Szukaj:Słowo(a): Weekend nad Bałtykiem


| mam. prezes peter
Prezes ostatnio zaglada w weekendy! Tylko akurat w tym czasie bywam  
na przystani i jakos nie mozemy sie spotkac.



no tak. ja tez rzadko zagladam - chyba rura w baltyku kabel  
przygniotla i mam jakies kretynskie tran sfery jak za czasow quadry ;)

Tez potrafie lutowac i do tego nie potrzebuje Prezesa :) Ale z  
zartow moze zrobi sie cos smiesznego. Moj Color ma zniszczony  
kineskop i kolory raczej nie sa dobrej jakosci (za nowy chcieli 1400
$). Moze rzeczywiscie rozejrzec sie za plaskim ekranem. Kto wie czy  
ktos nie produkuje o takich rozmiarach aby zatkac dziure po  
kineskopie.



displeje ze starszych powerbookow. tyle ze tam dasz max 640x480 -  
system sie wkurzy ....

| no chyba ze dyskretnie ukryjesz tam projektor i wtedy na  
| sciane ;)  gotowe mediacenter ;)
Projektora nie bede mial. Nie chce bo wszystkie halasuja i sa  
drogie. Trace juz konspiracyjna czujnosc i wypada sie poprawic:  
mini z 68k schowam do Colora i jak mnie kiedys nakryja to znajda  
podstawiona maszyne, a nie prawdziwy serwer. Rybki puszcze na  
ekranie i wmowie cieciom ze to akwarium :)



doniczke wstaw z czyms cieplolubnym ;) pomidory albo co ;)

__

para
AIM: NickPary

Witam!

We wczesnym PRL funkcjonowało coś takiego jak awans społeczny. Brukarz
(...)
- Wg pana obliczeń jesteśmy w tej chwili w Bazylice św. Piotra w
Rzymie,
proszę zdjąć czapkę, zaraz wejdzie tu papież.



Uwielbiam morskie opowieści :-)
Według moich źródeł - działo się to na dziesięciotysięczniku "Bałtyk",
którego kapitanem w tym czasie był Marian Olejarnik :-)

BTW - pewnie nie każdy wie, że Ewa Szumańska znana na tej szacownej
grupie jako autorka "Młodej lekarki" ze studia 202 ("Będąc młodą lekarką
staję do pacjęta otworem" :-) ) popełniła też książki marynistyczne.

Tax na podst. tegoż źródła, czyli "Anegdoty z mesy" Henryka Mąki:

Jednym z najnowocześniejszych wtedy polskich drobnicowców, był
przystosowany do przewozu na czterech pokładach sporych ilości
ciężarówek, chłodni itp. m/s Inowrocław.
Specyfika eksploatacji takich drogowców wymaga jak najkrótszego
przebywania w porcie. Załadunek i wyładunek powinien być możliwie
krótki, tylko tak statek zarabia.

Nic dziwnego, że kapitan podczas jakiegoś pobytu w porcie Purfleet
k/Londynu otrzymał z centrali radiogram:
"Poruszyć niebo i ziemię, zakończyć załadunek i wyjść z portu przed
weekendem. Polocean"

Po godzinie kapitan odtelegrafował:
"Bezskutecznie oferuję overtimy, poruszyłem niebo i ziemię. Teraz robię
piekło. Kapitan".


 Do tego miało być sucho,
a błota było od cholery! Tradycji stało się zadość, nie może być fajnie
w weekend z zawodami. Do k... nędzy! A w ogóle Beskidy ssą po całości,
kolejny raz przekonałem się dlaczego w Sudetach jest milion razy lepiej.



Beskidy bez błota to jak Bałtyk bez śmieci.
"No dirt, no fun", Miki! Ja na swoim trekkingu jeździłem po błocie w
Beskidach i nie narzekałem. Ba! Cieszyłem się jak dziecko!



|  Do tego miało być sucho,
| a błota było od cholery! Tradycji stało się zadość, nie może być
| fajnie w weekend z zawodami. Do k... nędzy! A w ogóle Beskidy ssą po
| całości, kolejny raz przekonałem się dlaczego w Sudetach jest milion
| razy lepiej.

| Beskidy bez błota to jak Bałtyk bez śmieci.
| "No dirt, no fun", Miki! Ja na swoim trekkingu jeździłem po błocie w
| Beskidach i nie narzekałem. Ba! Cieszyłem się jak dziecko!

Popieram. Błoto błoto błoto!!!!1111

A zabawe w "granat" znasz? :



Wrzucasz 'achtunga' do blota i cieszysz sie z latajacych 'odlamkow'?
Taka lagodniejsza wersja tejze petardy czy granatu wrzuconego do latryny;

pozdr
bartekltg


tu lepsze wydanie tej mapki z aktualniejszymi danymi:
http://www.fimr.fi/stc/palvelut/attachments/jaakartta.pdf



Mozna sie zastanawiac jak ostra byla wtedy zima, jesli zamarzl Baltyk ;)
teraz nie jest za ciepla, a prawie caly jest wolny od lodu :)
A mapka faktycznie swietna :) A nie wiesz moze, czy gdzies sa dane dt.
powierzchni zlodzenia? Zeby mozna bylo porownac maksymalna powierzchnie
zlodzenia Baltyku w poszczegolnych latach?

Pozdrawiam
Piotr

P.S.
Wroclaw:
Sobota +1
Niedziela -12

Plany powrotu na weekend do Zielonej Gory diabli wzieli :(

ciach
| 3. podania stanu floty podwodnej ZSRR w latach 1935-45?

Na ten temat wiem tylko tyle:
Od roku 1927 do 1945 zbudowano w ZSRR 228 okrętów podwodnych. Typy w
kolejności chronologicznej: D (inaczej "Dekabrysta"), K, L, S, Szcz
(inaczej
"Szczuka") i M. Z tego na Bałtyku w czasie wojny znajdowało się 65 okrętów
wszystkich tych typów.
Sorki, ale nic więcej nie mogę teraz znaleźć.

Oprócz tego co wymieniłeś były:
Typ A (rok bud. 18-22)
Typ Ronis ('26)
Typ Kalev ('36)
Typ M ('35-'40)
Typ M ('40-'45)
Typ P ('36)
Typ brytyjski S (W1 ex. bryt Sunfish)
Typ brytyjski U (W2, W3, W4)
 
P.S. Mała zagadka: czy ktoś wie ile z tych 65 "bałtyckich" okrętów
dotrwało
do końca wojny ?



Wg moich informacji tzn "IIWŚ na morzu" Lipińskiego

Typu L:   2
Typu Kalev:  1
Typu M (wcześniejszy): 24
Typu Szcz: 20
Typu D: 1
Typu P: 1
Typu K: 11
Typu S: 14
Typu M (późniejszy): 6

Proste dodawanie i wychodzi... 80! Czyli więcej niż podałeś. Parę zostało
zatopionych, tak więc liczba sowieckich OP na Bałtyku musiała być większa
niż podałeś. Z jakiego źródła korzystałeś? Takie różnica to więcej niż "błąd
pomiarowy"...

PS. Bendin prześle Ci te dane w weekend jak zeskanuje, dobrze?

Witam
wybieram sie do 3miasta na weekend i mam pytanie co ciekawego bedzie sie u
Was w tym czasie dzialo - jakies malo rozreklamowane ale orginalne miejsca i
imprezy, ktore by wbogacily sztampowe zwiedzanie - ze szczegolnym naciskiem
na te zwiazane ze slona woda :)
Poza tym mam pytanie - czy wysiadajac na dworcu w Gdansku - znajde latwo
informacje / posrednnikow od tanich hosteli w centrum, albo przy Baltyku -
ile wynosi cena nocki od osoby w 2-os pokoju ?
Czy znacie jakies internetowe namiary na promy po zat gdanskiej, albo
mozecie wskazac z ktorych portow odplywaja i czy tylko PŻG wchodzi w rachube
?
Z gory dzieki
M.

W miniony weekend miało miejsce niecodzienne wydarzenie motoryzacyjne. W
piątek rano, z Nordkapp na północy Norwegii wystartowała kolumna samochodów,
której celem był przylądek Tarifa w południowej Hiszpanii.

Impreza o nazwie Cape-to-Cape Challenge odbywa się co roku. Załogi mają do
przejechania ponad 5500 km przez całą Europę. Zasady są ściśle określone.
Ruch odbywa się po drogach publicznych, niedozwolone jest łamanie przepisów,
w szczególności tych dotyczących ograniczeń prędkości.



Hmm, coż oni za trasę obrali? z W-wy do Gibraltaru jest ca 3500km, a jadąc z
północnej Norwegii  to nie ma bata, musieli jechać przez Finlandię i Rosję w
okolicy Petersburga (no chyba że promem, bo inaczej jest problem z Bałtykiem
albo M Północnym) - a IMHO w Zwy- do północnej Norwegii będzie sporo więcej
niż 2000km


Hejo



Hola, EL Honda... :-D

pozdrowienia dla kierowcy i załogi srebrnego Galaxy (chyba że to był Sharan
;) ) który mnie ustrzelił na trasie wylotowej z DC przed Łomiankami.



Galaxy, galaxy... również pozdrawiam serdecznie... Ustrzelić było Cię
łatwo, trudniej namierzyć :-) Naklejka z tych bardziej dyskretnych, bym
powiedział :-)

Musiałeś zrobić niezłe wrażenie że moja żonka skomentowała to "jaki
sympatyczny Kolega! :) w odróżnieniu od niektórych Twoich Kolegów z pms"
:)))))



Że co? :-) To mi humor na cały wieczór poprawiłeś... Ukłony dla Żony
zatem...

pozdro, mam nadzieję że wypad się Wam udał, bo wyglądało że na week&
wyjeżdżacie :)



No ja na weekend, faktycznie... Wróciłem wczoraj do domu... natomiast
żonę, córkę, teściową i auto zostawiłem nad chłodnym Bałtykiem :-) Na
trzy tygodnie... A nie na weekend :-)

Pozdrawiam raz jeszcze...

| Hejo
Hola, EL Honda... :-D



Hola Galaktica ;)

Galaxy, galaxy... również pozdrawiam serdecznie... Ustrzelić było Cię
łatwo, trudniej namierzyć :-) Naklejka z tych bardziej dyskretnych, bym
powiedział :-)



bo jakoś ta duża mi się źle komponowała ;) za to ta jest odblaskowa :)

| Musiałeś zrobić niezłe wrażenie że moja żonka skomentowała to "jaki
| sympatyczny Kolega! :) w odróżnieniu od niektórych Twoich Kolegów z pms"
| :)))))
Że co? :-) To mi humor na cały wieczór poprawiłeś...



a cóż Ci go popsuło??

Ukłony dla Żony zatem...



przekażę :)

| pozdro, mam nadzieję że wypad się Wam udał, bo wyglądało że na week&
| wyjeżdżacie :)
No ja na weekend, faktycznie... Wróciłem wczoraj do domu... natomiast
żonę, córkę, teściową i auto zostawiłem nad chłodnym Bałtykiem :-) Na trzy
tygodnie... A nie na weekend :-)



teściową rozumiem, córkę też rozumiem, żonę potrafię jakoś wytłumaczyć, ale
AUTO???? ;DDD

Pozdrawiam raz jeszcze...



wzanajem ;)

Fox

Witam !

Właśnie wróciłem z weekendu spędzonego nad morzem.



Opisuj jak było co się zmienilo w Mielnie?? Ciepło miałeś ?? Jaka woda ???
Taplałes się w naszym ukochanym i jedynym Bałtyku??? :))))
Co ze spotkaniem 16-17.08???? Zdecydowany?!?!?!? Mamy na Ciebie czekać??
Jest nas już siedmioro :)))
Jak sie ustosunkowałeś do mojej propozycji nakłonienia Twojego pracodawcy
do udzielenia Ci na ten okres urlopu??? :)))

Przejechałem w te
dwa dni jakieś 1400 km z czego jakieś 900 km nocą :)) Rezultat -
mandat 100 PLN (kredytowy) bez punktów za przekroczenie 82/60 w Nakle
nad Notecią.



Ale jak się jechało ??? Spoko czy pełno maluchów??? Napisz jak Ci się
jechało nocą...... możesz na priva..... Lepiej jechać w nocy, nad ranem
czy w południe??
No nie absurd jak może się dobrze jechać w południe?!?!?!?!? :))))

Nie męczę Cię juz pytaniami

Pozdrowienia
RO-MAN

----- Original Message -----

Jeżdzimy sobie po drogach Polski południowej a Śląska w szczególności i
szukamy
kogo by tak o(b)trąbić,     -  i co   - i NIC,
A tylko wyjedzie człek nad Bałtyk i spotyka grupowicza. :-)))

Jak tam "sztormowe" weselisko? :-).



No......... bujalo mnie do 5 rano i jeszcze jeden dzień :-))))

My już jesteśmy w domu bo nas wywiało te "10 w skali Beauforta".
Może w przyszłości, znów w Międzywodziu, pogadamy ale tym razem
przy "Bosmanie" i/lub "Żywcu".



Mysle, ze kiedys sie uda, ja mam tam zawsze otwarte drzwi
Bedę w I majowy weekend 2002 .........

