilka blaszek 0 i własnej roboty woblerki. Z kolei w przyszłym tygodniu zamierzam odkurzyć kij muchowy i wybrać się w okolice Trzebiatowa. Mam nadzieję, że coś złapię w końcu niedługo wakacje i kto wie?? może regularne wypady. Pozdrawiam
sprzeam przewodnik wedkarski pieknie ilustrowany 158 stron zawiera nastepujace podrozdzialy wedkarz xxi wieku ,pierwsze kroki wedkarza wedkarstwo gruntowe wedkarstwo spinningowe wedkarstwo w rzekach wedkarstwo morskie i wiele innych cena 45 zl ksiazka jest nowa prosze p[isac na maila jedrekkrawczyk@wp.pl zachecam bo mysle ze warto
Może,ktoś chciał by następujące pozycje:

Wędkarstwo gruntowe 1 i 2 część {Kolendowicz,zalewski}
wędkarstwo spinningowe {Kolendowicz}
Płoć {Gutkiewicz Mroczek}z autografem "Gutka"
Leszcz {Zalewskiego}

Książki używane,ale stan b,dobry.Cena za szt 25 zł z wysyłką.
ARTUR33, a czy to jest forum gruntowe? Czy może wędkarstwo spławikowe wyczynowe? Wątpię abyś uzyskał odpowiedzi na twoje pytania Proponuję zapytać na http://www.wcwi.pl lub na portalu Rybie Oko

stefiman dnia Pon 15:33, 11 Sie 2008, w całości zmieniany 3 razy
Na tym forum znalazłem cos takiego:

Rozmiary śrucin

wielkość
masa g

SSG
1,890g (błąd! Powinno być 1,6g!)
AAA
0,810g

BB
0,400g

nr1
0,280g

Nr4
0,170g

Nr6
0,105g

Nr8
0,063g

nr10
0,034g

nr12
0,020g

nr13
0,012g

I kto ma rację??



Aby to roztrzygnąć poniżej przedstawiam schemat zeskanowany z książki "Wędkarstwo Gruntowe" cz. I T. Zalewski, J.Kolendowicz, s.52:



Czyli wychodzi na to, że w przedstawionym przez ciebie schemacie jest błąd przy oznaczeniu SSG (1,89) a powinno być 1,6g

stefiman dnia Czw 16:44, 25 Wrz 2008, w całości zmieniany 6 razy
Ten kij jest naprawdę bardzo mocny i sztywny. Łowię nim na Odrze zestawami 60gr.(bo nie mam cięższych) i ciągnę potężne klenie i leszcze i nawet nie zatrzeszczy.


Nie wiem o jakim łowieniu piszesz stosując spławiki 60g. To jest łowienie gruntowe nie mające nic wspólnegoz wedkarstwem spławikowym. Można z powedzeniem zastąpić słowo łowienie słowem oranie. Jak czytam posty o "łowieniu" zestawami 60g na Odrze to zastanawiam się w którym odcinku jest ona taka szybka. Może pomyliłeś kolego rzeki. Może to był Dunajec ???.
Nie wiem o jakim łowieniu piszesz stosując spławiki 60g. To jest łowienie gruntowe nie mające nic wspólnegoz wedkarstwem spławikowym. Można z powedzeniem zastąpić słowo łowienie słowem oranie. Jak czytam posty o "łowieniu" zestawami 60g na Odrze to zastanawiam się w którym odcinku jest ona taka szybka. Może pomyliłeś kolego rzeki. Może to był Dunajec?


To widać, że nigdy nie łowiłeś na Odrze. Gdybyś łowił to wiedziałbyś o czym mówię, a nie pisał głupot, że nie umiem odróżnić Odry od Dunajca.
Dzięki o taka mi chodziło właśnie odpowiedź. Mam jeszcze jedno pytane to jak szybko i sprawnie wymienić przypon z haczykiem. Chodzi mi oto że jeżeli dam węzeł na przypon i żyłkę główną to jak zerwę np. haczyk przez jakiś wypadek to jak wymienić go nie skracając żyłki głównej? Czy jest jakiś specjalny węzeł? Jeśli tak to jaki? I ostatnie pytanie a mianowicie czy zakładać śrutę na przypon czy nie? Jeśli tak to kiedy?

Z góry dzięki za odpowiedzi:)


Siemion, to jest forum wyczynowe! Tobie brakuje podstawowej wiedzy wędkarskiej Polecam na początek książkę T.Zalewski i Jacek Kolędowicz pt."Wędkarstwo Gruntowe" cz. I i II i po lekturze zapraszam do dalszej dyskusji
W ostatnim( sierpień) numerze wiadomości wędkarskich jest artykuł o łowieniu tyczką z koszyczkiem zanętowym, warto przeczytać, to może cię zainteresować a może coś skorzystasz.
Takie łowienie gruntowe na uciągu jaki opisujesz jest możliwe, musisz zestaw mieć o ok. 3m dłuższy od głębokości łowiska aby żyłka nie wchodziła do wody prostopadle, ciężarek ok 25g żyłkę 0,18 i mocniejszą gumę. Życzę powodzenia
F.H.U. Neonek
Sklep Zoologiczno - Wędkarski
Nasz sklep mieści się w Gdowie przy ul. Krakowskiej 911 na przeciw marketu Netto.

W naszej ofercie znajduje się szeroki asortyment z branży wędkarskiej i zoologicznej
dla każdego miłośnika przyrody i wędkarstwa
Dołożymy wszelkich starań by zapewnić obsługę na najwyższym poziomie, przy zachowaniu możliwie najniższych cen.

Wprowadzimy państwa w piękny świat ryb akwariowych, kolorowych „pawich oczek” czy majestatycznych skalarów, bądź groźnych i tajemniczych „sumów rekinich”.
Znajdą państwo u Nas wszelkie dodatki dla swoich pociech: psów, kotów, gryzoni czy ptaków.

Prowadzimy również pełną gamę produktów wędkarskich takich marek jak Jaxon, Dragon, Okuma, Shimano. Uzbroją się państwo w sprzęt najwyższej jakości, zakupią przynęty zarówno spinningowe, jak gruntowe, żywe i sztuczne. W sezonie dostaną również państwo karasie, białe i czerwone robaki, czy pinkę. Możliwość sprowadzenia sprzętu na zamówienie najwyższej jakości, najnowszych modeli.
Witam!Pragnę zachęcić w tym temacie do podsuwania polecanych przez Was tytułów książek wędkarskich.
Zacznę od dwóch podręczników wędkarstwa gruntowego noszą one tytuł:
"Wędkarstwo gruntowe cz.I" i "Wędkarstwo gruntowe cz.2" Obydwie napisane przez Jacka Kolendowicza i Tadeusza Zalewskiego. Pierwsza część poświęcona jest opisaniu sprzętu do łowienia spławikowego i gruntowego oraz metodą takiego połowu. Część druga zaś Obejmuje takie gówne działy jak przynęty,zanęty. taktyki łowienia, poławianie poszczególnych gat.ryb oraz zawody wędkarskie. Serdecznie polecam.
Witam szanownego kolegę wędkarza, ja też lubię wyskakiwać na rybki, najbardziej lubię wędkarstwo karpiowe, gruntowe (feedery) i lekki spining (paproszki, małe woblerki) no i oczywiście wędkarstwo morskie.
A na jakie ryby chcesz się wybrać, w tej chwili można jeszcze łowić na spławik (dobra pogoda), na spining (ale tylko okonie, pstrągi, chyba jazie, klenie).
Okolice Piaseczna to chyba tylko Wisła, albo Jeziorka (raczej pstrągi), jest też łowisko specjalne w Głoskowie (dosyć drogie łowienie i ryby).
Też jak najbardziej jestem zainteresowany łowiskami w okolicach piaseczna.
Też myślałem o wyskoczeniu na ryby ale jeszcze karty nie opłaciłem.

Pozdrawiam
Metoda gruntowa jest to jedna z najprostszych metod w całej dziedzinie wędkarstwa.
Zestaw składa się z żyłki głównej , przyponu, sprężyny lub koszyczka i haczyka. Ktoś
sobie pomyśli ,, Jak to możliwe!?''. A no tak że brania są pokazywane
zaledwie w metrowej odległości od naszych oczów .
Rolę typowego spławika spełnia Bimbka ( kiwak ) przypięta najczęsciej do drugiej przelotki
i powieszona na żyłce. Tą metodą zawsze były zławiane te większe ryby .

Rodzaje połowów gruntowych:

Feeder

Picker

Akcesoria przydające się do połowu gruntowego :

Kiwak
- jak już pisałem , pokazuje on nam moment brania.

Koszyczek Zanętowy
- w nim jest karma która zwabia ryby do łowiska.

Sprężynka
- lżejsza wersja koszyczka , zrobiona na wody stojące.

Swinger
- mechaniczny sygnalizator brań podczepiany do podpórki pod wędke.
Bardzo popularny wśród karpiarzy
Wędkarstwo – rodzaj hobby, zajęcia rekreacyjnego i sportu, polegający na łowieniu ryb na wędkę.

Wyróżnia się pięć rodzajów wędkarstwa – w każdym z nich używa się innej, odpowiedniej metody wędkowania i przystosowanej do wybranej techniki łowienia wędki:

* wędkarstwo morskie

* wędkarstwo muchowe
* wędkarstwo podlodowe
* wędkarstwo spinningowe
* wędkarstwo spławikowo-gruntowe
* trolling (wędkarstwo)

Wędkarz powinien posługiwać się sprzętem o określonych parametrach oraz posiadać licencję (kartę wędkarską).

Źródło:wikipedia.pl
Witam

Nie bardzo rozumiem Twoje pytania Thyrwald.

1. Obciążenia dajesz na końcu linki głównej, reszta to przypon wykonany z innego materiału niż nawoskowana dratwa
2. Istnieją inne metody sygnalizowania brań niż pływający spławik - połów gruntowy z większym obciążeniem. Obserwacja drgań szczytówki, trzymanie linki w ręku, dzwoneczek
- ciężarek może by przelotowy ze stoperem na końcu linki głównej
- kilka przyponów z przynętą mocujesz do linki głównej powyżej ciężarka
3. Nie każdą rybę zacinasz natychmiast po zauważeniu brania
4. Czasami korzysta się z samozacięcia ryby połykającej głęboko przynętę z haczykiem, m.in. sznury z dużą ilością przyponów bocznych, pływające "pupy" na węgorza
5. Połów z użyciem błystek
6. Wędkarstwo muchowe z użyciem pływającej linki
7. Wędkarstwo morskie
5. Ilość użytego wosku jest mała i nie wpływa w istotny sposób na wyporność linki. Poza impregnacją, wosk skleja włókna zmniejszając tendencje do rozkręcania i strzępienia się linki.

A w ogóle to jest temat-rzeka i bez własnych doświadczeń na temat połowu ryb różnymi metodami poza lekkim zestawem kij, spławik, żyłka, haczyk - trudno jest dyskutować.

pozdrowienia Vislav
Witam.
Do wędkarstwa zamierzam powrócić po kilku latach przerwy. Na początku miało to być wędkarstwo gruntowe. Jednak po pierwszej próbie już wiem, że to nie to. Na początku swojego wędkarstwa ciągnęło mnie do spiningu. Później w tej dziedzinie również startowałem z różnym skutkiem. Raz lepiej, raz gorzej. Teraz po powrocie zamierzam spróbować wędkarstwa muchowego. Sprzęt już czeka na pierwsze łowy.