Pozdrowiamy
Ilona i Zen
i oznakowany Nissan Almera



Sławek
----------------------------------------------------------------------------
Jezdze fordem - jestem lordem :-)
Escort 1,3  LPG "Quarz Gold' - to niby taki kolor
http://www.poloniapila.isp.net.pl

witam, wziazku z tym ze niedlugo bede w chinach i hong kongu chcialbym sie
dowiedziec jak to jest z tamtejszymi telefonami. gdzie najlepiej kupic?
w jakich cenach orientacyjnie mozna dostac telefony? na co uwazac?
bardzo prosze o odp



Sądzę,  że co drugi grupowicz spędza weekend w Chinach (oczywiście,
jak nad Bałtykiem pada...)


No dobra, ale Combino ma byc 14, a przeciez na 14tke potrzeba 7-8 brygad w dni
powszednie. A gdzie reszta? Szczegolnie w weekendy???

Ja proponuje 15!!!



No dobra, ale z naszych rozwazan wyraznie widac, ze w weekendy tych
brygad bedzie jeszcze mniej, a i na 15 wowczas Combino genialne nie sa,
bo oprocz nienajlepszego odcinka Baltyk - Rondo Przybyszewskiego jest
jeszcze Junikowo. Tak czy siak, kilka Combino nie wyjedzie w weekend ani
na 14 ani na 15. Co wiec bedzie? Beda staly w zajezdni? Czy moze wyjada
na jakas inna linie? Bo jesli w weekend moga na inna linie wyjechac, to
w dzien powszedni moga i powinny tez.

No dobra, ale z naszych rozwazan wyraznie widac, ze w weekendy tych
brygad bedzie jeszcze mniej, a i na 15 wowczas Combino genialne nie sa,
bo oprocz nienajlepszego odcinka Baltyk - Rondo Przybyszewskiego jest
jeszcze Junikowo. Tak czy siak, kilka Combino nie wyjedzie w weekend ani
na 14 ani na 15. Co wiec bedzie? Beda staly w zajezdni? Czy moze wyjada
na jakas inna linie? Bo jesli w weekend moga na inna linie wyjechac, to
w dzien powszedni moga i powinny tez.



Panowie - zatem propozycja. Jesli MPK nadal nie ma koncepcji co Combinowac w
niedziele, proponuje tym pytaniem zasypac hurtowo adres

tg

Witam serdecznie,

Poniżej zamieszczam info dla zainteresowanych dotyczące ciekawego wypadu rowerowego:

--------------
Czesc

Jak co roku zachecam do udzialu w rowerowej wyprawie organizowanej przez Stowarzyszenie Podroznikow CROTOS.

W tym roku trasa wiedzie z Kopenhagi do... Kopenhagi, tylko, ze po drodze zaliczany jest Rostok, Swinoujscie, Gdansk, Kaliningrad, Klajpeda, Talin, St. Petresburg, Helsinki i Sztokholm. Jednym slowem jest to wyprawa Dookola Baltyku i trwa ponad dwa miesiace (4.000 km). Pozytywne jest jednak to, ze do CROTO-wypraw dolaczyc sie mozna na kazdym etapie i zostac na dowolnie dlugi okres. W tym roku pewnym ograniczeniem sa jednak wizy do Rosji, wiec jezeli ktos chce sie dolaczyc na etap "rosyjski" to powinien zglosic swoje uczestnictwo mozliwie szybko (Stowarzyszenie zalatwia wizy).

Jezeli ktos nie ma jeszcze planow na najblizszy dlugi weekend, to proponuje dolaczenie sie do krotkiej CROTO-wyprawy, czyli z Torunia do Gdanska. Bylaby to okazja do wyprobowania swoich sil przed ta dluzsza letnia wyprawa.

Szczegoly na www.bicycle.pl

Waldek Grabka
--------------
To ja też o sobie:
Pracuje - dużo. Mam 4-5 dni wolnych w miesiącu (z nocami też bywa różnie).
Studiuje - mało. Co drugi weekend w Poznaniu.
Rysuje - bardzo mało (już niestety). Powody są dwa i napisałem je powyżej.
Wiąże - troszkę. Uczę się sztuki bodage. Moja połówka zachwycona. Będąc w Barcelonie miała okazję na suspension w wykonaniu mistrza Ale o tym w innym poście którego może w końcu napiszę
Jeżdżę - dużo, na rowerze. Uwielbiam... kocham, ale brak czasu mnie ogranicza.
Surfingu - chcę się uczyć. Może jeszcze we wrześniu nad Bałtykiem coś bym popróbował, ale czas pokaże
Zdjęcia - robię dużo, mało mi wychodzi. Ale satysfakcja jest satysfakcja
Piję - dużo. Jest to forma hobby. Whiskey, whisky i burbony uwielbiam. Wina próbuje różne, ale nie mam swojego ulubionego i cały czas go szukam. Wódki - nie piję (chyba, że nie można odmawiać - jak w Krk np. ). Browar=woda. Moscatel to nowy cud-wynalazek przywieziony z Barcelony. Ciężko o oryginalny w Polsce, ale można kupić
Tatuaż - kocham od czasu kiedy zrobiłem pierwszą kotwicę na ramieniu kolegi (2-3 klasa SP)
Za każdym razem kiedy zbliżamy się do końca tygodnia myślimy o
wypoczynku. Pierwszym pomysłem jest wypad za miasto nad jezioro , niektórzy
z nas na pewno odwiedzą biura turystyczne. Co jednak , jeśli nie mamy czasu
na wizytę w mieście lub w naszej miejscowości nie ma biura podróży? Co
jeśli dane biuro ma tylko zagraniczne oferty wypoczynku. Dlatego też , zapraszam wszystkich do nowego serwisu, w którym mamy dział " Turystyka".
W dziale tym znajdziemy oferty szkół nurkowania, obozów językowych, szkół windsurfingu i kitesurfingu, ale i nie tylko. Kiedy zbliża się weekend wystarczy wybrać region w Polsce i znaleźć kwaterę , może być w górach, czy nad naszym Bałtykiem. Ceny są przystępne na każdą kieszeń. Jeżeli ktoś z was ma pokoje lub miejsca
noclegowe do wynajęcia , zapraszam śmiało do darmowego umieszczenia
ogłoszenia. Nawet zdjęcia można dodawać . To wszystko za darmo.
No, widzę, że się nam gdańszczan wielu objawiło (no i ludków z Pomorza również, pozdrawiam ) Nasze morze jest interesujace latem głównie dla kogoś, kto nie mieszka nad nim od wielu lat. Mnie osobiście tłumy ludzi na plażach nie bardzo rajcują, podobnie jest nad jeziorami w okolicach Trójmiasta, żeby było w miarę pusto, np. w weekend, to trzeba czasem kawałek drogi z chaty przejechać. Można oczywiście znaleźć kawałek pustej plaży, ale jak się jedzie z 6-cio latkiem, to trzeba być bliżej "cywilizacji". Zgadzam się, że jesienią Bałtyk jest najpiękniejszy, sztormy czasem naprawdę dają wspaniałe widowisko. No i pełnia szczęćia jest wtedy, gdy wsiądzie się na jakąś łajbę z kawałkiem płótna i pożegluje w siną dal, zwłaszcza z "nierzadko bardzo atrakcyjnymi" turystkami na pokładzie .
Pozdrówka dla Kaszebów.
Alez Wy oryginalni
Mnie moj zabiera na weekend nad Baltykiem Bylismy juz z tej okazji tez w Parku Wodnym rozrywki.A propo tego swieta wczoraj w pksie obcy mi koles dal mi Merci 'Dla Pani na Dzien Kobiet bo Pani ladna jest',juz wczesniej oblukiwal na przystanku



Na pewno te czekoladki są po terminie. Sprawdź to.
Hej hej hej , a nie pomyśleliście że jest taki akwen tu niedaleko gdzie można pogodzić jedno i drugie. Trochę morza troche mazur (tak jak szampon "head & shouders"dwa w jednym). Wiecie już o czym myślę. No dobrze powiem. Zacznijcie od Szczecina ,Jezioro Dąbie Zalew Szczeciński, (część Polska i Niemiecka, Zalew Kamieński, Greifswaldeboden, Rugia, ,Hedensee, i jeszcze zatoka Pomorska. Macie tam jeziora, dzikie wyspy, kanały, zalewy, porty, przystanie, kotwicowiska, stare Hanzeatyckie miasta. i kawałek morza. Spróbujcie-akwen naprawdę wart grzechu, jest cztery razy większy niż mazury a trochę mniejszy niż cały Bałtyk. Do miłego Zeglarze śródlądowo-morscy I też można poznać ciekawych ludzi i doznać nowych wrażeń.
Sverytus


Święte słowa!!!
Dużo po morzu pływam, ale swoją łódkę do tej pory trzymałem na jeziorze. Jedynie w 2002 roku 3 tygodnie nią po Zalewie pływałem. Mój sezon od kilku lat wygladał tak, że 4 tygodnie na morzu, najlepiej ciepłym a weekendy na jeziorze. Znudziło mi się jednak jeziorowe pływanie, i od przyszłego roku moja łódka będzie stała w Szczecinie, w jednej z marin na Dąbskim (już umowę podpisałem), o dzień płynięcia od Zalewu. Nad jezioro jechałem 50 km, a do Szczecina będę miał 90, niewiele więcej.
Choć Zalew znam, to części niemieckiej - nie, Zatoki Greisfwaldzkiej też nie bardzo, i już się cieszę!

Pozdrawiam
Janusz Rolfok
Zgadzam się z Tomeckim jachtu uniwersalnego nie ma . Jak jest do wszystkiego to jest też do niczego . Tak uczy życie .Można oczywiście pływać niewielkim śródlądowym jachtem po morzu dlaczego nie . Ja widziałem wielokrotnie Cartera 30 w okolicy Wierzby na Mazurach . Tak też można . Ale szkoda tej dzielnej morskiej łodki niewykorzystanej.
A wracając do tematu konflikt . Ja go nie widzę . Kiedyś kupiłem sobie Venuske potem zrobiłem patent zeglarza . Potem ktos rzucił hasło a może na morze . I pojechełem najpierw na ciepłe śródziemne . Po trzech dniach rzygania zrobiło mi się jakoś lepiej . A miesiąc później byłem juz na Bałtyku i tu to dopiero było rzygliwie .W miedzyczasie prawie każdy weekend jestem na Mazurach albo na zatoce gdańskiej.Spotykam zeglarzy i tu i tam. Niektórzy sa przez duze "Z" a niektórzy nawet przez małe nie są mimo różnych patentów zeglarskich. Takie jest życie . A jak ktoś wpadł i zaskoczył to nawet na wiekszej kałuży bedzie próbował "pożeglowaś".
Pozdrawiam
AGAT??
Po pierwsze: raczej setki tysięcy(~200 tys.) niż kilkadziesiąt.
Po drugie: to całkowicie przestarzała konstrukcja.
Po trzecie: ten jacht jest niewygodny i ciasny w środku (przetestowane osobiście, jestem niższy od Ciebie).
Po czwarte: budowa takiego jachtu to ok. 6 tys. godzin pracy(jak masz doświadczenie w tej robocie) - normalny etat to ok.2 tys. roboczogodzin rocznie (czyli 3 lata pracy!). Budując po pracy, w weekendy i urlopy max. uda Ci się uzyskać 1000h rocznie(bardzo optymistyczne licząc) i to zakładając że ktoś inny będzie kupował potrzebne materiały (zdziwisz się ile zajmuje czasu znalezienie sklepu mającego to co potrzebujesz).

Do wygodnego spania potrzebuję 15-20 cm więcej niż mam wzrostu.
Budując MAK-a 666 możesz sobie zrobić koję o długości jakiej potrzebujesz.
Gorzej z wysokością w środku. 666 nie ma jej specjalnie dużo. Możesz mieć problemy z wygodnym siedzeniem.
707 jest tylko z laminatu, ale zawsze możesz zrobić go z drewna (obłogi, listewki).
Aha, 666 i 707 nie jest "morski".
Były takie co pływały i pływają po morzu co nie zmienia faktu, że na morze kiepsko się nadają (dla mnie morze to rejsy przez Bałtyk, Północne, Atlantyk - żegluga w P20, czy z Gdyni na Hel nie jest dla mnie morskim pływaniem).

Chcesz tani morski jacht?
W Szwecji kupisz coś solidnego i dzielnego ok. 7m za bardzo rozsądne pieniądze (trochę drożej niż MAK666 czy 707 budowany i wyposażony na morze).
I co ważniejsze do żeglugi prawie "od zaraz" a nie po 2-3 latach budowy.
Kiedy na Bałtyku jest sezon?


A co to jest sezon? Czy rejs sylwestrowy z Gdyni do Kopenhagi można zaliczyć do rejsów sezonowych? W każdym sezonie świąteczno-sylwestrowym on występuje, wszak

Tak poważnie odpowiadając, to w Polsce okres pozimowych wodowań rozpoczyna się w kwietniu. Na "długi-majowy-weekend" znakomita większość floty żaglowej jest już gotowa do pływania. Odwrotna sytuacja ma miejsce w październiku.

Natomiast jeśli chodzi o statystyki wiatrów, meteorologię i inne tego typu fanaberie, to jak zwykł mawiać kpt. Zbierajewski - jest to burżuazyjna pseudonauka mająca na celu ogłupienie socjalistycznej braci żeglarskiej

Wieloletnie statystyki wiatrowe dla Bałtyku S i SE pokazują, że nie ma wielkiej różnicy czy popłynie się w czerwcu-lipcu czy sierpniu-wrześniu. Takie wiekopomne dzieło sobie obejrzyj: http://baltyk.imgw.gdynia...unki_2001_3.pdf
Z drugiej strony lipiec (na Bałtyku) jest dużo bardziej deszczowy od sierpnia a ilość burz we wrześniu jest dużo niższa niż w miesiącach letnich.
Tak czy siak - Bałtyk jesienny jest cudowny, woda jest dużo cieplejsza niż w lipcu i w ogóle uważam wrzesień za bardzo fajny miesiąc do pływania.
Witajcie,

w pierwszych słowach przedstawię sytuację dla lepszego zrozumienia tematu.
Mianowicie jestem żeglarzem początkującym (ok 1000 Mm na Bałtyku, trochę Mazur, trochę "takich tam") w weekend majowy prowadzę wyczarterowany jacht na śródlądziu z dorosłą ponoć zrównoważoną załogą, niestety będę miał niewiele czasu aby to ocenić. Chciałbym się ubezpieczyć jako sternik od skutków nagłych wypadków (uszkodzenia wyczarterowanego jachtu oraz ewentualnych strat osób trzecich: kei , i innych jachtów). Będę żeglował na akwenie z uwagi na przepisy bez silnika, brak mi umiejętności aby w pojedynkę wejść do portu na żaglach przy silniejszym wietrze 4B, oczywiście nie biorę takiego rozwiązania pod uwagę, natomiast do końca nigdy nie da się przewidzieć jak przyjmę komendę osoba, która dotychczas nie żeglowała, jak zmienią się warunki na akwenie.
W zasadzie to nie wiem czy istnieje takiego rodzaju ubezpieczenie powiedzmy na okres 3 dni. Jest ubezpieczenie OC oraz acasco natomiast wydaje mi się że jest to ubezpieczenie długoterminowe oraz związane z jachtem a nie osobą sterującą, ja jestem w trakcie wyjaśniania czy takie ubezpieczenie czarterujący jacht posiada.
Będę wdzięczny za wszelkie (choć nie do końca) uwagi.

Proszę sobie odpuścić uszczypliwości: jestem osobą odpowiedzialną, nie wypłynę na jezioro z kiepską załogą narażając jacht i załogę na niebezpieczeństwo, natomiast "shit happens" i właśnie na taką okoliczność potrzebuję ubezpieczenia.

Z góry dziękuję
Jak pogoda dopisze to w weekend się na pewno pojawimy w Wierzbnie albo na Wolinie.

Co do temp. wody to stawiam na 1-2 st. ale to nie jest ważne...

Tu można zobaczyć ile ma woda w zalewie i w zatoce:
http://baltyk.imgw.gdynia.pl/index.php?option=com_content&task=blogsection&id=7&Itemid=18
Dobry opis już przedstawił Guru, i z niego bym wybrał R4 14, lecz jeżeli chodzi o system relunchingu no to lepsze jest Nitro. Dodam, że tylko z tego względu pływam na latawcach Cabrinha, bo bezpieczne (jeżeli chodzi o latawce twarde)!
Jeżeli chcesz mieć lepszy zakres dolno-wiatrowy to wtedy pozostaje Cabrinha Nitro 14 2005, który właśnie zakupiłem, ale jeszcze nie testowałem , chyba że w ten weekend będzie faktycznie cieplej i uda się zamoczyć tyłek w Bałtyku.
Cześć!
Zgodzę się z Toba, po sezonie używania, że SkyT jest deską otwierającą oczy na pływanie na falach, ale skręca dużo lepiej niż zwykły Twin Tip i daje zupełnie inne trzymanie w skręcie niż zwykły TT.
Nie zgodzę się w Twoim materialnym podejściem do tematu posiadania jednej uniwersalnej deski. Jest jeszcze aspekt chęci lub nie wożenia się z kilkoma deskami (przerobiliśmy to przy WS ) oraz miejsca gdzie się pływa. Dla mnie 80-90% to Bałtyk i na takie warunki taki typ deski wg mnie wyśmienicie sie sprawdza.

Ale na dzień dzisiejszy T-wave to przeszłość morze go zabrało.
W nadchodzący weekend potestuję nowego Sky'a mutanta i Shinn'a Wave.

Pozdrawiam!
Paweł
Pawel napisał: Cześć!
Zgodzę się z Toba, po sezonie używania, że SkyT jest deską otwierającą oczy na pływanie na falach, ale skręca dużo lepiej niż zwykły Twin Tip i daje zupełnie inne trzymanie w skręcie niż zwykły TT.
Nie zgodzę się w Twoim materialnym podejściem do tematu posiadania jednej uniwersalnej deski. Jest jeszcze aspekt chęci lub nie wożenia się z kilkoma deskami (przerobiliśmy to przy WS ) oraz miejsca gdzie się pływa. Dla mnie 80-90% to Bałtyk i na takie warunki taki typ deski wg mnie wyśmienicie sie sprawdza.

Ale na dzień dzisiejszy T-wave to przeszłość morze go zabrało.
W nadchodzący weekend potestuję nowego Sky'a mutanta i Shinn'a Wave.

Pozdrawiam!
Paweł

hmmm z dwojga złego, to juz lepiej znajdz tego pierwszego skya, szerokiego ala skim, jak odkrecisz footsrapy, to moze robic za skima i na kałuzach tez mozesz pojezdzic torszke nawet
uwaga:
spora sprawa:
W TEN WEEKEND NA EKOLAGUNIE ODBYWAJĄ SIĘ ZAWODY KITE:)
w zupelnie NOWEJ, LAJTOWEJ, CZYSTEJ, LATWEJ, PRZYJEMNEJ (przede wszystkim:)
MIARODAJNEJ formule:)))
zapraszamy wszystkich:)
zawodników , widzów, UCZESTNIKÓW czynnych i biernych
jest to ostatni przed wrześniowym RedBullem kontest
prognoza jest OKI na weekend
niezaleznie od kierunku - zawody sie odbędą, czy to na Zatoce (min konkret SLIDER PARK konkret = 5!! figur:) czy to na Baltyku:)
nie ma lipy
musi być jakieś życie na osiedlu:)
wiatr zamówiony:)
a gdyby bylo go za malo dla wszystkich;)
WAKEboard COMPETITION part TWO!

ze swojej strony ZAPEWNIAMY ok, lajtową zabawę i atmosferę
priorytetem jest haslo: BEZ SPINY!!
SZCZEGÓLY JUTRO NA
www.wake.pl
www.kiteforum.pl
www.kiteportal.pl
mam zamiar zacząć przygodę z kite'm od zakupienia sprzętu a potem nabywania umiejętności na postawie doświadczeń własnych i znajomych którzy kurs ukończyli (ja na kurs nie pójdę bo nie! więc tą kwestie przemilczcie proszę) oczywiście teoria w jednym paluszku zanim się za to chwycę

jaki sprzęt najlepiej by było zakupić, nie za drogi, do skatowania? pływać mam zamiar od Gdańska aż po Hel czyli nasz Bałtyk kochany
zapewne sił swych będę także próbować w snowkiteing'u (dziewczyna z gór ze mnie;) )
da się kupić sprzęt do tych 2 rzeczy na raz? dobry do nauki tak na 2 sezony zakładając że będę śmigać sporo (wiatrowe weekendy -jesien wiosna i lato kitesurfing, zima-snowkite) ?? chyba wygórowane wymagania...

co będzie dla mnie najlepszym rozwiązaniem?? wołam o radę !
jestem dziewczyną 55-58kg i 162cm wzrostu rzecz jasna

jaka deska zakładając że najbardziej zakręci mnie freestyle old school (doświadczenie z parapetem)??

no i trapez... w to chyba warto zainwestować bo zbyt często nie trzeba wymieniać... no i jak rozwiązać sprawę w tej kwestii odnośnie zimy i lata jakieś sugestie??

za wyczerpujące odpowiedzi/porady wielkie dzięx !.

aloha
Krzychu napisał: Cześć,
Witam wszystkich kite-maniaków. Od miesiąca codziennie przeglądam wszystkie posty na forum jako gość. W końcu postanowiłem się uaktywnić.
Strasznie cicho jest w ten weekend, czyżby wszyscy wyskoczyli pośmigać na kiteach, (w domu siedzę tylko ja i Maciek Kozerski?).
Napiszcie parę słów z dzisiejszych wypadów.
Może ktoś na gorąco zrelacjonuje I Puchar Polski w Kitesurfingu.

pozdro

..no właśnie??
Jak w końcu zakończyła sie pierwsza edycja PP??
Bo w pierwsze dwa dni to tylko smażenie kiełbasek:)
A niedziela??
Taaaa, wyludniło się : jak wracałem to NA co czwartym samochodzie do Trójmiasta DESKI (czyli W co dziesiątym kajty:))
Dzieje się ..i BĘDZIE działo!!
..się nam zajawka rozrasta:)
Trza by większą siłą na Bałtyk uderzyć - bo na Zatoce zacznie brakowac miejsca..
..dać też przykład "żelaskom" (pozdrawiam odmieńców WIND:)), którzy na morzu mają nieco trudniej:)
bez komentarza

nie ma sensu kolejny raz pisac
"MOZE NA TYM ZAKONCZYMY"
a po chwili posta rozwijać, bo.. jednak.. ale..

...

Rasz - jeśli dajesz radę na Bałtyku
TEN weekend jest dla Ciebie na Helu
jeśli nie - Rewa będzie lepszym miejscem

choć jak wpadniesz z ekipą do bazy WAKE.PL
faktycznie może zawiać 10 bf...
zgodnie z obietnicą, krótka relacja z dzisiejszego dnia:

więc kolejny bardzo ciepły dzień, słoneczny, ze średnm/slabym wiatrem - na 12 - 15 m2 (ale zaliczam go do dni "dużolatawcowych" ) a więc rozwojowy dzień , kierunek Południe , czyli "autostrada" między kempingami
ludzi , jak to w weekend byłą caaałaaaa maaasaa na wodzie
jak w lipcu i sierpniu

fotek nie bedzie - bo... mi się klisza skończyła

po dniu dzisiejszym statystyka wyglada następująco:

24/32 - 75% - 24 pływania z 32 dni "pobytu" - 75 %
17 - 70% - 17 dni pływania na Zatoce (Półwysep) - czyli 70 % - reszta Bałtyk lub Rewa
5-13-6

pozdrawiam
Ziomek. napisał: dziś lepiej ale szału nie było
kierunek ten sam , czyli północny/wschód czyli Bałtyk , ShittyBeach i Rewa
duże latawce - trochę na Bałtyku i kilkanaście na Szity.

3/6 50 % dni pływania
3/3 100% kierunki północne
0-1-2 małe-średnie-duże kajty

pozdro

Kurde ja jestem w CH od wczoraj i nic nie widziałem
od strony bałtyku kilka szkoleniowych szmatek tylko na plaży. Ale zeby kotoś pływał
Dzisiaj to już totalna lipa, prognozy do niedzieli też lipa (mam nadzieje że się nie sprawdzą) więc chyba ten dłuugi weekend będzie porażka
kiler napisał:

Kurde ja jestem w CH od wczoraj i nic nie widziałem
od strony bałtyku kilka szkoleniowych szmatek tylko na plaży. Ale zeby kotoś pływał
Dzisiaj to już totalna lipa, prognozy do niedzieli też lipa (mam nadzieje że się nie sprawdzą) więc chyba ten dłuugi weekend będzie porażka

chcesz fotki z wczoraj czy z dziś?
ile chcesz kajtów na fotce z szity z dziś?
dwadzieścia czy trzydzieści?

więc mi tu nie pompuj ze ścieme łąduję, bo daleki jestem od tego

a może browarka, kapcie i leżak na plażę?

dla niedowiarków: jutro na 80% powtórka z rozrywki

dziś nie za mocno - ale pływanie
na 13-15 m2
4/7 57% dni pływania
4/4 100% kierunki północne
0-1-3 małe-średnie-duże kajty

pozdro
Witam!
Mam prosbe do uzytkownikow FS'ow co wybrac jako podstawowy latawiec na nasze polskie/baltyckie warunki & niemieckie (baltyk+m.polnocne)???
zrobilem prawie caly kurs w sierpniu (proby startu z wody ale wiatr zdechl i weekend sie skonczyl:-((), poza tym dzieki kolegom z kite.pl mialem okazje posmigac zima na niegocinie:-)
waga: 90-100, zaleznie od pory roku, wzrost; 190, niezaleznie od w/w.
po przeczytaniu duzej ilosci testow w necie wszystko mi wskazuje na Extasy, (a jezeli tak, to pytanie tylko jaki rozmiar)??
na ebay'u niemieckim "dojrzewaja" mi aukcje na takie latawce:
XTC 10 (!!jutro/sobota),
xtc 13,
xtc 17,
titan 18.5,
psycho 6.5,
psycho 15.5,
psycho2 7,
na te chwile to wszystkie latawce FS na aukcjach.
Jako pytanie uzupelniajace prosze o porade co do rozmiaru&profilu deski..
evolutionVIII napisał: Wschodnie i poludniowo wschodnie wiaterki to gdzie koledzy obrabiają?
Wybieram sie w przyszły weekend a tak pokazuje.
pozdrawiam

Przy wschodnich wiaterkach to spotów ci bezliku...

i na dodatek tłoku takiego jak na 1/2 nie ma !

Rozchodzimy się przy domowych podwórkach...