Pozdrawiam wszystkich moczykijów, życząc jednocześnie napiętego sznura.
Mikołaj "Cerberiusz"
hmmm,
napisałem tego posta tak humorystycznie, aczkolwiek jakoś mi to nie pasuje do wędkarstwa muchowego. Żaden ze mnie ortodoks muchowy, aczkolwiek chciałbym aby wędkarstwo nawiązywało do starych tradycji, a zapachy jakoś tak nie pasują. Spławikowe, gruntowe- Tak. W spnningu wiem, ze się ponoć używa na chwościki na końcach kotwiczek. Co do nimf... . Sens by to miało, tylko jak pstrągi reagują węchem na przunęty a jak wzrokiem, bo chyba wzrok jest podstawą. Ale o to trzeb aby pytać ichtiologów. Ale dzięuję za wasze posty.

seba
O i tu dziękuję za konstruktywną sugestię.
Od lat patrzę z fascynacją na muszkarzy. A teraz sam chcę spróbować.
Zdaję sobie sprawę, że w wyniku nauki sprzęt się sfatyguje i trzeba będzie go zmieniać. Stąd chęć kupna taniego zestawu do nauki ( choć i tu są głosy zapewne przeciwko - bo łatwiej się gorszym sprzętem zrazić... ale jak mam sznurem za 200 zł biczować w czasie nauki trawę i krzaki , to mnie serce boli )
Stąd właśnie pytanie o sprzęt osób, które go miały na swoich wędkach.
--
Co do kosztowności - to fakt, są zestawy za gruuuuube pieniądze, ale wydaje mi się to nieco przesadzone.
Łowię od dawna na spining. I wiem, że tam koszty woblerów, żyłki nie są małe. W wędkarstwie gruntowym też- zanęty, przynęta, to wszystko kosztuje. Tak więc ta kosztowność to nieco demonizowanie, jak widzę ;-). Mam nadzieję zarazić się muszką w tym roku, a wówczas całą zimę będę miał na kompletowanie dobrego sprzętu i naukę kręcenia much. Bo wód na muszkę mam pod dostatkiem - mieszkam prawie w Bieszczadach ;-)
Logan się zgłasza... Fakt w hatsanie którego miałem (chlip chlip) siedziało w stopce 500g ołowiu w 2 ciężarkach wędkarskich do połowu gruntowego. Dociążełem przedewszystkim dlatego że Hatsan ciążył za mocno na lufę. Dzięki dociążeniu środek cięzkości przesunoł się jakieś 3 cmetry przed spust. Dla mnie to było optimum. Kop faktycznie trochę zmalał ale to dlatego że zwiększyła się masa karabinka. Przy dociążeniu dobrze jest od razu wypełnić kolbę bo to zapobiega przesuwaniu się obciążenia i wycisza karabinek. JA najpierw robiłem watą ale dociążenie po jakimś czasie zaczeło latać. Zamieniłem watę na gąbkę upchniętą bardzo ciasno. na koniec przed samą stopkę włożyłem obciążenie zawinięte w gąbkę żeby się nie ruszało. Nieruchomme dociążenie to podstawa. Nie może latać w kolbie.
Mam do sprzedania :

Feedery Jaxon Crystalis 360,cw.do150g i Jaxon Orion 360, cw.do120g.Cena za szt.110
Książkę Wędkarstwo Gruntowe cz.2 Jacka Kolendowicza i Tadeusza Zalewskiego, cena 40 zł.
Kołowrotek Shimano Nexave 4000 RA, wraz z zapasową szpulą, cena 150 zł.
Wędke Dragon Galaxy 360 , cw.do 40 gr., teleskop, cena 200 zł.
Kontakt: mail. jaziowygroch@wp.pl , możliwość spotkania w Lublinie.

[ Dodano: 2009-04-03, 14:32 ]
Panie Wiesławie zgadzam się z Panem że ryb jest mniej niż 30 lat temu. Ale czy jezioro jest puste? No cóż, ryba jest, wystarczy letnim wieczorem obserwować tafle jeziora jak stada płoci „podchodzą” do brzegu a za nimi wędruje okoń i szczupak. Cierpliwy obserwator zauważy grzbiet okazałego leszcza a wytrawni wędkarze wytropią bagrującego lina. Na Lubowidzu najlepiej poławiać z łodzi, zarówno ryby drapieżne jak i białe. Co jakiś czas trafia się okaz, tak jak kilka lat temu szczupak powyżej metra złowiony przez wędkarza
z trójmiasta. Gdy nie posiada Pan łodzi to pozostają długie buty, i metoda gruntowa gdyż jedynie ta umożliwia dotarcie do głębokich żerowisk lubowidzkich leszczy. Spyta Pan kiedy na leszcza – najlepiej wybrać się nad jezioro i obserwować wędkarzy jak jest ich dużo to coś znaczy – jak z grzybami. Co do zanieczyszczenia jeziora to rzeczywiście sezon letni zamienia jego brzegi w śmietnisko. Przykro mówić ale wśród śmieci jest mnóstwo pudełek po robakach, foliowych worków po zanętach i oczywiście puszki po piwie chociaż te z racji surowca są czasem zbierane. Od pewnego czasu okolice jeziora są placem budowy. Stanowi to pewne zagrożenie dla środowiska ale odpowiednie komórki maja na to baczenie. Przede wszystkim my wędkarze musimy trzymać rękę na pulsie.
W niedzielę 26 sierpnia 2007r. odbyły się coroczne zawody wędkarskie o „Puchar Starosty Lęborskiego”, „Złoty Haczyk 2007”. Zgodnie z planem wędkowanie trwało 3 godziny. Pogoda nad jeziorem Lubowidz nie była najlepsza. Kilkakrotnie deszcz moczył wędkarzy i ich sprzęt, co nie przeszkadzało rybom. Nawet w czasie ogłaszania wyników i wręczenia nagród popadało przez kilka minut.
Dozwolone były wszystkie metody wędkarskie: spławikowa, gruntowa i spinningowa. Wędkarze znający jezioro preferowali metodę gruntową. Głównymi gatunkami ryb złowionych w dzisiejszych zawodach były leszcze i płotki. W zawodach uczestniczyli wędkarze z kół PZW przy KPP Lębork, Lębork Miasto i z Siemirowic. Wśród 38 uczestników startowało 9 juniorów (w tym 3 dziewczęta) oraz 1 kobieta. Do wagi ryby przyniosło 18 zawodników (łącznie 14,5kg). Najlepszy z seniorów, Adam Makurat z Koła Lębork Miasto zdobył Puchar Starosty 3086 punktami, w kategorii kobiet zwyciężyła Iwona Ciupa 907 punktami, a w kategorii juniorów Much Piotr wywalczył zwycięstwo 1684 punktami. Wręczenie pucharów odbyło się niestety bez udziału fundatora.
Do tej pory przeczytałem "Wędkarstwo Rzeczne" W. Strzeleckiego, obejrzałem też jeden z filmów WMH o łowieniu brzan na Wiśle. Szukam czegoś o podobnej tematyce, książek ale także artykułów w gazetach i innych publikacji. Interesuje mnie feeder/ciężka denka na dużych nizinnych rzekach.
Co możecie polecić, z czym się zapoznaliście
Witam

Zarząd koła nr 67 PZW w Łomiankach zawiadamia, że w dniu 20 czerwca 2009r na łowisku specjalnym „OKOŃ” odbędą się Towarzyskie Zawody Spławikowo - Gruntowe. Zawody odbędą się w dwóch 3-godzinnych turach, bez podziału na kategorie wiekowe. Opłata startowa wynosi 60 zł od zawodnika.

Plan zawodów:
6.00- Zbiórka zawodników
6.30- Losowanie miejsc
7.25- Sygnał do nęcenia
7.30- Rozpoczęcie I-tury
10.30- Koniec I-tury i ważenie złowionych ryb.
11.00- Losowanie i zmiana stanowisk.
11.55- Sygnał do nęcenia.
12.00- Rozpoczęcie II-tury
15.00- Koniec II-tury i ważenie złowionych ryb.
16.00- Ogłoszenie wyników i wręczenie nagród.
16.30- Wspólne grillowanie.

Zapisy wraz z opłatą startową przyjmowane są u kol. Radosława Czajkowskiego w sklepie wędkarskim ELDORADO przy ul.Warszawskiej 35 w Łomiankach. Wszelkie informacje można uzyskać pod nr tel : 0-606-118-783.

!!! Zaprasza wszystkich członków oraz sympatyków wędkowania na wspólną zabawę !!!

Zarząd koła nr 67 PZW
Serdecznie witam wszystkich na forum. Mam na imię Darek. Mieszkam w Nysie. W maju kończę 16 lat. Moim zainteresowaniem jest m.in. wędkarstwo. Łowię najczęściej na spławik. W tym roku chcę zacząć połowy metodą gruntową. Rybki najczęściej wypuszczam. Grywam w Fishing Simulator 2 zarówno jak większość z Was. Mam nadzieje że forum sie rozwinie Pozdro dla wszystkich
Chciałbym aby to był temat podstaw abc wędkarstwa gruntowego na drapieżnika dużo osób czegoś takiego szuka podstaw Ja przede wszystkim;)

Chodzi mi o żywą rybkę jak i martwą, o to jakie haki, kotwice, żyła, wyjaśnienie czemu na rzece tak a na wodzie stojącej inaczej poprostu łopatologicznie wyjaśnienie od podstaw jaka wędką młynek wszystko taki porządny artykuł

I proszę aby nie było w tym temacie sprzeczek tylko nauka dla tych co są laikami ( czytaj JA )

Za wyjaśnienia i całą resztę będę bardzo wdzięczny
1
lepiej kup sobie pojedyńczo wędki a dobre bo nakupisz dziadowizny która nie będzie się do niczego nadawała teraz idzie wiosna więc bolonka chyba się przyda a potem feeder



Popieram zdanie Maverik o ile Cię stać na taki sprzęt bo troszkę to kosztuje. Bolonki wychodzą w długościach bodajże od 5m do 8m długości do tego musisz zakupić odpowiedni kołowrotek bo karpiówka to sie nie nadaje w ogóle ponieważ musi być mały i lekki. Łowiąc tą metodą wędek trzymasz cały czas w ręce.

no i jeszcze jakbyś chciał zakupić wędkę uniwersalna gruntowa-spławikowa myślę ze mogę ci coś polecić z oferty Dragona. Jest to wędka teleskopowa czyli czyli porostu segment wchodzący w segment.
KATALOGOWO opisują to następująco: Wędzisko do połowów spławikowych i lekkiego wędkowania gruntowego z koszyczkiem zanętowym! długości są następujące 3,6m c.w3-20g 3,9m c.w5-30 4,2m c.w10-40 NOWOŚĆ 2009

Następna sprawą byłaby sama gruntówka na wody stojące jak i rzeki. tu już masz konstrukcje 3 częściowe. posiada 2 długości 3.6 i 3.9 oraz 4 ciężary wyrzutowe 40 60 90 120g
witam mam pytanie dopiero chce zacząć wędkarstwo gruntowe i mam pytanie co do sprzętu wędkę już mam i nie wiem co jeszcze potrzeba a wiem ze jest coś takiego jak sprężyna i powiedzcie co potrzeba, jak zamontować i jakie będą koszty

czekam na szybką odpowiedz

Z Góry Dziękuje Paweł
1
Zawsze okrągły z dociążeniem, nawet jak zrobimy za bardzo wiążącą zanęte wystarczy dwa obroty korbką i już problem z głowy



No ten okrągły to na rzece się raczej nie sprawdzi. Ja na rzeczkę używam kwadratowych.

A tak do tematu to powiem, że w wędkarstwo gruntowe bawię się od kilku miesięcy i zawsze używałem koszyka, moi znajomi także. Może to kwestia przyzwyczajenia, ale jakoś nie ciągnie mnie do wypróbowania sprężyny.
Ja w żadnym wypadku nie twierdzę, że Robinson to zła firma


Kiedy zaczynałem swoją przygodę z wędkarstwem i myślałem, że to tanie hobby, kupiłem sobie kołowrotek Robinson Cario a zapłaciłem za niego trochę ponad 40 zł.. Raczej mały i używałem go do metody gruntowej. Spisywał się przez 3 lata całkiem przyzwoicie pomijając dość sporą pracę wsteczną korby ale wtedy myślałem, że tak musi być :mrgreen: Mimo to da się jeszcze dziś na nim wędkować.
Potem kupiłem kołowrotek Robinson Flash za prawie 80 zł. Był chyba trochę lepszy niż posiadany przeze mnie jego poprzednik a bynajmniej tak mi się wydawało. Używałem go do spinningowania, lecz po kilku, może kilkunastu wyprawach zaczęła mi strasznie obcierać rolka ułatwiająca przesów żyłki na kabłąku. Do tego niesamowity odgłos tego obcierania. Rozebrałem i posmarowałem ten punkt smarem do kołowrotków i… NIC, żadnej poprawy. W tym dniu postanowiłem, że nie kupie już nic co ma nazwę Robinson.
Nie wiem, może trafiłem na felerny kołowrotek tak jak można trafić na feler w sprzęcie najlepszych firm ale taka argumentacja do mnie nie przemawia i nie będę więcej ryzykować.
Drogi Qbo. Przykro mi to stwierdzić, ale ty chyba nie potrafisz czytać, a jeśli potrafisz to masz klapki na oczach i patrzysz tylko na to co chcesz widzieć i przeczytać.
Nie wmawiam Ci, że Shimano jest produkowane tak samo jak Jaxon ani też, że nie widać różnicy w jakościach tych kołowrotków.
Gdybyś troszkę uważniej śledził moje posty to byś wiedział, że pisze o kołowrotku firmy Spro i chyba to umknęło Twojej uwadze.
Kołowrotek Spro Blu Arc jest budowany na takiej samej licencji i podzespołach jak kołowrotki Ryobi oraz amerykański Penn.
(Oto opis kołowrotka przez importera: Seria Blue Arc Tuff-Body rozszerzyła się o dwa kołowrotki gruntowe. Produkt oparto o sprawdzony korpus oraz mechanizm japońskiego koncernu RYOBI i amerykańskiego PENN (model APPLAUSE).)
Jedyną zmianą w tym kołowrotku jest zmiana liczby łożysk i nazwy wytwórni.
Jeśli masz na ten temat inne zdanie to proponuję poczytać Ci opisy tych kołowrotków na stronach Polskich a jeśli znasz języki obce to na stronach producenta.
To czy firma Spro płaci firmie Ryobi czy też firmie Penn za korzystanie z ich patentu mnie osobiście nie interesuje więc ten temat pominę. Co do kupowaniu na targu kołowrotków z przyklejanymi nazwami firm jakie opisałeś to ja osobiście nie kupuję na targu tylko w sprawdzonych sklepach wędkarskich ale chyba Ty masz w tym dużą praktykę skoro tak dobrze znasz bazarowe towary.
Nie mam ochoty dalej prowadzić z Tobą utarczek słownych wiec proponuje żebyś powstrzymał się troszkę przy pisaniu następnych postów i przestań krytykować innych za to, że mają inne poglądy niż Ty.
Pozdrawiam.
W zeszłym roku zdałem kartę wędkarską i opłaciłem sobie łowisko (jako niezrzeszony w PZW) lecz jest to strasznie drogie i chciałem sie zrzeszyć w związku, co sie okazało udałem sie do koła wędkarskiego i zapytałem o wysokość składek jakie muszę uiścić aby być zrzeszony w PZW no i usłeszałem ze muszę zapłacia ponad 150ZL :shock:
Mam pytanie czy te składki są naprawdę takie wysokie czy goście z PZW mnie w "balona" zrobili ???????????????????????????
okręg KATOWICE
jestem uczniem (gimnazjum) interesuje mnie tylko wedkarstwo gruntowe (czyli bez dodatkowych opłat na łódkę itd)
jeśli można podajcie mi kosztorys takiego zrzeszenia

ZA WSZELKA POMOC WIELKIE DZIĘKI
POZDRAWIAM I CZEKAM NA SZYBKA ODPOWIEDZ
ŻYCZE wszystkim połamania kija
do wędki dokupić JAXON VERTIGO FRM


To kołowrotek z wolnym biegiem, który stosuje się w wędkarstwie gruntowym , tak więc używanie go do spinningu nie ma najmniejszego sensu

Jeśli chcesz kołowrotek do spinningu (niskobudżetowy) to proponowałbym dołożyć troszkę i kupić Shimano alivio 2500FA. ( tutaj kupisz dosyć tanio http://allegro.pl/item632...0fa_gratis.html ). Jest to w miarę uniwersalny kołowrotek, który mógłbyś przekładać, jednak jest to dosyć uciążliwe i niepraktyczne.
1
Mam pytanie(mam nadzieję, że odpowiedni temat) otóż: mam już skromne doświadczenia w spławikowaniu i wędkarstwie gruntowym. Chciał bym też spróbować spinningu Mój sprzęt to dziadkowy spinning 2m, 0-15g. Zastanawiam się czy ten sprzęcik nadaje się, żeby pobawić się trochę w jeziorowy(czasami rzeczny) spinning. Z góry dziękuję za odpowiedź
Witam.
Mam na sprzedanie dwie wędki EUROCOR CX, 20-60g, 3,5 m długości. Są one w przyzwoitym stanie . Mam tez dwa kołowrotki Dragon magnum heavy 240 i 340. Jeden z tych kołowrotków jest jeszcze na gwarancji. Nigdy nie było z nimi jakich kolwiek problemów. Świetnie nadają sie do wędkarstwa gruntowego. Posiadam tez dwukomorowy pokrowiec dobre jakości. Z ceną na pewno jesteśmy sie w stanie dogadać Dla zainteresowanych posiadam tez zdjęcia.
1
Zachęcam byście pisali w tym temacie o wszelkich przewodnikach wędkarskich, monografiach i innej literaturze związanej z wędkarstwem oprócz czasopism. W razie czego będzie można komuś polecić konkretną pozycję.

Ja ze swej strony polecam dwutomowy przewodnik:

Jacek Kolendowicz, Tadeusz Zalewski
Wędkarstwo gruntowe, cz.1, cz.2



Jest to praktycznie kompendium wiedzy o wędkarstwie gruntowym, od spławika po grunt, opis praktycznie wszystkich metod. Zawarte są tu informacje o każdym elemencie zestawu /od haczyka po wędziska/, opisane są sposoby połowu konkretnych gatunków ryb, są informacje o przynętach i zanętach.
Bardzo ciekawa pozycja
1
Niestety obniżanie się poziomu wody w rzekach to zjawisko dość powszechne, szczególnie widoczne na przykładzie niedużych cieków. Mniejsze rzeki niosą o wiele mniej wody niż kilkanaście/kilkadziesiąt lat temu, mogą to potwierdzić starsi wędkarze. Dzieje się tak zapewne wskutek różnorakiej zabudowy hydrotechnicznej, obniżania poziomu wód gruntowych, zmian klimatycznych itp. Winę za to, co dzieje się z rzekami ponosi niestety człowiek.
Ja mieszkam w Kołobrzegu, to nie duże miasto, jakies 50tyś mieszkańców, max!!
Mam w sumie 3 sklepy, i musze powiedzieć ze są bardzo zróżnicowane. Ja praktycznie chodze do jednego bo mi najlepiej odpowiada!! Towar jest bardzo dobrze wyeksponowany na stojakach, jest duży powierzchniowo, wszystko jest elegancko poukładane. Sklep jest podzielony mozna powiedzieć na wędkarstwo Spiningowe, tzn (błystki, woblery, gumy) oraz na wedkarstwo morskie gdzie są pilkery przywieszki itp. oraz na wedkarstwo spławikowe i gruntowe. Pracuje tam wspaniały znany w Polskim świecie Wędkarskim wędkarz!! więc zawsze służy radą i pomocą, jest ekspertem w w łowieniu salmonidów!! i nie tylko Więc polecam ten sklep wszystkim którzy zamierzają łowić w Kołobrzegu i jego okolicach!!...

pozdrawiam
1
Wędkowanie z "koszyczkiem" nie jest jakąś odmienną metodą od przeciętnie zwanych gruntowymi. Możesz koszyczka używać przy klasycznej gruntówce lub łowić za pomocą wędki z drgająca szczytówką. Koszyczek służy w tym przypadku jako obciążenie zestawu i jako podkarmiacz potrzebny do nęcenie w pobliżu przynęty. Niewiele się różni od wędkowania ze sprężyną jeżeli przy pomocy takowej już łowiłeś Poszperaj na forum bo jest mnóstwo o tym napisane.
W związku ze śmiercią mojego taty wędkarza szukam osoby która tak jak ja jest z Krakowa lub okolic
i nielubi wędkować sama może niema jak dojechać na łowiska .Ja mam 30 lat żone 2 dzieci.Łowię metodą gruntową często robie zasiadki nocne.

Sprecyzowałem nazwę tematu i przeniosłem do "Wspólnego wędkowania" - admin
1
Hummm... No przyznam ci rację ale nie do końca przecież można dorabiać zanętę gdy zestaw jest w wodzie no to już zależy od tego jakie wędkarz ma podejście jeden woli zaoszczędzić te parę złotych jeżeli nic mu nie będzie brało a drugi nie chce marnować czasu na dorabianie zanęty

Tak więc jak napisałem to już wola wędkarza.



Nie wiem ilu zawodach brałeś udział, Ja zanim zacząłem się bawić w spining łowiłem na tyczkę i na bolonkę na zawodach, weź mi zdradź tajemnice jak dorabiasz zanętę, a zestaw jest w wodzie, w tym momencie łowisz z pół gruntu , co na zawodach wielu wypadkach kończy się dyskwalifikacją, można położyć np. na podpórkach tyczkę jeśli donęcamy, ale osobiście nie widziałem zawodników łowiących w metodzie spławikowej żeby ktoś taka robił, chyba ze są to zawody gruntowe to może, w tym przyznam Ci racje
Posłużę się przepisem z książki wędkarstwo gruntowe:
biszkopty zmielone(lub bułka tarta) - 40%
płatki owsiane zmielone - 40%
kasza kukurydziana - 15%
mąka kukurydziana - 15%
ziarna słonecznika zmielone - 5%



sorry,ale czy ktoś widział produkt o zawartości czegoś 115%? to tak jakby spirytus miał 120%

[ Dodano: Pią Wrz 12, 2008 20:23 ]
Zanęty własnej roboty

Teraz w czasie, gdy sklepy wędkarskie oferują całą gamę zanęt, w zasadzie nie ma sensu robić ich samemu.
Jednak często lepsze wyniki osiągam na zanęty własnej produkcji. Zastanawiałem się nad tym zjawiskiem i doszedłem do wniosku, że w czasie, gdy łowisko jest poddane dużej presji wędkarskiej ryby po prostu kojarzą dany zapach z potencjalnym niebezpieczeństwem. A zanęta zrobiona własnym przemysłem jest po prostu inna.