Bałtyk, wyspa, Swarzewo, Puck, Rzucewo, Osłonino, Rewa, Sopot itd...

a jak skręci na południe to już nieco komplikuje sprawę i wybór nieco ograniczony w zależności od tego ja bardzo ci to południowy kierunek
morlov napisał:

I tak trzymaj.. a my sobie bez tloku poplywamy w rewie

no-no



przy TYM to japońskie metro jest "bez tłoku"

z tego co mniemam , Wielki Brat miał na myśli że gdy wieje Północ
większość kiterów, którzy nie "chcą" pływać na Bałtyku wyrusza oblężyć Rewę..
która z kolei swoją pojemnością mocno ustępuje Półwyspowi
..co widać na wyżej załączonym obrazku

TERAZ to nigdzie nie ma tłoku
nawet na Eko w weekendy wietrzne
i w niezawielkim towarzystwie pływa sie przyjemnie
ale w wakacje

pzdr
Dzisiaj odebralem 8m. Krotko bo zaraz sie pakuje na polwysep.
Testowalem z synem na Baltyku przy wietrze NE 25-35kt do ciemnosci.
Szybkosc, hangtime i wysokosc lotow imponujaca i znacznie poprawiona w stosunku do SB2 Szybkosc zblizona do CB3 9m ale wciaz wolniejszy niz frirajdowy brat.
Generuje znacznie wiecej mocy niz SB2 przy takim samym obciazeniu baru. Gorny zakres tego kajta wstepnie oceniamy na 30kt. Powyzej tej sily jazda staje sie raczej niekomfortowa.
Unhook w takich warunkach troche wygladalo radykalnie. Synek probowal robic BJ ale szybko zrezygnowal jak zamiast 4m windowalo go na 6-7! Za to Sbendy i raley bezproblemowo. Stwierdzil, ze potrzebuje wiecej poplywac w srednim wietrze aby wyrazic opinie. Na razie musi przyzwyczaic sie do szybkosci, ktora przeszkadza przy HPach.
SB2 wg mnie byl zawolny na wave. SB3 spokojnie mozna brac na morze i ujzedzac fale choc wciaz to nie jest Crossbow, ktory lepiej radzi sobie w zafalowanym srodowisku.
Wiecej po weekendzie
robinm napisał: Potrzebne dokładne informacje gdzie można wystartować i czy warto jechać na Nyskie na południowy wiatr. Jak dojechać i gdzie zaparkować itp. Pływałem na Otmuchowie, ale słyszalem, że Nyskie dużo lepsze, nie ma wału itp. ?

Poludniowy wiatr jest idealny,powinno dawac rowno do brzegu!!! Plaza super,piaseczek jak baltyk:) Wal tez jest ale raczej bedzie poza zasiegiem! Co do dojazdu,jedziesz od Nysy kierunek Klodzko! Jak wyjedziesz z Nysy i po lewej miniesz taki ladny hotel to krecisz,pierwsza w lewo i dojedziesz do jeziora ale bedziesz przy wale,musisz przejsc z jakies 200 m do plazy! Mozna jeszcze nie skrecac w te uliczke a pojechac 300 metrow dalej i przy glownej jest parking ale nie polecam! Tylko jesli chcesz plywac to raczej w tygodniu bo w weekend to straszny sped ludzi, motorowki itd..Zycze wysokich lotow!!!
Atakuje nas wichura.

Wiatr wiejący z prędkością nawet 150 kilometrów na godzinę, ulewne deszcze, burze, a nawet grad. Tak ma wyglądać cały weekend. Wszystko za sprawą orkanu, o wdzięcznej nazwie Emma, który już wieje w Polsce.

Dziś będzie najgorzej. Od samego rana w całej Polsce porywy wiatru będą przekraczać 90 km/h. Późnym popołudniem, wieczorem oraz w nocy z soboty na niedzielę może wiać nawet nawet z prędkością 100-120 km/h, a w górach - 150km/h. Wiatr będzie zrywał dachy, łamał drzewa i uszkadzał linie energetyczne.

Meteorolodzy spodziewają się też potężnego sztormu na Bałtyku. Fale mogą osiągać wysokość ponad dwóch metrów.

Emma jest w tej chwili nad zachodnim Atlantykiem.

Specjaliści od pogody apelują, by nie wychodzić z domu jeśli nie jest to konieczne. Radzą też, by zabezpieczyć przedmioty znajdujące się na balkonach. Lepiej też nie parkować pod drzewami, słupami czy billbordami. Możliwe nawet, że w niektórych rejonach Polski pojawią się małe trąby powietrzne.

Źródło: dziennik.pl

"Naukowcy z Morskiej Stacji Instytutu Oceanografii Uniwersytetu Gdańskiego w Helu zbadają przyczyny śmierci morświna, którego morze wyrzuciło na plażę w Mielnie. Ten niezwykle rzadki w Bałtyku okaz ssaka znaleźli w weekend spacerujący wczasowicze. Zwierzę było już martwe.

- Ciało samca zostanie poddane dokładnym badaniom. Ustalimy przyczynę śmierci. Jednak w tej chwili nie możemy stawiać żadnych hipotez - powiedział nam profesor Krzysztof Skórka, kierownik Stacji Morskiej.

Badania potrwają przynajmniej miesiąc..."
http://www.gk24.pl/apps/p...NOSCI/183185482
Uwielbiam jazdę na rowerze i choć nie jestem posiadaczem roweru górskiego tylko trekkingowego, to gdy tylko mam możliwość, to wybywam na swoim bike’u w odległe o około 120km na południe od mojego miasta Karkonosze i Góry Izerskie. Na weekend w sam raz wystarczy. Teraz czekam na rowerową wiosnę w górach i „szlajam” się na dwóch kółkach tylko po bliższych okolicach. Od trzech lat co roku organizuję też rowerowe wypady jedno- lub dwutygodniowe w różne rejony Polski. Do tej pory udało mi się zorganizować następujące wypady: tydzień po Pojezierzu Lubuskim (sierpień 2002), dwa tygodnie po Przedgórzu Sudeckim (sierpień 2003) i w tym roku dwa tygodnie po zachodnim Wybrzeżu Bałtyku (sierpień 2004). W planach są następne (również zagraniczne). Dla mnie, poza górskimi wędrówkami, rowerowe wypady to równie wspaniały sposób na spędzenie urlopowego wolnego czasu. Czy ktoś z Was również roweruje czasem po górskich (i nie tylko) okolicach i uważa taki sposób spędzania wolnego czasu za interesujący i ciekawy? Świstak, MarJed, Fistach... napiszcie coś o swoim rowerowaniu?
Dla nas polaków jest to jak najbardziej wykonalne (jeżdżenie po Nurburgringu nie koniecznie bycie szybszym od Sabine ) koszty dojazdu plus 124 euro za 8 kołek. Chyba, że 5 osoób zrzuci się na bilet na 25 kółek za 345 euro

Co do otwarcia toru dla prywatnych osób to weekend lipcowy 7.07-8.07 tor jest czynny od 8 do 19:30. Jak by się znalazło więcej chętnych to można sobie by było zrobić taki wyjazd wakacyjny zamiast nad Bałtyk to na Nurburgring

P.S.
Kamel jade z Tobą nawet w tym roku Bo moim marzeniem jest przejechać się po tym torze
Nie boimy się inspektorów i kar, które nam dołożą. Bardziej boimy się głodu - mówią rybacy. Mimo unijnego zakazu około 500 polskich kutrów wypłynęło wczoraj łowić dorsze

Od północy 1 maja polskich rybaków obowiązuje zakaz połowu dorszy na Bałtyku. Komisja Europejska narzuciła im 4,5-miesięczny okres ochronny na te ryby. Nasi rybacy od początku roku protestują przeciwko temu rozwiązaniu, domagając się od polskiego rządu i Komisji Europejskiej skrócenia okresu ochronnego (w poprzednich latach wynosił on dwa miesiące) lub wypłaty odszkodowań za czas pozostawania w porcie. Jak na razie ich walka nie przyniosła spodziewanych rezultatów - unijny komisarz ds. rybołówstwa Joe Borg, który kilka dni temu spotkał się z rybakami, nie zgodził się na skrócenie okresów ochronnych. Polski rząd natomiast do tej pory nie zaproponował rybakom wypłaty odszkodowań, choć wiceminister rolnictwa Jerzy Pilarczyk im to obiecał. Rybakom z pozostałych krajów UE rządy takie odszkodowania wypłacają. - Skoro tak nas potraktowano, nie mieliśmy wyjścia, złamaliśmy unijny zakaz i wyszliśmy w morze. W końcu chodzi tutaj o nasze życie. Mamy rodziny i kredyty do płacenia - mówi Grzegorz Hałubek, szef komitetu protestacyjnego rybaków.

W weekend na łowiska wypłynęło ok. 500 polskich kutrów. Drugie tyle wypłynie w morze 4 maja.
a ja jeżdze co 2 lata nad bałtyk i polecam Ustkę i Łebę. W tym roku byliśmy właśnie w Łebie i było super zwłąszcza że mieliśmuy świetne lokum w którym nawet podczas niepogody nie nudziliśmy się.Ale w łebie nie da się nudzić jest pełno atrakcji:wydmy,jeziora dla dzieci jakieś mini zoo,lunapark i co wazne ładne plaże.



własnie kumpel w ten weekend siedzi nad Łebą, z tego co mi mówił, to jest super podobno. Ja nigdy nie byłem, kuszą mnie te wydmy, o lunapark też fajna sprawa:)
Jastarnia i Jurata (ostatni weekend) jest według mojej opinii "obłożona" góra na 50-70% w porównaniu do lat ubiegłych. W ostatni weekend instruktorka (nie trzeba się zapisywać z wyprzedzeniem, praktycznie zawsze jest wolnych kilku instruktorów)Windserfingu powiedziała żonie: "Kto nie ma pięniędzy - jedzie za granicę. Kto ma - przyjeżdża nad Bałtyk".
To samo pewnie jest na Mazurach. Dodatkowo - już w styczniu biura podróży miały zarezerwowanych tyle wyjazdów, co w poprzednich latach w okolicach ... maja.

Mnie osobiście baaardzo ta sytuacja odpowiada. Nie lubie tłoku.
Ins Komercyjny jesteś własnie Ty . Natomiast niekomercyjna bedzie wyprawa Sailforumowców szczecińskich w długi weekend albo rejsik na otwarcie sezonu na zegrzyńskim organizowany przez kilku kolegów .
Mnie nie chodzi o to ,że komercyjny to jakiś gorszy jest po prostu inny . Jak chciałem aby mnie powozili komercyjnie to mnie powozili . A jak chce z kolegami wyczarterować jacht i popływać po Bałtyku to taki rejs jest niekomercyjny . A jak ktoś mnie prosi o skiperowanie i powożenie ludzi i mi za to płaca , to też ja jestem komercja .
To miejsce jest po to aby wpisywać swoje propozycje .
Mam jacht wyczarterowano od .... do ..... mam jedno ( dwa ) miejsca wolne . Przy czterech osobach koszt jest taki....... przy sześciu taki ...... Płyniemu tu ...... albo tu ..... Jak nam pogoda pozwoli . Itd . Itp .
mam już jakąś wiedzę w tym zakresie np. w Stralsundzie byłem z 3 razy od lat 70-tych, a w Altefahr na przeciw nawet z dwa tygodnie w 1977 roku i to nie będąc żadnym konfidentem .



Tomku, nasze spojrzenie jest inne,Kulinskiego tez inne.Tej pozycji nie czytalem ale mam"Wybrane porty Baltyku" gdzie jest opisane Sassnitz. Mlodsi moga nie pamietac ale to byl port gdzie plywalismy na weekendy bez paszportow na pieczatke w dowodzie osobistym. Moje doswiadczenia z Sassnitz,Warmemunde,Stralsundu,Wolgastu itp
z tamtych lat wcale nie sa takie negatywne.Z obecnych zreszta tez nie.
hejka,

Chciałbym sie załapać na krótki rejsik z okolic helu, ustki, łeby, gdyni, gdańska po bałtyku na weekend - moze byc przedłużony o jeden dwa dni. terminy:
albo 27-28 wrzesnia - z mozliwoscia przedłużenia do środy do południa
albo 4-5 października do wtorku do konca dnia.

Jeśli ktos miałby ochotę mnie zabrać, albo, żebysmy zebrali jakąs załoge wspólnie i sie zroganizowali to ja bardzo chetny.....