Podaję przepisy na dwie sprawdzone zanęty

Zanęta powierzchniowa
-biszkopt zmielony i odsiany (dobrze wyprażony)
-mączka kukurydziana
-bułka tarta (też odsiana i wyprażona)
-słonecznik lub siemię lniane (wyprażone i drobno zmielone)
-kakao

Z tego, co zostało po odsiewaniu robimy zanętę gruntową

-bułka tarta gruba
-chrupki kukurydziana zmielone
-płatki owsiane zmielone (kleją zanętę więc nie dużo, do 10% objętości)
-kukurydza konserwowa przetarta przez sito
-wiórki kokosowe
-ziarna nasion oleistych (wyprażone i zmielone)

Przepisy zaczerpnąłem z książki „Wędkarstwo gruntowe” i ładnych parę lat już je z powodzeniem stosuję, często modyfikując, i eksperymentując z dodatkami.
życzę smacznego i super połowów
1
Tak w skrócie powiem, że wędkuję z przerwami od jakichś 25-30 lat i pamiętam pierwszą moją bambusówkę, która służyła mi dzielnie przez lat parę (potem dratwą wiązałem do niej przelotki, zabezpieczając następnie lakierem do paznokci mojej mamy). Obecnie najbardziej lubię spinning i muszkarstwo, choć i na feederka czasem coś połowię albo na spławik również.

Co do spinningu - łowiłem swego czasu dużo na "łyżki do butów", czyli wahadłówki, na rozlewiskach (szczupaki jak marzenie), na obrotówki, ale najbardziej lubię woblerki. Łowię na nie szczupaki, okonie i sandacze. w tym roku spróbuję suma na Bugu, ale to raczej metodą gruntową, nie spinningiem. Nigdy jeszcze nic nie złowiłem na gumki. Ponoć metoda ta jest porażająco skuteczna... mnie się jeszcze nie udało, ale cóż... popróbuję jeszcze, bo łatwo się nie poddam.

Poza wędkarstwem mam jeszcze wiele innych interesujących hobby, jak choćby PDA czy radioamatorstwo CB i KF .

I to by było w skrócie tyle o mnie.
Mam na imię OSKAR mam (26l.)
Jestem ze Starogardu Gdańskiego.Wędkuje od młodych lat , aktualnie: połowy jezioro w Osieku metoda spławikowa,gruntowa, ostatnio Łeba DORSZE:) mam zamiar dowiedzieć się czegoś ciekawego na forum i podzielić się także wiedzą ....
POZDRAWIAM WSZYSTKICH MIŁOŚNIKÓW WĘDKARSTWA
Witam , może moja reakcja była za ostra na Zębatego ...?
w takim razie przepraszam urażonych ale poczułem sie dotknięty jego bezpodstawnymi wypowiedziami ....
Jestem wędkarzem z przynajmniej podwójnym starzemi nigdy na innego wędkarza nie wygadaywałem podobnych głupot

Na Mierzawie prawie nie ma wody. jest oczywiście za dużo wędkarzy a tubylcy jak to bywa mają ogólne przyzwolenie na kłusowanie w rzece
łąpią jak chcą i kiedy chcą
poza tym uregulowanie rzeki i ogólny niski stan wód gruntowych spowodował że ryby nie maja schronienia , bo woda w lecie ledwo sięga kostek.....
Pisanie o krakowskich wycieczkach które trzęsą rzeką są wyssane z palca
ponieważ zła tendencja jest na wszystkich rzekach a nie tylko tej najbliższej Wodzisławia

Zapraszam wszystkich wędkarzy na rzeke Słupie , bardzo mili i przyjażni ludzie
Ryby są zawsze a piękne krajobrazy cisza i spokój gwarantowane....
Pozdrawiam wszystkich prawdziwych wędkarzy i połamania....

scalone
Ja czytałem dwie części książek "Wędkarstwo gruntowe"
Autorzy; Jacek Kolendowicz,Tadeusz Zalewski
W pierwszej części można dowiedzieć się wszystkiego na temat sprzętu potrzebnego do łowienia wędkami spławikowymi i bezspławikowymi oraz na temat sposobów łowienia takimi wędkami.
W drugim tomie zaś zawarto informacje na temat przynęt,przygotowywania zanęt oraz sposobach łowienia konkretnych gatunków ryb.
Książki godne polecenia. Dużo rysunków, zdjęć i wszystko bardzo przyjemnie wytłumaczone.
Pozdrawiam!
Szybki!
W dobie tak popularnej ryby jak karp i popularnej grupy wędkarzy jaką są karpiarze mam pytanie. Ilu jest karpiarzy na forum??



Sprawdź w tematach związanych z metodami gruntowymi, sposobami połowu konkretnych ryb, naszymi połowami i innymi działami, a nie idź na łatwiznę i pytaj ilu jest karpiarzy, wielu zapalonych wędkarzy łowi karpie nie tylko jak przyłów.

Czemu ta zakładka nie jest tak mocno rozbudowywana??



Może spróbujesz rozwinąć temat, w jakim sensie rozbudowana?

Czy istnieje jakieś bardzo popularne forum karpiowe, można rzec sztandarowe??



Nie namawiaj uczestników forum do łamania regulaminu, choćby i takie było nie odpowiadamy za aktualne linki do żadnego z for wędkarskich i z tego też powodu nie wklejamy do nich linków.
marcin.dock, ja mieszkałem i pracowałem w Szwecji 3 miechy.
Jeśli chodzi o spinning, to polecam Ci kij o długości 2,70 - 3 m. o CW 20-60. Na razie nie podam Ci ani modelu ani marki, tylko taką ogólną wskazówkę, bo nie wiem na co Cię stać, jakie marki preferujesz i skąd masz zamiar nabyć sprzęt.
Do połowów białorybu... napisałeś w spławikowych, wiec przypuszczam, ze chodzi o spławik, jakaś maczówka cięższa lub teleskopik, długość około 4 m i cw do 30 g.
W Szwecji ryb jest ogrom, miejscowi i przyjezdni wędkarze nastawiają się głównie na łososiowate i szczupaki, a białoryb mało kto łowi. Sam widziałem ponad kilowe wzdręgi, kilkukilogramowe jazie i leszcze.
Jeśli zaś chcesz połowić metodą gruntową, to polecam cięższy feederek.
Na razie tyle informacji
...Nigdy nie bralem udzialu w zawodach splawikowych czu gruntowych ale zastanawia mnie czy wszystkie ryby plywajace w siatkach latem przy kilkudziesiecio stopniowym upale przezywaja.Jesli tak to skad po takich masy drobnicy plywaja do gory brzuszkami...



Dzięki Mirek, że o tym wspomniałeś. Miałem o tym napomnieć, jednak wątek dzieci tak mnie pochłonął, że zapomniałem. To prawda co piszesz, sam widziałem jak po zawodach spławikowych, rzeką płynęły dogorywające lub już martwe ryby. Czytałem też w jednym z miesięczników wędkarskich o tysiącach uklei i innych drobnych ryb, które po zawodach spławikowych organizatorzy zwyczajnie zakopali, gdyż nie wiedzieli co z nimi zrobić. A jak wiadomo, wciąż panuje u nas przekonanie, że jeżeli nie ma dowodów, ani świadków to i nie ma sprawy.
Cieszę się że zabrałeś głos, miło jest wiedzieć, że są wśród nas ludzie wrażliwi na krzywdę innych.

P.S. Też wolałbym, aby zawody były przeprowadzane na żywej rybie. Jednak zdaję sobie sprawę, że są sytuacje kiedy jest to niemożliwe. Dlatego nie rozumiem wzburzenia niektórych forumowiczów faktem, że złowione na takiej imprezie ryby są (jak wspomniał Mirek) licytowane, wymieniane bądź zwyczajnie przekazywane ludziom potrzebującym.
Myślę że jest za mało strażników do ochranianych przez nich wód.W okresie od maja do grudnia na Bugu miałam tylko raz kontrolę,a jeździłam dosyć często.Moi znajomi
nie mieli jej wcale.Pieniądze składkowe nie są do końca prawidłowo spożytkowane.
Owszem wiele się dzieje bo zarybiają.Tu wrócę do mentalności ludzkiej i granic wędkarstwa z klusownictwem.Kilka lat temu do Bugu wpuszczono dużą ilośc 30-40cm suma,ale dziś jest go mało bo na odcinku 40km rzeki stał się głownym łupem pseudowędkarzy,którzy oblegali brzegi wędkami gruntowymi,łowiąc i zabierając zapuszczone sumy.Niektórzy osobnicy łowili od kilku do kilkunastu sztuk dziennie.
Nie pomógł regulamin PZW,nie pomogła etyka ludzka i wędkarska.Pazerność to też wróg ryb.
Wisła - w Sandomierzu
W sandomierskiej Wiśle można złowić wiele dorodnych ryb. Znacznie węższa w tym miejscu rzeka pogłębia się, a liczne tamy i umocnienia tworzą wiele atrakcyjnych stanowisk. Na obu brzegach jest co niemiara dobrych stanowisk, w równej mierze przed i za miastem. Lepszy dojazd i dojście do stanowisk oferuje prawy brzeg, szczególnie na odcinku od mostu drogowego do mostu kolejowego w okolicy Zalesia Gorzyckiego. Presja wędkarska jest ogromna, bo łowią tu zarówno wędkarze miejscowi, z sąsiedniego Tarnobrzega oraz wędkarze kieleccy. Mimo tego wędkowanie może być udane. Międzytamia są spokojne i głębokie, a warkocze za główkami skrywają dorodne drapieżniki. Wysokie tamy są usypane z grubego narzutu kamiennego i są dobrymi stanowiskami dla wędkarzy gruntowych i spinningowych. Przy podniesionej wodzie warto obłowić niegłęboki odcinek ujściowy (woda nizinna) pstrągowej Koprzywianki. Konieczne wtedy okażą się gumowe wysokie buty.
Struktura gatunkowa ichtiofauny: płoć, brzana, kleń, ukleja, okoń, krąp, sum, jaź, boleń, sandacz, świnka, pozostałe wędkarskie ryby.
Szerokość lustra: do 100 m.
Rodzaj dna: piaszczyste.
Dojazd samochodem do łowiska: bardzo dobry. Aby dotrzeć do ostróg na prawym brzegu należy tuż przed mostem zjechać w prawo i za sklepikiem skręcić w lewo w kierunku rzeki. Polną drogą wzdłuż wału można jechać w dół rzeki. Jesienią roku 2003 trwały tutaj prace remontowe wału i nawierzchnia dróżki była zniszczona i pokryta grubym błotem. Można również ul. Powiśle (od sklepiku) jechać daleko w dół rzeki i tam znaleźć dla siebie stanowisko.
Tak łowię pod lodem, ostatnio byłem 2 tyg temu bo niestety teraz przyszła odwliż. Oczywiście w zimie trzeba zachować szczególne środki ostrożności bo wiadomo lód potrafi być zdradliwy. Głównie biorą okonie. (wrzuciłem kilka fotek w dziale o przyrodnikach 0 Heh.... wędkarstwo to piękny sport,naprawdę a jeśli jeszcze mamy pod nosem łowisko pełne pięknych garbusów to żyć nie umierać. Zapewne senni z okoniami miałaś problem przy skrobaniu co ? A ta wędka zarzucana daleko to metoda gruntowa.
na Biggame Mauritius.
Tu masz tpis
Biggame Mauritius
peg.2: Łowimy pod koniec miesiąca maja – sierpnia. Końcówka przypływu przed południem. Temperatura powietrza około 21,5 st. Celsjusza po południu około 22,5 st. Celsjusza. Wędkę gruntową rzucamy w promieniu około 50 m od wędkarza w wodę około 14-15 st. Celsjusza. Przynęty: DB Big Game JK.Freds Fisch Bait, Sandel, Bonito, Cod, Gulf Killifisch. Wędka spławikowa: spławik pensil small (slidr knot position ustawiamy na 10,5). Łowimy na 4 kawałki Garfish. Haki 1, żyłka 40lb sea dacron. Przykładowe daty na 2007: 17 June godzina 18:00, 18 June godzina 8:00, 24 June godzina 10:00, 4 July godzina 17:00, 20 August godzina 18:00 i wiele innych dat.