Ahoj
Witam szanowne Grono,
Mam propozycje "nie do odrzucenia" na nadchodzace wielkimi krokami lato. Uruchamiam w nadchodzacym sezonie pole namiotowo-przyczepowe nad naszym pieknym Baltykiem. Jako regularny czytelnik niniejszego forum, pragne zaproponowac, absolutnie darmowy pobyt dla dowolnej ilosci Czlonkow w wybrany weekend drugiej polowy lipca lub gdzies w sierpniu. Baza zlokalizowana jest na otulinie Slowinskiego Parku Narodowego we wsi Smoldzino. Czy byliby chetni?

pozdrawiam jeszcze swiatecznie
bosman

PS Namiar na strone i wiecej szczegolow podam jesli bedzie zainteresowanie jako, ze nie chce byc posadzony o SPAM

Lista uczestników:
    tref - środa
    Zdano - środa
    argawen - środa
    Milo - środa
    chomik - piątek
    Ijon +1 - piątek
    plwk +1 lub +2 - piątek
    bildam +1 - sobota
    mygosia +1+pies - sobota
    yourNIGHTMARE +1 - czwartek
    Arti +1 - piątek
    dzerry - piątek
    kiwaczek - piątek
    emigrant - poniedziałek
    Gwiazdor - sobota
    RAZEM 22 szt +1 pies
Piękny był ten weekend dla mnie.
Wieczorne spotkanie w sobotę z przyjaciółmi,którzy opuścili Szczecin dla Gdańszczanek.Nocleg w pokoju z widokiem na Bałtyk,jakieś 123 metry od linii brzegowej.
I dzisiejsza impreza choć w dosyć skromnym gronie to pełna rywalizacji i co ważniejsze we wspaniałej atmosferze

Podziękowania dla organizatorów za całość i specjalne dla Betti za sędziowanie przy time target gdzie wykazała większy hart ducha niż nie jeden strzelec.

Kiedy następne zawody w Gdańsku???
Na weekend 5-6 kwiecien mielismy zaplanowane nurkowania wrakowe na baltyku.Przyjachala do nas mocna technicznie grupa lodzko-plocka(4 osoby),dwoch kolegow ze Slupska oraz nuraski z naszego kochanego miasta.Niestety w sobote pogoda pokrzyzowala na plany morskie i w zastepstwie udalem sie z naszymi goscmi na wrak Miedwienski i Czarnoglowy.Na Miedwiu jak zawsze wizura kiepska 1,5-2 metry ale wrak wszystkim sie podobal .Nastepnie udalismy sie na Czarnoglowy zeby pokazac nuraskom nasza slynna scianke.Scianka i klimat Czarnoglow przypadl wszystkim do gustu ale wizura tez nie zachwycila 3-4 metry.W niedziele pogoda sie poprawila na tyle ze mozna bylo plynac na wraki.Start jak zwykle z Mrzezyna.W zwiazku z tym ze nasi goscie chcieli w miare o normalnej porze wrocic do domow poplynelismy na znajdujace sie dosc blisko wraki barki (27m) i wrak "wycieczkowca" (26m).Na barce wizura super (15-20m) i ogromne stada dorszy od 2 do 15 kilo.Widok niesamowity.Na wraku wycieczkowca wizura juz nieco gorsza 8-10m i silny prad denny.Dorszy tez mniej.Wrak fajny ale troche sie zapadl .Niestety rybacy i sztormy robia swoje. W drodze powrotnej morze troche pokazalo swoje oblicze i gotowane parowki nie wszystkim smakowaly.Ogolnie impreza ciekawa ,goscie chyba zadowoleni,miejscowi tez.Nastepne nurkowania juz w dlugi weekend majowy 28 kwiecien-4maj.
Akurat byłem na weekend w rejsie po Zatoce Gdańskiej , a że wychodzilismy z Gdyni to mogłem się przyjrzec wystawie. Oprócz kilku wielkich jactów motorowych i wypasionego hotelowca - katamarana to nic ciekawego. Mało propozycji dla przecietnego Kowalskiego. Jachtów weekendowych i tzw dziennych nie uświadczysz. zastanawiam sie dla koga ta wystawa , chyba tyko dla biznesmenów pokroju Krauzego i Kulczyka



Rzeczywicie dla osoby która nie śledzi planów rozwojowych żeglarstwa w Polsce tak to może wyglądac. Największe stocznie Polskie zrobiły zrzute i już po raz treci organizują Targo na Bałtyku. Robią to tylko po to by spopularyzowc czartery na Bałtyku.
Na targach były nie tylko duże i drogie jednostki ale także ogólnodostępne Delphia 29,33,37 i 40 oraz kilka jednostem kinnych stoczni.
Jachty weekandowe nie opłaca się wystawiac na takich targach bo one nie przynoszą dla wystawców produkujących te jachty żadnych dochodów. Muszę tu zauwazyc ze tylko garazownie produkuja jachty małe ,tanie i dla przecietnego Kowalskiego
pozdrawiam
Czas na mnie aby coś napisać...

Pierwszy raz w górach byłam w siódmej klasie podstawówki w Bieszczadach... I jak na takich małolatów przystało nie bardzo nikt się górami interesował. Raczej wymyślał jakieś dziwne dolegliwości, aby tylko nigdzie nie iść. A ja wpadłam w totalny zachwyt Była wiosna, gdzieniegdzie jeszcze leżał śnieg, pamiętam to jak dziś... i tak już zostało

Teraz pracuję w dużej firmie zajmującej się handlem fmcg i jestem niestety bardzo uzależniona od ilości urlopu. Dlatego wykorzystuję każdą możliwość jakiegoś wolnego i od razu gdzieś wyjeżdżam. Oprócz gór pływam... czytaj żegluję. Najchętniej po jakichś zimnych wodach poza sezonem - ostatnio Bałtyk, ale marzy mi się Islandia

Już od kilku lat co roku obowiązkowo w sierpniu jestem w Bieszczadach. Zawsze samotnie. Niesamowicie tam odpoczywam i odrywam się od wszystkiego co "codzienne". To jedyny czas, kiedy nie szukam żadnego towarzystwa na wyjazd No i ostatnio pojawia się fascynacja górami zimą. Tatrami. W tym roku byłam już zimowo w Pieninach, Bieszczadach i po raz trzeci w weekend majowy będę w Tatrach. Nie mogę się doczekać.

Poza tym staram się "świadomie" korzystać z aparatu fotograficznego
Generalnie bym przyjechal jezeli gwarantujecie mila i spokojna atmosfere:) ale to za dwa tyg dopiero zlot, w ten weekend jade nad bałtyk potrenowac na falach a ma ladnie wiac :),jezeli bedziecie mnieli rozstawione w jakis fajny sposob boje to mozna by jakis spokojny wyscig urzadzic naprzyklad o piwo:)
Gratuluje i raduje sie z Wami! Bedą jakieś materiały audio, bądź video?

Ja tez miałem doskonały weekend. Byliśmy z Agja w sobotę w jej rodzinnej miejscowości Choszczno, a w niedziele na działce w Dziwnówku, gdzie sie nad Bałtykiem wylegiwaliśmy. Fotki na mojej stronie

http://www.christianrossl...d=1&rowstart=36
O jak Wam zazdroszczę, ja biedna do roboty zasuwam, możliwe spontaniczne weekendowe wypady tylko


Nie jesteś sama..Nie martw się!!
Wakacje? Jakie wakacje?? Ale pewne plany mam: najpierw Pearl Jam, potem Blues Express, Tychy, a w sierpniu może dłuższy jakiś weekend nad Bałtykiem z kumpelą. Ale cieszy mnie to, że inni wakacje mają i powrócą po długiej rozłące
oj Agnieszko, wydaje mi się, że nie macie tak źle dla mnie taka praca to przyjemność a te widoki którymi Was Bałtyk uraczy -coś pięknego
sądzę, że wszyscy w ten weekend będziemy się świetnie bawić, a za dwa tygodnie będziemy bawić sie już razem i jak tu się nie cieszyć
do zobaczyska :*
Nie ma to jak pojechać na weekend nad morze z ekipom współlokatorek do miejsca wspomnień i rozmaczy na dodatek Ale pogoda śliczna, cieplutko i w ogóle Pozbierało sie muszelki do akademika, poszło się na ciepłe gofry z przebrzydłą bitą śmietaną oraz pochodziło po bojach nie licząc dokarmianie łabędzia (który aż sam do nas przyszedł ) oraz udane zdjęcia na pamiątne pierwszej tegorocznej wyprawy nad Polskie morze, nad nasz piękny Bałtyk
...W tej chwili jednak martwię się również,czy sam mecz się odbędzie:
http://pogoda.interia.pl/miasta?id=11714



POGODYNKA podaje korzystniejsze prognozy, często korzystam z ich prognoz numerycznych przy wyprawach na dorsza, dla wybrzeża i bałtyku mają najwyższą sprawdzalność, trzymamy kciuki za słoneczko w weekend!!!
maxx78, piękna sztuka, tylko pozazdrościć

Weekend majowy spędziłem nad Bałtykiem w Darłówku. Niestety, może to pogoda a może pracująca przy wejściu do portu pogłębiarka skutecznie uniemożliwiała efektywne wędkowanie. Miłym akcentem oprócz kilku śledzi i fląder był węgorz 71 cm



Ale w takim plenerze można nawet zapomnieć o tym że ryba nie bierze





a ja jadę w środę (kilka samochodów z przyjaciółmi) do skansenu w Klukach na Czarne Wesele... Taka tradycja co roku...

Jutro zaś regaty windsurfingowe, i pochodne na jeziorze Gardno. Poza tym zaczyna się sezon żeglarski na Bałtyku, więc weekend może okazać się zbyt... krotki...
Jestem zdecydowanie LAND , ale chce spróbować na wodzie - i może jak by było miejsce warto by było wyrazić tu opinie np. pt. Stosunek landkitera do wody bądź coś w tym stylu. Teraz na to nie ma miejsca a myślę że jedeo wydzielone miejsce nikomu by nie przeszkadzało.
Powiedzmy że ktoś danego upalnego dnia na lądzie nie latał bo nie było warunków a ktoś inny był na wodzie. Pada pytanie : co robiłeś:?: i tak na dobrą sprawę nawet nie zabardzo ma gdzie się swoim weekendem pochwalić bo nawet nie ma miejsca co by 1 fotkę wrzucić i powiedzieć - a było polatane bo skoro nie było warunków na lądzie to skoczyłem 200km nad Bałtyk i tak sobie polatałem a tak to wyglądało.

Trzymam się wersji że powinno się wydzielić jeden dział a jak zacznie się robić burdel zawsze można go usunąć.

Oby nasz Baltyk nigdy nie stał się takim ośrodkiem jak Mazury bo to oznacza koniec naszej polskiej kultury zeglarstwa..zostana tylko nadete snoby i szpanerzy.Mam jednak nadzieje ze jest na tyle niegościnny że Ci pseudożeglarze w białych czapeczkach NIKE i w T-shirtach wkasanych w krótkie spodenki (uprawiajacy zeglarstwo dla tego że jest modne) nigdy tam nie wyplyną.

Pozdro!



na Bałtyku pływa 100 razy wiecej jachtów niż na MAzurach , wiekszosc ma rolery, lazy jacki, silniki stacjonarne, wiele z nich(o zgrozo) mają toalety i prysznice, a nawet telewizory. Nigdy nie istniało coś takiego jak "polska kultura żeglarska", bo majac te parę jachtów ciezko wyrobic cokolwiek,a nie tylko jakąs specjalną"polską Kulturę". NA świecie ludzi po prostu sobie żeglują, jedni regatowo, inni turystycznie. Niektórzy pływają na wielkie wyprawy, a inni od kamienia do kamienia w wolny weekend. Nikt nie dzieli na lepszych lub gorszych żeglarzy. Ale u nas zawsze znajdą sie tacy co uwazają, ze oni mają monopol na rację i bedą dyrygowac komu wolno pływać po MAzurach a komu nie. Wasze wypowiedzi są zenujące i swiadczą o tym jak niewiele zrozumieliscie jeszcze z wspaniałej zabawy jaka jest żeglarstwo. Bo żeglarstwo to wolnosc, równiez wolnosc w pływaniu czym i, jak i gdzie sie chce. Chciałbym zobaczyć takiego delikwenta który zabroniłby mi pływac na moje Tequili po MAzurach:))
peg napisał: djbartekk napisał: jedzie ktos nad sniardwy z bialegostoku ? (czwartek, piatek ... moze weekend jak bedzie wiatr)

na 100% będziemy jechali jeśli tylko będzie wiało. Dzwoń lub pisz na gg jak coś. Pozdrowienia!

Piotr

juz nie aktualne. nie dalem rady sie oprzec temu co sie dzieje nad baltykiem i pogrzalem w nocy do leby ale ustawimy sie przy nastepnym razie mam nadzieje
Narodowe Siły Rezerwy Twoim zdaniem zdają u nas egzamin
Nie wyobrażam sobie tego jak cywil po pięciu lub sześciu dniach pracy idzie do rezerwy na warte zamiast spędzać czas ze swoją rodziną. Bez przesady!



Całkowicie zgadzam się z krzysiek2525. Jednak spójrzmy na sprawę z innej perspektywy - ile osób, z tzw. lower middle class, dorabia sobie w weekend w różnych 'fuchach', żeby jakoś starczyło na wakacje, niekoniecznie nad Bałtykiem (aczkolwiek Bałtyk bardzo lubie ). Równie dobrze można stać na warcie, niekoniecznie za Bóg Zapłać.

Poniżej wstawiam link do bardzo interesującej strony o TA:
http://www.armyjobs.mod.u...alArmy(TA).aspx

Co prawda po angielsku, ale cyferek chyba nie trzeba tłumaczyć

Są tam informacje i o stawce dziennej, o uldze podatkowej, o dodatku szkoleniowym, i o kilku innych bonusach.