Piszą że na pegu drugim ale spóbuj na 3. Spróbuj date 4 july godz 17:00 albo inne jakie podali powyzej

Tu masz link http://www.nellestijntjes.nl
Powiem Ci, że metoda gruntowa jest u mnie dosyć popularna. Chociaz mój zestaw wiele ma do życzeń. Do tej pory, moja jeziorkowa gruntóka wyglądała następująco.
Zyłeczka, nie gruba ... nie jestem lowca okazów ... 20. Chociaz 25 wyglada tez na przyzwoitą. Przypon o dlugosci 20-25cm Do tego za przyponem zakończonym krętlikiem umieszczałem sprężynę, którą napełniałem zanętą. Chlup do wody, bombka na zylkę i oczekiwanie na brania. Nie jest to zestaw jakiś wymyślny. Typowa gruntówka na niedługiej zasiadce.
W tym roku przerzucam się na drgająca szczytówke. Wiele na ten tmat czytałem. Metoda coraz bardziej popularna wsród wędkarzy. Dotyczy zarówno wędkownia rzeczngo jak i na jeziorku.
Najważnjszą rzeczą jest wędzisko ... tj picker-delikatniejszy kijaszek i fedder-solidnejszy zestaw. Wędziska kupisz juz na ok 100
W zależności jakiej rybki sie spodziewasz wybierasz taki kijek. Uważam że do nauki, ja tez tak uczynie, sprawie sobie taki pol fedder, pol picker. Takie cus pośrodku. Do tego przypon 20-25cm o grubości np 12-14. Koszyk bez lub z obciązeniem(nad rzeką oczywiście z obciazeniem) umieszczonym na rurce antyspolątaniowej. Przynęta robaczek bialy lub kukurydza.
Takim zestawem z powodzeniem mozna przysiasc na plotke, leszcza karpika w jeziorku lub co bozia da nad rzeczka.

Mozna by jeszcze wiele pisac na ten temat. Odsyałam do portali wędkarskich, gdzie znajdziemy bardzo ciekawe artukuły.
Ten rok bedzie nosil dla mnie miano "dragającej szczytówki"

pozdrawiam,
wicker
przytoczę wam maly fragmencik ksiazki "wędkarstwo gruntowe cz. II" Kolendowicza i Zalewskiego:

W naszych wodach wszystkie karpie pochodza z zarybien, poniewaz nie sa w stanie sie tutaj rozmnazac. Do rozrodu potrzebuja bowiem wody o dosc wysokiej temperaturze (okolo 18C) i swiezo zalanych łak- sa przeciez rybami rzecznymi. Takie warunkow czasie wiosennych wylewow rzek w zasadzie nie wystepuja
Kiedyś to było sandaczowanie na j.pakoskim. Teraz widzę z całym szacunkiem że nawet echosonda za wiele nie pomaga. Nie było zasiadki by ktoś na brzegu nie cieszył się kilkukilogramową sztuką. Młody byłem - nie dla mnie to było łowienie, raczkowałem w wędkarstwie gruntowym a i sprzetu nie miałem by dorzucić gdzie potrzeba w głębokie koryto. Dlaczego taki nędzny obraz tych naszych jezior . Cóz - Gospodarka rabunkowa i wędkarstwo rabunkowe. W latach najwiekszej świetności na łowisko sprzedawane było 1000 (tysiąc) zezwoleń . Łatwo sobie policzyć ile ryb wypadało z wody. Leszczy łowiło się po 10-20 kg. Sandaczy też niemało razem z węgorzami. Wszyscy przyczyniliśmy się do takiej sytuacji - hehe - a teraz NO KILL - bo nawet killllll to nie ma na czym wykonac

Gratuluje - może jeden z oststnich wrócił do wody
Co was tak zamurowało? Aiwaniuk napisał, żeby pytać, to trzeba pytać. Ja zapytowywuję o ile ostatnio wzrosły wynagrodzenia burmistrza /o ile rzeczywiście wzrosły/ oraz diety radnych. Może być procentowo lub konkretnie w zł.


Kiedy zacznie sie budowa trasy spacerowej w kierunku "Wylotu".W ubiegłe wakacje czytałem,ze Węgorzewo dostało m.in.na ten cel duże pieniadze.
Ja się zastanawiam czy tam jest potrzebna droga z kostki.Czy nie wystarczy dobrze utrzymana droga gruntowa? Takie gruntowe drogi ,wśród zieleni i dzikich terenów, tez maja swój urok i nie trzeba do tego kostki czy asfaltu.Dobrym pomysłem było ustawienie tam ławeczek z pni drzew.Ludzie starsi mogą odpocząć i iść dalej.Problem w tym,że wędkarze zabierają te ławczki i ustawiają tuz nad kanałem.Może jeszcze dorobić kilka i jakoś je przytwierdzić do podłoża?
Jesli mieszkasz w londynie i tam lowisz ryby podziel sie swoim lowiskiem...

Ja dla przykladu podam river Wandle na colliers wood.

Wystepuja tu nastepujace ryby :
Brzana-czesto nawet kilowe
Klen-wedkarze gruntowi czesto lowia nawet sztuki 3lb
Pstrag-jest go tu malo z powodu niezbyt czystej wody w niedalekiej przeszlosci.Niegdys Wandle byla jedna z czolowych angielskich rzek pstragowych .Teraz sytuacja sie juz polepsza ale lowi sie jeszcze male pstragi .Ja mialem przyjemnosc spotkania sie z okolo
40cm potokowcem lecz po kilku mlynkach uwolnil sie z muchowki.

Obowiazuja zezwolenia EA.

Polamania kija...

Usun??em opis tematu, bo by? identyczny z jego nazw?
witam wedkarze, jestem nowym graczem, wiem ze zanet i przynet na karpia jest mnóstwo ale chcialbym wiedziec ktore najbardziej sie sprawdzaja/ probuje roznych kombinacji ale do tej pory nie mialem zadnego brania <lol> . Jaka jest najlepsza pora roku i dnia na karpia? i czy lepszy jest zestaw gruntowy czy splawik na karpika? .Nie chodzi mi o pobijanie rekordow (jak na razie ) ale zeby miec czasami jakas przyjemnosc i wyciagnac jakas rybke.ahaaaaa a czy n?cenie jest wazne? i czym necic .
chyba powinienem uzyc "szukaj" ale nie bardzo moge cos znalezc , pozdro .
A czy można usunąc ten teskt : Forum ‼Forum Wędkarskie-wędkarstwo gruntowe,muchowe,spławikowe,spinningowe,zanęty,przynety,akcesoria wędkarskie” działa na skrypcie phpBB, wydanym na licencji ‼General Public License” (zwanej też ‼GPL”) i możliwym do ściągnięcia ze strony http://www.phpBB3.PL. Skrypt phpBB tylko ułatwia dyskusje przez Internet, jego autorzy nie kontrolują tekstów zamieszczanych w Internecie za pomocą tego skryptu. Więcej informacji o skrypcie phpBB można znaleźć na stronie http://www.phpBB3.PL.
Hello
A wiec ta wspaniala gre poznalem pare dni temu wiec nie ma co sie spodziewac oszalamiajacych wynikow
Moj nick w grze to BrEaKhAcKeR :]
Co do umiejetnosci to do perfekcji opanowalem wall canceling xD oraz jako tako wychodzi mi light step i BF teraz niewiem co sie uczyc... mysle ze albo Half step albo SS ...
Poza gra interesuje sie wedkarstwem wszelkiego rodzaju (splawikowe, gruntowe, ostatnio spinning) no i oczywiscie jak kazdy chlopak w moim wieku lubie pogrywac w pilke nozna i koszykowke (to ostatnie jakos bardziej ) i takze jak kazdy chlopiec nie lubie chodzic do szkoly ... (to chyba oczywiste )
pzdr

@EDIT
Chcialem powiedziec iz mieszkam w anglii i z przyczyn oczywistych nie moge pisac polskich znakow
1. GKS Bełchatów.
2. Polski ruch kibicowski (wszystkie ligi).
3. Wędkarstwo spławikowe (głównie odległościówka) i gruntowe.
Wiem, wiem - temat był wałkowany wiele razy (przeszukiwałem formu ale myślę, że sytuacja u mnie jest nieco nietypowa - może ktoś miał podpobną więc napiszę

Otóż mam N16 1.8 sedan z 2002 roku z oryginalnym przebiegiem 35 tys. ( w zasadzie to przebieg rocznego auta Auto po tesciu, zadbane - wiecej stalo niz jezdzilo.

Niemilosierna sieczkarnia na zwyklych, klasycznych gruntowych nierównościach - po prostu boli mnie serce kiedy mam z asfaltu zjechac ;-/ (Dodam, ze mam porownanie i doswiadczenie w jezdzie poza asfaltowej bo to moje 4 auto a z racji hobby -wedkarstwa - czesto wjezdzalem w niezle "ofrołdy"
Poza tym niewielki uspok porzeczny asfaltu lub byle dziura działaja jakoś ekstremalnie mocno na kolumnę McPhersona. Dział ona tak jakby był za miękka - jakby po wjechaniu w dołek/dziurę amor się składał, sprężyna skladała do oporu ale jakby tego wszystkiego było za mało na wytłumienie siły kinetycznej pochodzącej z wjechania w nierówność. Efekt taki, że "dobija" przekazując uderzenia zawieszenie/ karoserię...
Czy ktoś mial kiedys podobny problem - czy jakos go zdiagnozowal?
NIe myślcie, ze nie bylem w serwisie!
Chłopaki sprawdzili koncowki drążków, swoznie, wahacze, sprezyny.... i nic! Wszystko cacy! Ba - wjechalem na szarpaki - amory w bardzo przyzwoitym stanie (dostalem wykresy)a mimo to zawieszenie na nierwonosciach to masakra!

Możesedan ma taką kanapowatą charakterystykę? Moze jest jakas mozliwoś zrobienia z tego badziewia normalnego zawieszenia?
Ja rozumiem, ze jest ono cacy bo swietnie trzyma na rownym asfalcie ale IV RP to nie Niemcy z drogami jak stół, gdzie dróżka asfaltowa do sracza w lesie jes czestokroc w lepszym stanie niż E7

Zdruzgotany
S.
Uranio i Maud – dzięki za wsparcie moralne!