Dla porównania, przeciętny anglosas zarabia na full-time ok. 50 funtów dziennie
witajcie
widzę że wąteczek znowu ucichł ale to pewnie dlatego że jest łądna pogoda i lepiej jest siedzieć na dworze niż przed kompem
My też wybraliśmy się dziś nad morze, Agatka biełag prosto do morza, była zachwycina piaskiem i bardzo jej się podobało, słonko świeciło ale był chłodny wiaterek mimo to miałyśmy bose nogi i moczyłyśmy stópki w Bałtyku
Niunia mam nadzieję że z Gracjanem będzie ok
Anula super wieści o USG ale dlaczego tak mało piszesz kiedyś byłąś jedną z aktywniejszych mausiek
Juto żłobek praca czyli tygodniowa rutynka mam nadzieję że przyszły weekend będzie też słoneczny to skoczymy na plażę ale już w większym gornie bo Agatka bęzie miała gości trzech kuzynów
A to fotka z plaży




miłego wieczoru
1
A tutaj niestety tragiczna informacja

Ptaki giną na Bałtyku

Na północno-zachodnim wybrzeżu Estonii trwa katastrofa ekologiczna. Dotychczas znaleziono tam około 800 nieżywych ptaków, m.in. łabędzi niemych, kaczek, perkozów i mew. Zabiła je rozlana po morzu ropa. - Padło co najmniej 5 tys. ptaków - szacuje rozmiary katastrofy minister ochrony środowiska Estonii Villu Reiljan.

Te ptaki, które jeszcze żyją, ratownicy uwalniają z oleistej mazi, myją i przenoszą w bezpieczne rejony. Niestety, wiele zwierząt zostało uwięzionych w miejscach pokrytych bardzo cienkim lodem, co sprawia, że akcja ratownicza jest trudna i niebezpieczna.

Plama ropy pojawiła się w ostatnią sobotę. W morze wypuścił ją prawdopodobnie jeden z przepływających w okolicy tankowców. Władze Estonii sądzą, że prawdopodobnie nigdy nie uda się wyjaśnić, który statek jest odpowiedzialny za wyciek ropy. Podczas weekendu, w miejscu katastrofy krążyło około stu tankowców.



Źródło
Na wystawie w Sopocie (przy okazji zawodow) sedzia bardzo dokladnie macal psiaki i dluuugo zastanawial sie nad wyborem a pozniej komentowal swoje decyzje (co jest rzadkoscia u Nas na wystawach, a szkoda). Z opisu Nobla jestem zadowolony bo lokata 3 (+ brazik ) jak na 2,5 letniego sheltika to calkiem niezle zwlaszcza ze byl to debiut w klasie championow

Przy okazji poskakalismy na I Baltyckich Zawodach Agility w ten weekend Niedzielny egzamin A1 zakonczony trzecia juz lapka do A2 i 1 miejscem na podium za co w nagrode Nobel poplywal w Baltyku i dzis dostal prezent - furminator

Fotki/filmiki lysielca wrzuce pozniej
Mijający weekend dane nam było spędzić nad Bałtykiem.

Najpierw w celu oswojenia z żywiołem, zafundowaliśmy sobie spacer rozpoznawczy.
Tak więc w "bezpiecznej" odległości od szumu i huku fal podziwialiśmy następujące widoki:





Potem można było podejść już troszkę bliżej:







W sumie to całkiem śmieszne te fale:



Była też i przyjaciółka:







Na która Mak patrzył z podziwem, widząc ją co chwila wskakującą do morza za patykiem

Nie będę biegał za patykiem ani wchodził do tej wody !!

Podsumowując, Mak nie zamoczył żadnej ze swoich łap w Bałtyku, był na tyle szybki i uważny, że zawsze w porę zdążył dać susa w kierunku wydm
A przypadkowe otarcie o mokrą towarzyszkę zabaw, kwitował szybkim otrzepaniem swojej sierści
Carlo kompletnie moim zdaniem nie trafiony przykład. Różnica jest taka, że w pracy to mi płacą i wypruwam z siebie flaki (kosztem życia prywatnego na przykład) żeby piąć się w górę i utrzymać swoją rodzinę na jak najwyższym poziomie.



Widzisz tu niektóre osoby tracą swój prywatny czas i swoje prywatne pieniądze (nie mówię o sobie Pionka) żeby MCP nie było stowarzyszeniem organizującym tylko i wyłącznie mecze osobom które o tym marzą. MCP to nie tylko wyjazdy to także zloty i spotkania ludzi łączy Milan. Niektórzy chcą traktować nasza organizację jako agencję turystyczną. I to mnie najbardziej boli. Ja chcę aby MCP było grupą przyjaciół którzy dobrze się bawią przy okazji wyjazdów czy zlotów. Nie chcę aby nasza organizacja zamykała się na nowe osoby, chcę aby dla wszystkich chętnych drzwi do członkostwa były szeroko otwarte. Zloty to nie tylko paintball i picie piwa, to także wybory władz i wielogodzinne dyskusje na temat kształtu i kierunków rozwoju MCP. Nie chcę aby wszystkie miejsca w autobusie zajmowały osoby które nie są w stanie poświęcić 2 dni w roku na rzecz MCP i po wyjściu z autokaru mają gdzieś co będzie w przyszłości. Chcę aby MCP tworzyli tacy ludzie jak Kuba, Mani, Ewka czy Marz, którzy tłuką się do Krakowa cały dzień aby chwilę czasu poświęcić innym kibicom Milanu i za kilkanaście godzin tłuc się z powrotem do własnych miejsc zamieszkania. Taktyk ostatniego lata przyjechał na zlot w Krakowie z Gdańska, po niedzielnych wyborach udał się z powrotem nad morze, aby po kolejnych dwóch ponownie wrócić do grodu Kraka. Mógł wybrać ostatni weekend nad morzem z dziewczyną nad Bałtykiem a potem żądać biletu na derby.
142. z reguły nie lubię (czasami - ale rzadko - zdarzają się wyjątki).
143. nie. a Nihil nie wie, że mój brat już nie mieszka w Babilonie i nie przyjeżdża co parę weekendów do Lublina, lecz mieszka w mieście, w którym był drugi największy port Bałtyku lat międzywojennych i co weekend przyjeżdża do Babilonu?
144. prawie wyłącznie gazowaną
- Njordygg brzmi... dziwnie, nie do wymówienia. Ja wiem, że to ma być świat inspirowany mitologią nordycką, ale nie można np. napisać Morze Nordyckie (Njordygg)


No rzeczywiście napisany wygląda koszmarnie, choć w wymowie brzmi "Niordyk", to prawie jak "Bałtyk"
Ale chyba rzeczywiście damy Morze Njordyckie (Njordygg).
- Nie da sięza bardzo odróżnić rzek od granic.


Się będzie dało Rzeki będa wyróżnione innym odcieniem i ponazywane.
- Jak nazywa się morze między Alfheimem, a Jotunheimem?


Jeszcze się nie nazywa
- Czy Westria ma dostęp do morza?


Nie ma.
Poza tym mapa jest świetnie stylizowana.


Dzięki

Co do Winlandii, to w weekend coś odpiszę, bo w pracy cisną niemiłosiernie.
Morphea: jakoś zniechęca mnie do Bałtyku żółta piana zbierająca się na plaży i całe mnóstwo śmieci. Owszem, nie byłem tam, gdzie nie ma ludzi, ale akurat tam, gdzie są odpowiednie dla konwentu plaże, są też ludzie i wszędzie jest podobnie. Bałtyk jest bardzo fajny do żeglowania, ale nie do plażowania.

Nie wiem skąd pomysł, żeby wynajmnować jachty na godziny. Po pierwsze nikt nie wynajmnie na tak krótki czas, a po drugie co to za sens, skoro kilka godzin trwa samo zaokrętowanie się. Poza tym w 6 godzin nawet się nie wyśpi człowiek na jachcie, nie mówiąc już o żeglowaniu. Jachty wynajmuje się na tydzień, ewentualnie na weekend. A jeśli chodzi o ceny, to w pensjonacie ciężko znaleźć pokój tańszy niż 30 zł za dobę od osoby, a łódkę w przeliczeniu na osoby można znaleźć taniej. Zresztą hotele w Chorwacji i Tunezji też są tańsze niż te 30 zł za dobę od osoby. Polska jest droga.

Dajcie kontakt do Ailen. Nie znam, ale chętnie poznam, skoro coś takiego organizuje.
I nadszedl ostatni dzień tego dłuuuugiego weekendu...
niedziela...

zgodnie z planem rano ruszyliśmy takim o to cugiem



kierując sie na



W końcu na Helu wylądowaliśmy w pustej Juracie - o to miłe centrum.



My tu gadu gadu a ludzie sie robią głodni...
Mimo nieciekawych cen zdobyliśmy tą knajpę...



A potem już zwiedzanie Bałtyku z obu stron półwyspu... Najpierw zatoka Gdańska oraz urocze molo:



Potem trzeba było udać, że sie nie słyszy nieciekawych propozycji Zalewy i już ruszyliśmy na otwarte morze...

Tu mamy dzieło Moni:



Marina łowca fal...



Ostatnie pamiątki....



i spadamy znad morza!

To były naprawdę udane święta!
Witam!


Ciekawie jak by wyglądała turystyka wakacyjna w takiej IIRP. Zakładając podobny rozwój turystyki, można się zastanowić gdzie by ludzie jechali latem... wybrzeże znacznie krótsze, a nie wiadomo czy na niemieckim wybrzeżu Bałtyku polscy turyści czy byliby mile widziani. Najpewniej byłaby większa popularność plaż w Jugosławii, Bułgarii i Rumunii. Ponadto możliwy byłby rozwój turystyki na Wileńszczyźnie, wokół znajdujących się tam jezior (np. Jeziora Narocz).



Właśnie wróciłem z długiego weekendu z Augustowa, gdzie sporo popływałem sobie statkami. Abstrahując od tego, że nie umiemy wykorzystać turystycznie nawet tej części Kanału Augustowskiego, która jest w granicach obecnej Polski, miło by było sobie tak popłynąć statkiem z Biebrzy aż na Niemen i dalej... Ale jeszcze lepiej by tak było pożeglować np. Kanałem Królewskim poprzez Polesie aż do Dniepru... Albo powygrzewać się na plaży nad Prutem w Kołomyi, patrząc na wzgórza po stronie rumuńskiej.
A do tego jeszcze Karpaty, Huculszczyzna, Polesie - trudno by je było przez rok opłynąć kajakiem... Pozdrawiam
Udanego weekendu dla wszystkich

Life is a Rollercoaster



hej dzieki za sambe,zajaczek bardzo mnie zaskoczyl,mile zaskoczyl to naprawde niespodzianka,ktora sprawila mi wiele radosci
sorki,za tak duze opoznienie,w ostatnim okresie mam bardzo ograniczony dostep do neta,na dodatek jakam sie na klawiszach z powodu unieruchomienia jednej raczki-wynik uczestnictwa w kraksie samochodowej
pozdrawiam cieplutko prosto znad Baltyku
Cześć kobitki.

Kochane jak ja Wam tego morza pod nosem zazdroszczę.
Dla mnie Bałtyk to najpiękniesze morze na świecie
i plaża np.w Jastarni o zachodzie słońca, gdy już nie ma
zbyt wielu ludzi, piasek jest jeszcze ciepły po upalnym
dniu i pastelowe kolory nieba wlewające się leniwie
w linię horyzontu.....
Jak ja chcę tam być! W tym roku i tak mi odpadnie
pobyt nad morzem, bo MM zmienił robotę i z urlopu
chyba będą nici. Może się uda na weekend pojechać.

A tak wracając do forum cosik dzisiaj cicho.
Dziewczyny meldować się! Temat do pogaduszek zawsze
się znajdzie.
hej dziewczyny

ja dopiero dzisiaj w pracy po powrocie z weekednu majowego i kompletnie nie mogę się pozbierać
byliśmy we Włoszech, decyzja o wyjeździe zapadła "na wariata" ale za to wypoczynek był ekstra, pogoda super, mała wyszalała się na maxa, zaliczyłam kąpiel w Adriatyku (temperatura wody jak u nas w Bałtyku w najcieplejszym okresie) i w nieogrzewanym basenie brrrr ale nie mogłam sobie odpuścić
wynajęliśmy domek na campingu tzw. mobile home całkiem przywoite warunki, camping był super - ogrodzony graniczący z plażą, z dużym basenem i placem zabaw dla dzieci, o tej porze nie było tłumów chociaż na plaży było sporo ludzi głównie z dziećmi
minusem były komary - jesteśmy z Zuzią nieźle pogryzione i dosyć długa podróż ok. 15 godzin i dlatego też nie odstawiałam jeszcze małej od cycusia bo jak tylko dostała w samochodzie to zasypiała i mozna było spokojnie jechać :-)
plany mam takie, że przed drugim weekendem majowym zawioze ją na kilka dni do mamy żeby pobyła bez dostępu do cyca
Aniu co do materiałów to nie wiem jak jest na dzień dzisiejszy, materiał na ściany i stal zamówiliśmy ok 2 m-ce temu i wtedy cena była trochę wyższa od tych cen z jesieni, w tym miesiącu majster ma zacząć więc będę bardziej na bieżąco i dam Ci znać
a tak wogóle to zdrówka życze

dagra i jak samopoczucie??