Pafciu – banialuki o wiatrakach zabijających ptaki i emitujących infradźwięki są produkowane przez wiadome lobbies, które liczą na to, że ludzie dadzą im wiarę – szczególnie jeżeli chcą w to wierzyć. Na tym opiera się m.in. pewna opcja ufologii, która zakłada, że UFO = ETI czyli UFO są pojazdami jakiejś wysoce rozwiniętej cywilizacji kosmicznej. Nie ma ani jednego dowodu na jej prawdziwość, boż nie złapano żadnego Ufiastego, ale wokół tego powstała cała mitologia, która jest bardzo medialna – doskonale się sprzedaje w mediach, które ją żywią i nie pozwalają, by ludzie o niej zapomnieli. Dlaczego? Bo ludzie bardzo chcą, by tak było! Podobnie jest z energetyką jądrową – wydaje Ci się, że to jest lekarstwo na wszystkie problemy energetyczne kraju. W tym przypadku lobby atomowe wybiega naprzeciwko Twoim życzeniom i będzie wciskać ci taką ściemę, jak tą o ptakach i „czystej, ekologicznej i bezpiecznej energii jądrowej”. Ciekawe, że wszędzie w Europie stawia się wiatraki, tylko u nas bełkocze się bzdety o ich szkodliwości? No bo są ludzie, którym zależy na postawieniu u nas 10 jądrówek i czerpaniu a tego konkretnych korzyści. Wiesz co Pafciu? – podejrzewam, ze Niemcy likwidując swoich 10 elektrowni tak de facto przeniosą je do nas i będą od nas kupować prąd. W razie czego – oni będą mieli czyste środowisko, a radioaktywna plama będzie z nas... Prosta kalkulacja?

Osobiście widzę przyszłość w energetyce wodnej. Zrozumieli to nasi południowi sąsiedzi, którzy gdzie się tylko da budują małe elektrownie wodne i zamyka się atomówki. U nas też by się przydały tamy do regulacji naszych górskich rzek, by nie powtórzyła się sytuacja totalnej klęski ekologicznej z lat 1997 i 2001 (jak chcesz Pafciu, to prześlę Ci mój film na DVD z tamtych lat). Korzystnie wpłynie to na klimat i poziom wód gruntowych, co z kolei wspomoże odradzaniu się szaty roślinnej, ulegającej stepowieniu na wschód od linii Wisły. I zamiast pakować miliardy w jądrówki można wpakować miliony w tamy i elektrownie wodne. A to, że wędkarze podniosą wrzask – proszę bardzo – niech pomogą rybom wędrownym w ich migracji, a nie tylko moczą kije! Ten system sprawdza się w całej Europie – rzecz jasne poza Polską, gdzie głos głupiego, zapijaczonego i chamskiego warchoła (vide obrady naszego wspaniałego parlametnu!) liczy się więcej, niż głos rozsądku...

[ Dodano: 2006-04-26, 09:59 ]
Witam to mój pierwszy post na tym Forum i w ogóle na forum wędkarskim.
Z Soboty na Niedzielę byłem 3 raz na Bugu w ogóle w życiu i z wędką (kartę wędkarską mam od 3 tygodni ).

Zaczęło się od tego, że pożyczyłem a właściwi kolega podarował mi wojskowe mapy 1:25 000 (podobno nic dokładniejszego nie ma). Mieszkam w Mińsku Mazowiecki i do Bugu mam około 60 km, na początek nie wybieram się dalej ponieważ i ten Bug na który jeżdżę a właściwie byłem trzeci raz mi wystarcza.

Pojechaliśmy z kumplem (dzbankiem) w okolice Kiełczowa niedaleko Broku. Po 1,5 – 2 godzin byliśmy prawie na miejscu jeszcze trochę błądzenia po łąkach i nadbużańskich ścieżkach i jesteśmy na miejscu koło godziny 18-stej. Słyszałem stwierdzenia, że Bug ten bliżej Warszawy jest przełowiony (przez kłusowników) i dość martwy, ale przyznam szczerze, że z uporem maniaka nie chcę w to wierzyć. Ta rzeka jest tak piękna, że aż przykro słuchać takich (bredni) coś tam się udaje złowić a wiadomo, że nie często jest połów super udany.

Ku naszemu udziwnieniu na wodzie jest fala niemal że jak na morzu około 0,5 m, wiatr taki że mało co głowy nie urwie ale co tam.

Zarzuciłem wędki na grunt i cisza kompletna cisza, przy ściąganiu zerwałem 4 zestawy gruntowe a brań kompletne zero (0).

Więc co rozpaliliśmy, ognisko, upiekliśmy kiełbaski kilka browarów i spać.

Ja wstałem około 4 rano (kolega Dzbanek spał do 7.30 ponieważ on jak na razie nie wędkuje, choć pisał dziś do mnie sms, ze wyrobił sobie kartę wędkarską więc kto wie może jeszcze w tym roku jak pogoda pozwoli pojedziemy nad ten piękny BUG)

Tuż po wstaniu na czerwone robaki złowiłem małego suma około 45cm, branie było tak energiczne (jak dla mnie oczywiście początkującego wędkarza), że ho ho myślałem, że to naprawdę jakiś kolos będzie.

Za jakiś czas na białe robaki zaciął się dość ładny Leszcz ponad 1 kg i dalej to była drobnica straszna 12 krąpi wielkości około dłoni i mniejsze. Generalnie od 9 rano ryby przestały brać zupełnie.

A skoro biała ryba nie żeruje, to zabrałem się za spinning.
Niestety uderzeń nie było żadnych zerwałem tylko 2 gumy i tyle.
Około godziny 11-stej postanowiliśmy zebrać się do domu.

Bug to piękna rzeka i nie jestem pierwszym i na pewno nie ostatnim typkiem który to podkreśla, a jeśli chodzi o ryby to jak na razie wędkarz ze mnie żółtodziób więc dosadnie nie będę się wypowiadał.

Jeśli ktoś zna Bug właśnie w okolicach Broku lub Sadownego i łowi tam częściej to proszę o info a propos wyników połowowych.
z racji tego, ze planuję na przyszły sezon kupno nowej tyczki muszę wyzbyć się nieużywanego sprzętu, dlatego mam jeszcze do sprzedania:
feeder teleskopowy Konger Carat. Dł. wędki to 3,3m (bez szczytówki). c.w. do 90g. Długość po złożeniu 79cm. Kij szklany, nieużywany, rękojeść piankowa. Stan dobry.
piker teleskopowy Konger Olimpia. Dł. wędki to 3m (bez szczytówki) c.w. do 40g. Długość po złożeniu 62cm. Kij szklany, nieużywany, rękojeść piankowa. Stan dobry.
Wędki niestety bez szczytówek. Kijki podostawałem na zawodach młodzieżowych i tak leżą .... cena 40zł za całość. .... zawsze mozna sie potargować :hyhy:
Jakby ktos był jeszcze zaintersowany, to mam na sprzedaż:
a) książki
-Wędkarstwo Spinningowe J.Kolendowicza (stan idealny)
-Wędkarstwo Gruntowe cz. I J.Kolendowicza i T.Zalewskiego (stan idealny)
-Wędkarstwo Gruntowe cz II J.Kolendowicza i T.Zalewskiego (stan dobry)
-Poradnik Wędkarza Spławik i Grunt T.Zalewskiego (stan idealny)
-Wędkarz Skuteczny S.Stupkiewicza i J.Leśnowskiego (stan idealny)
-Nauka Wędkowania K.Shmidta (stan idealny)
-Płoć E.Gutkiewicza (stan idealny)
-Leszcz T.Zalewskiego (stan idealny)
b)prasę wędkarską
-kilkadziesiąt numerów WW
-WŚ 2004-2006 i niektóre numery z 2007
c) film DVD
Sekrety tyczki ze Zbyszkiem Milewskim (stan idealny-oglądany 2 razy)
d)spławiki
od 1 do 2g (Fiume, Colmic, Mular)
-1g Fiume (1szt)
-1,25g Fiume (1szt) i Mular(1szt)
-1,5g Fiume (1szt)
-2g Colmic (1 szt) i Fiume (1szt)
dodam tu, że spławiki Fiume i Colmic są wyczynowe (węglowy kil, szklana antena).

Dla zainteresowanych wykonam fotki
Proszę pisać na forum lub gg (9821810)
PROJEKT REGULAMINU I TABELI Grand Prix w Wędkarstwie Spławikowym i gruntowym

1. Grand Prix FWŚ jest formą zawodów towarzyskich rozgrywanych pomiędzy zarejestrowanymi użytkownikami Forum Wędkarskiego Świata i dotyczy wyłącznie metody spławikowej i gruntowej.
2. Użytkownik forum wyrażający chęć wzięcia udział w Grand Prix powinien zgłosić swój akcent.
3. W celu uczciwej koleżeńskiej rywalizacji, użytkownik może zgłosić swój akcent uczestnictwa w Grand Prix FWŚ, w ciągu pierwszych 3 dni każdego miesiąca.
4. Klasyfikowane gatunki ryb wraz z liczbą punktów zestawione są w tabeli.
5. Punkty przyznawane są na podstawie długości ryby mierzonej od czubka głowy do końca płetwy ogonowej.
6. Zgłoszenie ryby odbywa się przez zamieszczenie w bazie GP FWŚ (zamieszczenie w wątku) zdjęcia ryby wraz z miarką, oraz podaniem metody, miejsca i daty połowu.(zdjęcia bez miarki nie bedą brane pod uwage)
7. Gatunki ryb złowione podczas okresu ochronnego nie podlegają klasyfikacji.
8. Akceptację zgłoszenia na podstawie tabeli dokonuje komisja w składzie:
• adrianos
• Adike1404
9. Punkty uzyskane w ciągu każdego miesiąca są sumowane, a uczestnik GP, który w danym miesiącu zgromadził na swoim koncie najwięcej punktów zostaje mianowany łowcą miesiąca. Uczestnik, który na swoim koncie będzie miał największą sumaryczną liczbę punktów zostanie mianowany Liderem GP FWŚ.
10. W grudniu bieżącego roku punkty zostaną zsumowane. Uczestnik, który na swoim koncie zgromadzi największą liczbę punktów otrzyma tytuł Wędkarskiego Mistrza GP FWŚ.
11. W sprawach nieuregulowanych niniejszym regulaminem, zastosowanie ma Regulamin Amatorskiego Połowu Ryb.
wedkarstwo gruntowe to jest super sprawa wole to osobiscie od splawikowego...mysle ze jam na moj wiek to wiem duzo na temat wedkarstwa a i sprzet mam nawet nie zly posiada 2 wedziska mikado uv 3.60m oraz 3.90... oraz kolwrotki jeden okumy a drugi abu i sprzes spisuje sie swietnie:D
ja mam 16 lat i mam na koncie karpia 19 kg. i amura 23 kg.
poznaj sekrety tych ryb między innymi w ksiązkach P.mroczka . a takze w ks.
wędkarstwo gruntowe.
napewno wiele sie dowiesz na temat tych ryb .[/url]
Polecam temat "łowienie w kilka osób z umiarkowaną liczbą wędek". Panowie - jedziecie kłusować, takze nie warto sie tym chwalic na tym forum. Nie wspominając juz o tym ze jezeli kolego robal bedziesz lowil na spinning to wszystkie inne wędki powinny być zwinięte. Polecam poczytać regulamin amatorskego połowu ryb.



Przeciez wiem, ze mozemy lowic wylacznie na 2 wedki, gdy lowilismy na spinn, reszte odkladalismy, o co Wy nas posadzacie... Nie jestesmy zadnymi klusolami Bardzo dobrze znamy regulamin amatorskiego połowu ryb, myslalem, ze nie musze pisac o tym, dla nas to oczywiste.

I Spotkanie Poznańskich Młodych Haczykowców (w skladzie Styper91 i Robal)
Miejsce Jezioro Strzeszyńskie
Czas Mniej wiecej od 7 do 14
Metody połowu Spinning (obydwoje), spławik (Styper), grunt (obydwoje) i żywiec (Styper)
Zanęta Przygotowana przez Stypera91: leszczowa+płatki kukurydziane+makaron+biale robaki+kukurydza+melasa+biszkopt
Wlasciwie wróciliśmy o kijach . Wszedzie na dnie bylo pelno zielska, co uniemozliwialo skuteczne lowienie metoda gruntowa , ja mialem jedno branie na grunt najprawdopodobniej plotki z 20cm, jednak przegapilem je , Styper 2 brania chyba tez plotek z gruntu, na spinning zero. Gdy wrzucilismy troche zanety tuz za pomost, dziesiatki uklejek rzucalo sie na nia w koncu Styper wzial splawik, najmniejszy haczyk i przez krotki czas zlowil jedna ok. 7 cm , potem ok. 3 cm (wyszla przez oczka siatki na ryby ) i potem jeszcze jedna o podobnej dlugosci, na ktora Styper lowil na zywca. Przed powrotem do domów poszlismy nad molo, troche porzucac moim spinningiem widzielismy male okonki goniace drobnice, jednak nie braly na nasze przynety..
Podsumowujac, mi sie ten wypad bardzo podobal, mimo, ze ryby slabo braly. Duzo rozmawialismy o wedkarstwie, forum haczyk.pl, powymienialismy sie wiedza.Nastepnym razem wybieramy sie nad jez. Rusałka, gdzie nie ma tyle zielska i ryb w nim nie brakuje
Pozdrawiam
Podobnie jest w książce Wędkarstwo Gruntowe, świnki mają taki grubszy i twardszy puszczek, czy wypustkę. Certy mają ją w kolorze ciała, świnki w odcieniu białym.
1
Ja w ramach dokształcania się (xD) zakupiłem (hmm... dostałem na urodziny) książkę ''Wędkarstwo gruntowe część 1''. Będzie co robić po rybach w majówkę
1
Postanowiłem się dokształcić, więc zakupiłem WĘDKARSTWO GRUNTOWE cz 2.
Jedynkę przeczytałem 2 razy
Witam. Jako pierwszy muszę się przeprosić za moje blędy, jestem holendrem i jeżyk polski nadal jest dla mnie dosyć trudno. Nazywam sie Eduard, mam 37 lat (stary dziad... wiem) i mieszkałem przez 7 lat w Poznaniu... Jednak, w 2000r., wrociłem do Holandii, ale często jestem jeszcze w Polsce, bo zona jest polką. Dla mnie Polska jest krajem przypięknym i kocham być u was. Zawsze spróbuję 'moczyć wędkę' kiedy jestem w Polsce. Mój teść tez jest wędkarzem i zawsze coś się dzieję.
W Holandii wędkuję przełażne na zawodach, metoda spławikowe i feeder (to jest metoda gruntowe, prawda?) Jestem w drużynę ale ta wędkowania jednak trochę się różni od mojej wędkowanię w Polsce. Po pierwszy, w Holandii prawie tylko łowię na wodach stojących (kanal i jeżoro). W Polsce tez na stawach i rzekach (Warta) ale, co mi się (i to też czuję tu w forum) najbardziej podoba jest to że, jak wędkuję w Polsce z teściem, wszystko jest proste. Po prostu wędkujemy i mamy zabawy. Czytałem już dużo w forum i szczególne tą cześć o 'zawodach' mnie interesuję i jest prawda, że wędkowania w zawodach jest (cholerno) drogo, i dzieki Bogu mam sponsora, ale pamietaj że bez tego tez mozna łowic i mieć również dużo przyjemności. Tak właśnie uczyłem sie w Polsce znowu! Po prostu, z kijem dla/do karpia ze spławikiem 5 gr. łowic na małe płotki! Na zawodach automatyczne (jak robot) używamy spławik 0,5 gram lub lżiej, elastic 0.9mm, żyłka 07/00 lub jeszcze mniej, wszystko lekko, lekko, lekko... ale czy to naprawdę potrzebne? Bardzo lubię więc czytać o jak w Polsce łowicie, jaki zanęty, przynęty i.t.d. używacie i mam nadzieję, że dużo jeszcze mogę się uczyć (uczyłem się n.p. używac pszennicę).
Natomiast, jak mogę wam pomóc z czymś, śmiało pytaj, będę się starać.
Dodałem parę zdjęcia:



Dzisiaj byłem rozpocząć sezon gruntowy i zaliczyłem falstart, gdyż w 3 osoby nie mieliśmy ani brania. Najpierw koziegłowy a potem ul.karpia . Spotkani wędkarze podobnie.... Mimo słońca zimno z powodu nieprzyjemnego wiatru, ale trochę odetchnięcia się przydało
Wędkarstwo- prze zajebiscie relaksujaca sprawa. Rybami zajarany byłem od brzdąca pierwsze swoje rybki "łowiłem" (a raczej łapałem) u dziadków na wsi, na rzece. Z kolegami braliśmy jakąś starą dużą firankę i.. do rzeki Dwóch trzymalo w miare naprezona firanke, zjezdzalo do dna, a kilku choddzilo po calej szerokosci rzeki, starajac sie "nagonic" rybki w firanke ;D Niezapomniane czasy. Cierniki, płotki, okonie, kiełbie i małe miętusy, to były moje pierwsze rybki Od ok osmiu lat mam kartę wędkarską, ale oplacona była przez dwa pierwsze lata, pozniej jakos nie jezzilem na ryby. Od tamtego sezonu zaczęlismy z chlopakami na nowo (min. kidman, lk5 ) a w tym to juz chyba na pelnej pizdzie bedziemy łowic.

Najbardziej lubie metody gruntowe. Nie ma nic lepszego jak zarzucic kije, rozpalic grilla, usiasc i wypic piwko. Poezja, totalny relax (Nocka nad wodą-coś pięknego ) Zupełnie nie zachwyca mnie metoda spławikowa, jak juz to z musu na spławik łowię. Spining jest ok, ale potrafi mocno wynudzic, szczegolnie wtedy, gdy ochodzisz sie, omachasz kijem i nie poczujesz zadnego uderzenia.

Co do preferencji. Nie ma znaczenia jaką rybkę łowię, każda sprawia mi frajdę. Dla mnie nie ma znaczenia, czy ryba jest smaczna (i tak ich nie jem) piękna, brzydka, smierdząca itp. Hol kazdej walczacej ryby to mega fun. Moim najwiekszym "osiagnieciem" jak narazie jest szczupak 1,9kg (na trupka), ale mysle, ze w tym toku, juz bardziej na serio uda sie cos bardziej pokaznego wyciagnac No i karaś ;D ponad 30cm, co jak na karasia jest wynikiem bdb

Tak jak pisal simson. Chodzę na ryby, nie po ryby.

Połamania kija

(myślę, że w topicu można śmiało zdawać relację z ostatnich wypadów nad wodę - zawsze to fajnie poczytac jak komus poszlo )
Nie specjalizuję się w łowieniu "białej ryby" i nie mam w tym zakresie liczących się rezultatów. Ogólnie mogę powiedzieć, że skuteczna jest metoda gruntowa z wywożeniem przynęty i zanęt w miejsca odległe od brzegu. Stąd gorąca dyskusja na forum o wprowadzeniu zakazu wywózki. Ja sam bardzo lubię łowić z brzegu na " drgająca szczytówkę" typu feeder. Przeważnie biorą na nią płocie i leszcze, ale złowiłem też kilka karpi. Trzeba nęcić i zarzucać przynętę w obranym wcześniej miejscu, możliwie daleko od brzegu i bez zaczepów.
Jako przynęty przy połowie z gruntu dominują kulki proteinowe wg własnych pilnie strzeżonych receptur i zapachów. Wielu łowi na kukrydzę. Zanęta to głownie ziarna gotowanej kukrydzy - w dużych ilościach. Kukurydzę można kupić w czwartki na targu w Rakowie. Trzeba wystrzegać się zakupu ziaren zaprawianych jakimiś chemikaliami, co ma znaczenie dla rolników przy siewie i przeciw szkodnikom, ale odstrasza ryby z łowiska.
Co do miejsc, to są zwolennicy połowów - szczególnie karpi -w południowej, głębszej części zalewu, ale nie mniej woli łowić na płytszej, zarośniętej i pełnej zalanych krzaków, wodzie w północnej części. Holowanie złowionych tam większych okazów to osobny temat.
Przy połowie drapieżników skuteczne w tym roku było łowienie na spinning z tzw. opadu, ale późną jesienią skuteczna była również zwykła, srebrna, dosyć duża blacha, żywiec też jest godny polecenia. Ale tu uwaga! W zalewie trafiają się jazie, które śą przy "żywcowych wymiarach" trudne do odróżnienia od płoci.
Szczegółowe informacje i opisy na temat metody z opadu oraz sprzętu do niej odpowiedniego znajdziesz na forum portalu "rybie oko". Musisz zadać sobie troche trudu i poszukać postów starszych, nawet sprzed roku. Ale warto. Szukaj szczególnie postów kol. Płonki, Hamera i innych. Opis połowu 31 kilogramowej tołpygi z Chańczy i dokładną inforacją o użytym sprzęcie wędkarskim znajdziesz w grudniowym numerze " Wiadomości Wędkarskich". Radzę Ci też napisz w sprawie tej metody i sprzętu do uczestnika tego forum "Borówka". Myślę, że Ci odpowie.
Pozdr. Admin
teraz martwy sezon więc można by coś poczytać
MULTICO - WĘDKARSTWO GRUNTOWE CZ.1i 2 JACEK KOLENDOWICZ, TADEUSZ ZALEWSKI
oraz
Wędkarstwo spiningowe - JACEK KOLENDOWICZ