Betuszko a jak Tobie udał się wyjazd na weekend majowy??

ja w wekend to chyba się upiję nawieźliśmy z Włoch ponad 10 butelek alkoholu, whisky, campari i martini w takich cenach że szok, nie mówiąc o winach, dlaczego oni mają większość rzeczy taniej niz u nas i na dodatek większe zarobki ??!! ech brak sprawiesliwości
@ngel, u nas tez chlodniej i dzeszczyk solidnie popadal, ale od niedzieli znowu upaly tylko mniej upierdliwsze. Mam cicha nadzieje, ze za tydzien bedzie chlodniej to mi sie Niklas nie ugotuje na chrzcinach

No niestety zycie na obczyznie to nie je bajka, jak to Czesi mowia Wiadomo, ze jest sie obcym, chociaz jak do Polski sie jedzie to tez juz nie "swoja" tylko taka "obca" jestem. Nie czuje przynaleznosci ani tu ani tam, tak posrodku....na Baltyku
A jeszcze jak sie jest samym , bez rodziny to sie bardziej teskni. Jak juz emigrowac to wszyscy, tak jak to ludzie co do Stanow wyjezdzaja z calymi rodzinami.
Najbardziej to brak babci i dziadka dla Niklasa, niedzielnych rodzinnych obiadkow, polskich swiat i spontanicznych spotkan na kawe lub karty. Tutaj to trzeba umawiac sie na zas, z kalendarzem w reku, jak na audiencje do Papieza Eh, co za zycie, ale nie narzekam, juz sie przyzwyczailam, moze i zeszwedzialam ale nie na 100%.
Jakbym miala taka mozliwos to pewnie bym wrocila, ale do czego????Znowu od 0 zaczynac???.........

Pozdrowienia i zmykam grillowac
Milego weekendu
Odpowiadam: też bardzo lubię styl życia Czechów. Te koncerty, o których mówi SpikeD to dla nich a nie dla turystów. Kiedyś spędzałem regularnie weekendy w pewnym pensjonie u podnóża Broumovskich Sten. Jedengo wieczora odbywał sie tam zjazd koleżeński, innego przyszło ze wsi trzech dziadków z instrumentami i zaczęło śpiewać ludowe kawałki. Po chwili dołączyli do nich młodzi Czesi. Widział kto takie cuda u nas?
Nie wiem co zwykli robić dresiarze w wolnym czasie, co do studentów to bywa różnie, wiem z własnego doświadczenia. Za moich studenckich lat trendy był jazz i muzyka folkowa co nie oznacza, że z oferty klubów studenckich nie można było wybrać prawdziwych perełek: wspominam ciepło koncert Zespołu Reprezentacyjnego i zapis video koncertu grupy Leibach. Wiem też, że cała rzesza moich kolegów z akademika spędzała czas wyłącznie przy pomocy alkoholu.
Wakacje to naprawdę trudny czas w kulturze: wtedy pieniądze zarabia się w kurortach - kto był nad Bałtykiem, to wie o czym mówię. Gminy wywalają bajońskie sumy na darmowe koncerty dla wczasowiczów, bo to się im opłaca. Taka Budka Suflera zaczyna trasę w lipcu w Świnoujściu, a kończy pod koniec sierpnia w Krynicy Morskiej. Jak ciężko jest organizować cokolwiek w wakacje przekonaliśmy się poszukując supportu do Flapjacka: a to basisty nie ma bo zarabia w knajpie w Dżwirzynie, a to perkusista wyjechał w góry itd itp.
To tyle na gorąco. Na koniec dla zainteresowanych: Wratislavia Cantans ma w tym roku budżet dziesięć razy większy od całych środków ŚOK na wszystkie imprezy w roku. Pzdr
bo jak cos za czesto to sie przeje . zreszta ja łikend spedzilem nad morzem nie ma to jak poopalac sie i poplywac w czysciutkim cieplutkim baltyku .
co do next łikendu - jestem zaa.



Strzała a gdzie byłeś nad morzem bo ja też byłem w tamtych okolicach w ostatni weekend

I dla tego nie pojawiłem się na spocie. Ale najbliższy weekend obowiązkowo się stawiam. W tygodniu w sumie też mi pasuje - tylko jaki dzień????? Oby nie środa - ale postaram sie dopasować
Każdy z was na pewno szukał tanich noclegów na wypoczynek. Na nowym serwisie ogłoszeniowym IOBO znajdziemy nowe oferty wypoczynku zarówno w kraju jak i za granicą. Na uwagę zasługują ogłoszenia właścicieli pensjonatów w górach oraz nad Bałtykiem . Dzięki zdjęciom możemy porównać standard oferowanych usług. To nie wszystko w serwisie mamy również oferty szkół nurkowania, szkoły windsurfingu, szkoły kitesurfingu oraz szkół językowych. Już teraz można rezerwować miejsca na weekend od 16-20 maja , nie mówiąc już o wakacjach. Ceny noclegów zaczynają się już od 35 zł za osobę w Polsce, a tydzień w Egipcie możemy spędzić za mniej niż 1500 zł.
ano długi ten weekend bo nikt tutaj nawet nie zagląda.... czyżby wszyscy wyjechali? z tym opalaniem na plaży to nie radzę. Brrrr.. zimno jak diabli w domu pod kołdrą a co dopiero w lodowatej wodzie w naszym Bałtyku, gdzie latem się kąpać nie zawsze daje a co dopiero teraz.
Polska graniczy z siedmioma państwami (w nawiasie długość granicy z tym państwem):
• Czechy (796 km)
• Słowacja (541 km)
• Ukraina (535 km)
• Niemcy (467 km)
• Białoruś (418 km)
• Rosja (Obwód kaliningradzki 210 km)
• Litwa (104 km)
Długość granicy morskiej wynosi 440 km (długość wybrzeża morskiego Bałtyku wynosi 770 km).
Całkowita długość granic wynosi 3511 km.
Cała trasa z Warszawy miała by około 3500km. (nie da się jechać cały czas wzdłuż granicy a z Wawy trzeba do niej dojechać i wrócić). Pięć dni roboczych plus dwa weekendy daje 9 dni. Myślę, że taki dystans po Polsce jest realny (daje to dziennie ponad 380 km). Ponadto robiąc taką trasę jeśli ktoś z klubu miał by ochotę mógłby się podłączać podczas niektórych odcinków. Co Wy na to? Oczywiście propozycja na sezon 2009.




Zapraszam na rejs, który odbędzie się w weekend majowy od 28.04 do
05.05.
Wypływamy ze Świnoujścia i płyniemy na Bornholm. W planach poza
największymi portami duńskiej wyspy takimi jak Ronne czy Nexo, są
znacznie mniejsze o specyficznym klimacie porciki Bornholmu jak
chociażby Svaneke czy Hammershavn. Nie ominiemy również uroczej
wysepki Christianso oddalonej o kilkanaście mil od Bornholmu - chyba
najpiękniejszego miejsca na Bałtyku... W drodze powrotnej również
przewidziana jest interesująca trasa ze Stralsundem i Pennemunde w
roli głównej. Rejs zaczynamy o 1200 w sobotę 28.04 w Świnoujściu i
kończymy o 0900 w sobotę 05.05 w tym samym porcie. Całkowity koszt
uczestnictwa w rejsie wynosi 649zł i poza kojowym i opieką skipera
obejmuje wyżywienie, opłaty portowe, paliwo, gaz etc - tak, że jest to
całkowity koszt uczestnictwa w imprezie. Płyniemy na Beckerze 27.
Więcej informacji mogę podać osobom zainteresowanym telefonicznie lub
na maila.
Zapraszam
Sławek Kulczak

888 048 372
slakul@interia.pl
www.kliper.net.pl
Użytkownik "Maciek Kotas" <skipbulba@smieciomnie.gazeta.pl> napisał w
wiadomości news:fcjpgr$ol3$1@news2.task.gda.pl...
[quote]Znaczy chyba potwierdze ze Radek chyba byl grzeczny, bo blondynka chyba
mnie
podrywala, ale sie nie dalem :DDD

Apacz, a Marta czyta newsy?
To ja tez zaswiadcze, ze dzielnie odpierales ataki i ze sie dales ;) Mina
Kasi - bezcenna :P

Pozdr.
KAsia to ta blondynka? Poznajcie mnie z nia:)) o kurde... teraz mi sie
dostanie:)
[/quote]
Jakas impreza w przyszly weekend? ;)

Pozdr.
--
Radoslaw Wrodarczyk
Czartery Jachtow (Baltyk, Zatoka Gdanska, Zalew Wislany)
http://www.rejsy-czartery.com
Witam,

mam stopień żeglarza jachtowego (doświadczenie mazurskie), patent ISSA i
voditelja brodice (po tygodniowym kursie w Chorwacji) - aby nie zamykać
sobie w przyszłości drogi na Bałtyk z polskiego portu i na polskiej łódce
chciałbym docelowo zrobić także polskiego sternika jachtowego, a do tego jak
wiadomo potrzeba 200 godz. stażu - w związku z tym mam wątpliwości: czy do
wymaganego stażu można zaliczyć _samodzielny_ rejs po wodach chorwackich na
chorwackiej łódce, do którego jak by nie było jestem uprawniony jako v.b. ?

Z góry zaznaczam, że doceniam wartość praktyki bałtyckiej i gdybym tylko
miał wystarczająco dużo czasu i środków na wszystkie każdy z rejsów to nie
byłoby problemu :-).

(Przy okazji mała dygresja: dziwnie się porobiło, że najtaniej wychodzi
samodzielny niekomercyjny czarter w Chorwacji, a najdrożej na Mazurach i
Bałtyku... żeby nie być gołosłownym - ceny w czasie weekendu majowego 2007:
Bavaria 32 - od 800 euro za tydzień w Sukosanie , Tes32 - 520 zł za
dzień(!) w Węgorzewie, tygodniowy rejs stażowy na Bałtyku 1600 zł za osobę
.... )

z pozdrowieniami
Czarek Zwarycz
On Tue, 28 Nov 2006, Czarek wrote:

[quote]wiadomo potrzeba 200 godz. stażu - w związku z tym mam wątpliwości: czy do
wymaganego stażu można zaliczyć _samodzielny_ rejs po wodach chorwackich na
chorwackiej łódce, do którego jak by nie było jestem uprawniony jako v.b. ?
[/quote]
Przepis nie przewiduje nieuznania takiego stażu.

[quote](Przy okazji mała dygresja: dziwnie się porobiło, że najtaniej wychodzi
samodzielny niekomercyjny czarter w Chorwacji, a najdrożej na Mazurach i
Bałtyku... żeby nie być gołosłownym - ceny w czasie weekendu majowego 2007:
Bavaria 32 - od 800 euro za tydzień w Sukosanie , Tes32 - 520 zł za
dzień(!) w Węgorzewie, tygodniowy rejs stażowy na Bałtyku 1600 zł za osobę
... )
[/quote]
Przy okazji w zasadzie nigdzie na świecie nie występują "długie, majowe
weekendy" - poza Polską. W Chorwacji to cena w mało atrakcyjnym sezonie, w
Polsce - cena w najdroższych dniach w roku.

Coś z logiką i wnioskowaniem nie tak, skoro sam tego nie zauważyłeś.

--
***********Jacek Kijewski, jacek@sail-ho.pl z odwiecznym (since 1995) mottem: *
"Kazda dostatecznie rozwinieta technologia niczym
szczegolnym nie rozni sie od magii" Linux admin
Portal żeglarski: http://www.sail-ho.pl
************************************* Support Open Source: http://www.rwo.pl *
Użytkownik "Jacek Kijewski" <jacek@sail-ho.pl> napisał w wiadomości
news:Pine.LNX.4.64N.0611281701430.27961@goldenhinde.sail-ho.pl...
On Tue, 28 Nov 2006, Czarek wrote:

[quote](Przy okazji mała dygresja: dziwnie się porobiło, że najtaniej wychodzi
samodzielny niekomercyjny czarter w Chorwacji, a najdrożej na Mazurach i
Bałtyku... żeby nie być gołosłownym - ceny w czasie weekendu majowego
2007:
Bavaria 32 - od 800 euro za tydzień w Sukosanie , Tes32 - 520 zł za
dzień(!) w Węgorzewie, tygodniowy rejs stażowy na Bałtyku 1600 zł za
osobę

Przy okazji w zasadzie nigdzie na świecie nie występują "długie, majowe
weekendy" - poza Polską. W Chorwacji to cena w mało atrakcyjnym sezonie, w
Polsce - cena w najdroższych dniach w roku.