super pozycje
Zarząd Koła Nr 34 Ostrowiec-Miasto zaprasza wszystkich swoich członków na zawody zorganizowane z okazji Dnia Wędkarza. Odbędą się one 30 marca 2008 na Brodach. Metoda gruntowa. Dojazd własny, zbiórka o godzinie 7:00 pod studnią. Zaplanowano 1 czterogodzinną turę.
W przypadku wysokich traw z tyłu- zgoda, kijek powinien być dłuższy żeby utrzymać linkę wysoko i bez wkurzających "zaczepów". Ale już np do normalnego łowienia na otwartej przestrzeni, np brodząc, krótszy kijek, moim zdaniem, jest wygodniejszy, lżejszy i mniej męczy rękę. Każde 10 cm w długości kija "robi różnicę".
Ciekawą serią wędek przeznaczonych do łowienia w małych strumieniach jest Superfine Orvisa. To kijki w niskich klasach AFTM, i raczej właśnie krótkie- 6', 7', nieco ponad 7'. To bardzo ciekawa seria i rzadko spotykana. To kije wzorowane właśnie na klejonkach. Mało firm ma w ofercie kijki o parametrach takich jak Supefine. Może nawet nikt poza Orvisem, ale nie chcę tego przesądzać
Jeszcze odnośnie długości wędki. Najczęśniej łowię na spinning. Jak zaczynałem wędkować to kijek spinningowy 1,8 czy 2,1 m był OK (ponad 20 lat wstecz). Obecnie zalecana w "wytycznych" długośc kija spinningowego to conajmniej 2,75 a "najlepiej" 3 m. Stosując się do zaleceń naszych wędkarskich guru i chcąc być na czasie i ja kupiłem 3 metrowy spinning. Zalecenia w prasie były zupełnie jednoznaczne i tak kategoryczne, że prawie wstyd było wyjść nad wodę z kijkiem 2,4 m Przyszedł czas, że przejrzałem na oczy. Mojego 3 metrowego spinningu używam nadal, ale tylko w charakterze kija gruntowego, a łowiąc na błystkę biorę kijek 1,8, lub 2 lub 2,3 m i jestem zadowolony, i ręka mnie nie boli, i nawet czasem coś złowię, gdyż krótki kij jest conajmniej tak samo skuteczny jak długi
Podobna sytuacja może być z kijkami muchowymi. Aktualnie jestem w trakcie "eksperymentów" i rozglądam się za jakimś fajnym, 6 stopowym króciakiem
Odnośnie rzutów muchowych to nie czuję się w nich całkiem pewny. Jestem samoukiem w całej mojej wędkarskiej przygodzie i muszę sam odkrywac Amerykę na nowo Kiedyś zapisałem się nawet na kurs wędkarski u p. Sikory, wpłaciłem pieniądze, cieszylem się jak dziecko bo w końcu nauczę się rzucać linką i .... kurs odwołali gdyż nie bylo więcej chętnych A, prawda, wziąłem kiedyś jedną lekcję...Jedyną lekcję muchowania miałem kiedy kolega pokazywal mi (po raz pierwszy) jak się łowi na krótką nimfę. Pojąłem po 10 sekundach o co chodzi w tej metodzie, a po minucie byłem już w niej mistrzem
Jeśli chodzi o te określenie w wędkarstwie gruntowym to oznacza zestaw z przynętą bądź obciążeniem na bocznym troku.
Zostały jeszcze:
Wędkarstwo gruntowe 1 i 2 część {Kolendowicz,zalewski} 45 zł z wysyłką za obie.
Przytaczam cały zapis w orginalnym brzmieniu.
Zasady Organizacji Wędkarskiego Sportu Kwalifikowanego
Część III.Regulaminy Zawodów.
I.Regulamin Zawodów w Wędkarstwie Spławikowym.
2.Sprzęt,Przynęty i Zanęty Stosowane w Zawodach.
2.6.
w czasie zawodów dozwolone jest stosowanie przynęt oraz zanęt roślinnych i zwierzęcych.Przynęty i zanętymogą być dowolnie barwione lub nasycane substancjami zapachowymi.
Zabrania się używania przynęt sztucznych,ikry,żywych lub martwych ryb(także jako dodatków do zanęty).Substancje samoutwardzające wolno stosować wyłącznie jednocześnie z przynętami naturalnymi.Ogranicza się ilość używanych zanęt do 17 litrów na jedną turę na jednego zawodnika.Zanęta przy pomiarze objętości powinna być nawilżona,gotowa do użycia wraz z ziemią,gliną,żwirem,piaskiem itp.Zanęta nie może być ubita w pojemniku.Limit używanych przynęt pochodzenia zwierzęcego wprowadzanych do zanęty i łowienia wynosi 2,5 litra na jedną turę,w tym maksymalnie 1 litr ochotki(jokersa lub haczykowej).
Zanęty gruntowe muszą być przedstawione do kontroli w wiadrach z podziałką,a przynęty w pudełkach z podziałką.Zawodnicy muszą być obowiązkowo wyposażeni we własne wiadra i pudełka,o ile nie są one dostarczone przez organizatora.Kontrolne sprawdzenie ilości przygotowanej zanęty i przynęty przeprowadza upoważniona komisja techniczna nie później niż na 40 minut przed 2 sygnałem zawodów.
Skład Komisji Technicznej:
sędzia sektorowy;
sędzia wagowy;
trener-kierownik-dokooptowany na odprawie technicznej.
Stwierdzone w czasie kontroli nadwyżki zanęt i przynęt zostają zabrane przez Komisję Techniczną.
Nie ma tu więc mowy o jakiejkolwiek dyskwalifikacji.
Powyższe przepisy zostały wydane przez :
Główny Kapitanat Sportowy
Warszawa styczeń 2007.
Powyższe przepisy otrzymałem za pokwitowaniem w Mazowieckim Okręgu
PZW
Tutaj możecie zadawać pytania związane z wędkarstwem gruntowym a tak że swoje przygody i doświadczenia w tym fascynującym sporcie.
Łowienie ryb to pasja i nawet nie chodzi tu o to by mieć tą rybę do zjedzenia (kiedy sobie policzysz, to wychodzi, że taniej kupić w sklepie ). Tu chodzi o ten kontakt z przyrodą, emocje, adrenalinę kiedy łapiesz niezłą sztukę, a nawet samo planowanie wyjazdu jest fajne.
@Siren. Wędkarstwo to niekoniecznie statyczny sport. Moją ulubioną metoda łowienia jest spinning. Polega to na tym, że sztuczną przynętę (metalową lub silikonową) zarzucasz do wody, w odpowiednie miejsce, po czym za pomoca kołowrotka ściągasz z powrotem. Powoduje to ruch tej przynęty, co z kolei prowokuje drapieżniki do ataku. Tak więc cały czas musisz być w ruchu, bo nie zarzucasz w jednym miejscu, tylko co chwila szukasz nowych. Uwierz mi, kiedy zrobisz tak 10-15 km., często po kolana, biodra w wodzie, przełażąc przez krzaki, trzciny czy inne tałatajstwo, to nie powiesz, że to statyczny "sport". Ja uprawiam piłkę nożną, a po takim wyjeździe na ryby często jestem bardziej wykończony niż po meczu . Oczywiscie łowię też innymi metodami np. gruntową i wtedy siedzę sobie nad wodą, słucham plusku jeziora, szumu trzcin i w ogóle luzuję sie totalnie. Dlatego łowienie jest naprawdę dla kazdego, każdy znajdzie tu coś dla siebie, tylko ktos na poczatek musi go wprowadzić w to. Poza tym przy łowieniu musisz mnóstwo kombinować: jakiej użyć na danym łowisku przynęty, na jakiej głębokości ją podać, jaką zanętę uszykować, jak dobrać sprzęt itd. itp. . Są całe książki o wędkarstwie, a i tak jest w nich tylko zarys tego wszystkiego co trzeba wiedzieć .
A co do nurkowania, to uważam to za super sprawę, po części własnie ze względu na ryby i lowienie, czy za pomocą kuszy, czy też krótkich wędek do łapania pod wodą. Niestety nigdy jakoś nie miałem okazji, czy czasu by spróbować nurkowania.
Cześć mam na imię Paweł jestem z Kępna interesuje się wędkarstwem(wiadomo), hodowlą królików(trafiłem tu poprzez www.kroliki.ovh.org) i projektuję strony internetowe. Ulubiona metoda łowienia: gruntowa. Pozdro 4all
Metoda gruntowa różni się od spinningu właściwie tylko posiadaniem lub brakiem w zestawie wędkowym sygnalizatora brań, jakim może być spławik, dzwonek, swingtip itp. oraz w zależności od techniki wędkowania – długością i innymi parametrami wędzisk. Chociaż wędki w tej metodzie wydają się podobne do wędek spinningowych, to jednak specjalistyczne wędziska spławikowo-gruntowe budowane są całkowicie odmiennie od klasycznych spinningowych (i ogromnie różnią się od zestawu muchowego). Tylko przynęty są diametralnie różne, bowiem przy metodzie spławikowo-gruntowej powinny być pochodzenia zwierzęcego lub roślinnego, czasem nawet żywe, chociaż ostatnio łowienie na żywe przynęty uznawane jest za nieetyczne. Ale zasadnicza odmienność tej metody, wyraźnie odróżniająca ją od pozostałych (za wyjątkiem metody podlodowej) polega na statycznej pozycji wędkarza, który obrawszy sobie miejsce wędkowania, popularnie zwane miejscówką, często wcześniej zanęconą, pozostaje na niej nawet parę lub paręnaście godzin w zależności od częstotliwości brań ryby. Oczywiście, przy nietrafionym wyborze miejscówki i braku brań, zmienia ją, nieraz i kilka razy. Różnica zaś między zestawem spławikowym, a gruntowym polega na tym, że przy połowach na spławik przynęta może być podana również na powierzchni i na każdej głębokości wody lub na dnie, a spławik spełnia dwie funkcje: jako sygnalizator brań oraz wykorzystując wyporność spławika jako sposób na ustawienie głębokości położenia przynęty. Przy połowach na grunt przynęta zawsze leży (lub toczy się) na dnie, zaś najpopularniejszym sygnalizatorem brań jest zawieszony na szczytówce dzwoneczek lub na żyłce między przelotkami jakiś kilkugramowy, najlepiej obły przedmiot. Są też w użyciu sygnalizatory typu swingtip, czyli dodatkowa ruchoma końcówka szczytówki wędki, normalnie zwisająca prawie pionowo i podnosząca się w czasie brania ryby przez naciągnięcie żyłki. Istnieją też specjalne sygnalizatory elektroniczne, dające znać o braniu, dźwiękiem i (lub) światłem.
Poradniki (nie)poważne
Jak łowić, żeby złowić fajną ''rybkę''

Bolek. Jest wędkarzem. Samotnikiem. Jest doświadczony. Wie jak podejść
ofiarę, zna się na tym. Na miejsce swoich "połowów" wybiera miejsca raczej oblegane. I dlatego chwała mu za to. Oto kilka porad z dziennika Bolka, jak łowić, żeby złowić:

Gruntowa - jeśli masz fajną chatkę, willę na Majorce, i posiadłości na Barbadoss to jest właśnie metoda dla Ciebie. Uwaga, złowione rybki mogą być ościste

Muchowa - trzeba zakupić środek znany jako mieszanka Cantharis D6 i olejków eterycznych. po zanęceniu owym specyfikiem biorą jak szalone. uwaga z proporcjami, możliwość przenęcenia, biorą wtedy same płotki

Spinning - (z ang. wirować) metoda zalecana przede wszystkim dla wędkarzy wykazujacych się gracją wew. i niespotykanym wyczuciem rytmu wirującej przynęty. ten kto opanuje tę metodę może liczyć na bardzo efektowne okazy i ekscytujące "hole". znana także jako metoda "parkietowa"

Na żywca - brutalna metoda, spotykana bardo często wśród wędkarzy z prowincji. po udaniu się na łowisko myśliwy wybiera odpowiednią sztukę po czym głuszy ją samobieżnym ogłuszaczem. po wykonaniu tej operacji wędkarz zabiera rybę do swojej jaskini

Na robaka - metoda nie zawsze skuteczna: odwołuje się do opiekuńczych instynktów większości gat. ryb. polega na tak odpowiednim "zalaniu robaka", że rybka bierze na tzw."smutne oczy" wędkarza.okres ochronny: od 31.12 do końca karnawału. a w tym okresie: wiadomo - rybka lubi pływać

Na ciasto - tu wędkarz musi się wykazać wyniesioną z domu umiejętnością przygotowywania własnoręcznego zanęt. W początkowej fazie nęcimy zanętami wysokokalorycznymi, stopniwo zmiejszając dawkę aby w końcy wyhaczyć rybkę na przynętę finalną. w tej roli znakomicie sprawdzają się przynęty o aromacie winnym

Winkel picker (z ang. drgająca szczytówka) - zwana inaczej "biodrową". jest to bardzo popularna metoda, preferowana przez wędkarzy mniej jak i bardziej doświadczonych. jednakże najlepsze wyniki osiągają ci drudzy. metoda polega na odpowiedznim wyeksponowaniu robaczka z gatunku "sztywnikus fallus". rybki biorą bardzo delikatnie, najpierw badając przynętę "płetwami" po czym delikatnie biorą do "pyszczka". w tym momencie zacinamy dość ostro

Ale drodzy Wędkarze: nie przejmujmy się zanadto, jeśli wrócimy znad wody "o kiju". Zwłaszcza że już dziś jest znów weekend.

>