Coś z logiką i wnioskowaniem nie tak, skoro sam tego nie zauważyłeś.
[/quote]
Racja, to była z mojej strony mała manipulacja danymi ;-) - ale swoją drogą
to wolny rynek działa, wystarczy zobaczyć te pełne autobusy żeglarzy jadące
w kwietniu na południe - wolnych łódek nie ma już w listopadzie, a
chorwackie firmy jakoś nie podnoszą cen na ten tydzień tak jak polskie,
dlaczego? Nie chce im się czy może jednak się w ten sposób się promują ?

pzdr
Czarek Zwarycz
On Wed, 29 Nov 2006 13:35:15 +0100, Jacek Kijewski <jacek@sail-ho.pl>
wrote:

[quote]Kilka procent ;)

(gdzieś widziałem statystyki - tylko nie przypomnę sobie, gdzie. Włosi z
Niemcami dzielili większość, a słupek Polaków był niepozorny).
[/quote]
No ale w "weekend majowy" to chyba te słupki inaczej wyglądają? :)
Zresztą ja tam Chorwacji w maju nie lubię. Jak już mam tam jechać, to
m.in. po to, by przyjemnie pluskać w pobliżu jachtu. Jak mam ochotę
żeglować w niepływalnej temperaturze wody, to jadę na Bałtyk o
dowolnej porze roku :)

PG
Piotr Wiśniewski napisał(a):

[quote]Wiesz, on o tej ewakuacji odgraża sie od miesiecy. A jak juz sie
zdecydowal to dokladnie na ten weekend kiedy ja siedze w Gdansku i łódke
robie...
[/quote]
każdego szkoda... ;-P

--
pozdrawiam
Krzysztof Chajęcki "meping"
www.sy-rana.komp-druk.pl - czarter jachtu na zatoce Gdańskiej i Bałtyku
Użytkownik "Włodzimierz Ring" <burykocur2@WYTNIJ.gazeta.pl> napisał w
wiadomości news:f7fguh$76l$1@inews.gazeta.pl...
[quote]Tomek Łangowski <tomapacz@poczta.fm> napisał(a):
Nie cała Jurku, część z nas (5 łódek) balowała na Helu :)

Kurza melodia Apaczu - mijamy sie na Zatoce jakby miała ona wielkość
Bałtyku...
Zeszłej nocy stało nas na Helu kilka jachtów - nie mogliście przyplynąć
???[/quote]

Primo, nie miałem czym, secundo - w sobotę rano jeszcze pracowałem :(
W przyszły weekend noc z soboty na niedzielę na 90% Hel. Odbijamy się
stamtąd na północ.

--
A.S.T.
Użytkownik "Jerzy Makieła" <jurmak@post.pl> napisał w wiadomości
news:465dbf65$1@news.home.net.pl...
[quote]RadekNet pisze:

bo u nas jest "akcja - sprzatanie" i sila musialem go trzymac, zeby nie
zabrali ;)

W PKM sprzątanie??? Świat się kończy:-)))) Wcale się nie dziwię, że
musiałeś bronić Mepingowoza:-)))))
[/quote]
Hehehehhe :) Nie skomentuje bo koledzy czytaja :P

[quote]Kolezanki i koledzy, co z sobota?

Ja jestem za:-))))

Zaraz wrzucę info na spam listę Północnej Grupy SIZ
[/quote]
Bo jest tez pomysl, co by do Jastarnii skoczyc na noc... Ja juz zglupialem
co sie ma u nas dziac w ten weekend ;)

Pozdr.
--
Radoslaw Wrodarczyk
Czartery Jachtow (Baltyk, Zatoka Gdanska, Zalew Wislany)
http://www.rejsy-czartery.com
[quote]
Ustawa dotyczy srodladzia.

[/quote]
Ke? Przeciez jest zniesiona KB na niekomercyjne - morze <12m. Czy ja znowu sie
gdzies gubie?

Co do postu wczesniej, to wiem, ze nie zarejestruje nowej UKF bez DSC ale
chodzi o cos innego - czy moge dalej plywac ze stara bez DSC czy mnie
zatrzymaja? Polecili mi napisac prosbe o przdluzenie czasu plywania na starej
do konca sierpnia z argumentem ze juz kupilem przystawke ale nie mam czasu jej
zamontowac (bo nie mam, a chce plywac rodzinka a nie bedzie mi pol jakchtu
rozbebeszac...) no i juz na pewno nie mam czasu na jakies idiotyczne kursy
uzupelniajace bo pracuje w weekendy. No i niby ze jak mam EPIRB ktory ponoc na
Baltyk nie jest obowiazkowy teraz to ze mi wystawia pozwolenie, ale musze miec
w KB wbite na ten rok ze mam taka zgode zeby minie ktos nie pogonil. No i
zajebiscie ale co jak ja nie bede mial KB????

I jeszcze jedna wersja - czy ja moge sobie np. odpuscic to DSC calkiem (nie
majac KB) bo (wiem ze to dla niektorych smieszne) ale naprawde predzej sie
przekrece niz znajde w tym roku czas na te cale kursy/egzaminy pierdoly na DSC.

BRRRRRRRRRR ratunku! ;)

Tomek

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

| Polowy sledzi na baltyku w tym roku i w ubieglym.
| Traktuje to jako taksoweczke - jesli nie to poprawie sie jutro -
| - dopiero wrocilem z pracy :-(

| Zakładając, że mamy jabłko i arbuza. Przetniemy je na połowe:
| - Która połowa jest większa? :)

Wtedy będą cztery połowy;)



I dwie z nich będą większe :)

tax(ctr+v):
Na Uniwersytecie Jagiellonskim bylo czterech bardzo dobrych studentow,
radzili sobie swietnie na wszystkich egzaminach i testach. Zblizal sie
egzamin z chemii, mial byc w poniedzialek o 8.00. Studenci byli tak
pewni siebie, ze przed egzaminem zdecydowali poimprezowac u kolegow z
uniwersytetu w Poznaniu. Bylo super, ale ostro zapili w weekend i jak
zasneli w niedziele wieczorem,to obudzili sie w poniedzialek ok. 12.00.
Na egzamin oczywiscie nie zdazyli, ale postanowili zabajerowac
profesora. Tlumaczyli sie, ze w weekend pojechali do kolegow z
uniwersytetu do Poznania, aby poglebic wiedze i wymienic sie
doswiadczenia, niestety w drodze powrotnej, gdzies w lasach zlapali
gume, nie mieli kola zapasowego i bardzo dlugo czekali na pomoc. Dlatego
niestety wrocili do Krakowa dopiero kolo poludnia. Profesor przemyslal
to i mowi:
- OK, mozecie przystapic do egzaminu jutro rano.
Bardzo zadowoleni z siebie studenci pouczyli sie jeszcze troche
wieczorem i na drugi dzien przyszli na egzamin pewni siebie.
Profesor posadzil ich w czterech osobnych pokojach, a asystenci rozdali
pytania. Caly test byl za 100 punktow.
Na pierwszej stronie bylo zadanie za 5 punktow, ktore wszyscy rozwiazali
bez wysilku. Na drugiej stronie bylo tylko jedno pytanie, ale za to za
95 punktow:
"Ktore kolo?"


| a co powiesz na fontanne ?
Nie mam nic przeciwko.



Dal mnie jest tak brzydka, ze az gryzie w oczy.
Knot okropny.
| betonowe straszace sciany, ktore pozostaly po m.in. meblowym ?
Naprzeciwko 'Baltyku'? Nie jestem pewien, czy o to chodzi.
To podworko jest troche dziwne, ale moze z parasolami
nabierze zycia.



Dokladnie, gratuluje domyslnosci ;)
(nie wiem co mnie podkusilo by sklep z tkaninami nazwac meblowym)
Te sciany strasza. I zadne parasolki tego efektu nie zmienia :(
Byc moze jakims rozwiazaniem bylyby bluszcze, albo przynajmniej ciekawe
freski..
| jak zapatrujesz sie na wyburzenie Triady (bylego miesnego) a
pozostawienie
| koszmarnego banku pko bp?
Widzialem pojekt zabudowy 'dziury', wygladal obiecujaco.
Stare 'Palermo' to bylo byle co, miesny niewiele lepszy.
Nie zal mi ich ani troche. PKO moze tez podsztukuja -
ale niestety tu niewiele da sie poprawic...



Miesny byl "lepszy" od bancu.
Fakt, ze moge nie byc obiektywna, bo ja z tym sklepem mam pewne cieple
wspomnienia....
| metamorfoze teatralnej - obecnie lucas bank ?
O, to mnie zezloscilo.



Mnie takze, tymbardziej ze obecnie podczas weekendu coraz trudniej znalezc
wolne miejsca w sopockich knajpkach.

| a jak jeszcze uslyszalam o zamiarach zaorania rotundy... to juz sie
| zdenerwowalam
Projekt dolnego tarasu tez nie jest zly.



Nie wiem, nie widzialam.
Wydaje mi sie jednak ze rotunda jest dla Sopotu rownie charakterystyczna jak
Grand Hotel, fakt, ze nie jest obecnie w najlepszym stanie, jednak to
tradycyjna zabudowa ... popatrz na stare zdjecia... bez niej to juz nie
bedzi to samo molo.
Kurde... chyba sie starzeje...

| dobrze chociaz ze i gorny Sopot wrocic ma "do lask" - bo jak tam
zagladam,
| to rece mi calkiem opadaja..  (mam na mysli okolice stawku).
Tu niestety musze napietnowac stawianie kolo stawku
goralskiej chalupy...



I tu sie z kolega zupelnie nie zgadzam.
Ta chalupa wyglada calkiem solidnie,
Mam nadzieje, ze dzieki niej to miejsce pomownie zacznie zyc...
(... znow wspomnienia... chyba pojde na spacer ;) )
Jak dzis wyglada, to chyba pisac nie musze.

| pozdrawiam serdecznie
| Ana (co do Sopotu ma szczegolny sentyment)

Wzajemnie i podobnie
(choc jestem - po wielu trudnych latach przyzwyczajania sie -
takze fanem Gdyni)
JZ



Dziekuje :)
Ana (mam nadzieje, ze spotkamy sie niebawem..  )

Na forum SkyscraperCity
http://www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=612925
znalazłem kilka newsów dotyczących nowego rozkładu jazdy:

"Hetman" kursować będzie w relacji Rzeszów - Gorzów Wlkp. z grupą wagonów
bezpośrednich z Zamościa, włączaną na stacji Dębica.

"Solina" będzie kursować wyłącznie w terminach obecnego kursowania do Bełżca
(nie będzie jeździć do Zamościa poza sezonem), za to Zamość, oprócz kursującej
codziennie grupy wag. bezp. Zamość - Bydgoszcz - Zamość (łącznik do poc.
"Bydgoszczanin"), zyska drugą parę wag. bezp. w identycznej relacji, kursującą z
Zamościa w (1)-(6), z Bydgoszczy w (B) (łącznik do poc. "Chełmianin").

Ponadto zostanie zlikwidowana dzienna grupa wag. bezp. do poc. "Roztocze", za to
powróci nocne połączenie z Wrocławiem (całoroczna grupa wag. bezp. w poc.
"Śnieżka").

W relacji Wrocław - Lublin - Wrocław będzie tylko całoroczny "Bolko" (kursujący
obecna trasą, z Wrocławia 5h później niż teraz, z Lublina ok. 1,5 h wcześniej
niż obecnie) oraz sezonowa nocna "Bystrzyca", która nie wiadomo czy w ogóle
będzie kursowała w weekendy poza sezonem.

Z Lublina "Czartoryski" i sezonowy pospieszny "Mierzeja" będą kursować jak obecnie.

Ex IZERY ma kursować w soboty rano z Warszawy do Jeleniej Góry przez Wrocław,
Legnicę, Węgliniec, w niedzielę po południu nazad.

Od nowego RJ "Kmicic" w relacji Warszawa - Częstochowa, kursuje w (D) oraz
"Wiking" w relacji Szczecin - Częstochowa przez Poznań, Wieluń. Przybędzie grupa
wag. bezp. w TLK z Gdyni (z Bielska w (5)/(6), z Gdyni w (7)/(1)). "Soła" jako
pospieszny w wydłużonej relacji do Bydgoszczy.

W relacji Przemyśl - Szczecin kursować będą pociągi: Przemyślanin oraz
Światowid. Galicja od nowego RJ w relacji Rzeszów - Szczecin. Pojawi się za to
Słowiniec w rel. Przemyśl - Słupsk (p. Wrocław, Poznań, Piłę, Białogard).

Poznań - Gdynia/Olsztyn:
W kierunku Gdyni "Bałtyk" nie będzie kursował w (7), "Mieszko" wydłużony do
Wrocławia pojedzie w planie obecnego "Pomorzanina", "Pomorzanin" zaś tak jak
dziś w relacji Gdynia - Wrocław ale na odcinku Gdynia - Poznań w godzinach, w
których obecnie jeździ "Mieszko". W kierunku Olsztyna bez zmian: "Śniardwy" jako
grupa wag. bezp. (terminy jak obecnie), poza tym "Mamry" i "Jeziorak". W tym
ostatnim grupa wag. bezp. do/z Pragi.

wyszukał i skopiował
Łukasz

Hi !!!!!!!!!!1

| | ciach
| 3. podania stanu floty podwodnej ZSRR w latach 1935-45?

| Na ten temat wiem tylko tyle:
| Od roku 1927 do 1945 zbudowano w ZSRR 228 okrętów podwodnych. Typy w
| kolejności chronologicznej: D (inaczej "Dekabrysta"), K, L, S, Szcz
(inaczej
| "Szczuka") i M. Z tego na Bałtyku w czasie wojny znajdowało się 65
okrętów
| wszystkich tych typów.
| Sorki, ale nic więcej nie mogę teraz znaleźć.

Oprócz tego co wymieniłeś były:
Typ A (rok bud. 18-22)



O typie A nie mogę znaleźć słowa - ile ich zbudowano i czy w okresie o który
chodzi Bendinowi były jeszcze jakieś na chodzie ??

Typ Ronis ('26)
Typ Kalev ('36)



Jak wiesz tych okrętów nie zbudowano ani w, ani dla dla ZSRS - ale fakt -
zapomniałem, że były chociaż te typu "Ronis" to raczej krótko.

Wg moich informacji tzn "IIWŚ na morzu" Lipińskiego

Typu L:   2
Typu Kalev:  1
Typu M (wcześniejszy): 24
Typu Szcz: 20
Typu D: 1
Typu P: 1
Typu K: 11
Typu S: 14
Typu M (późniejszy): 6

Proste dodawanie i wychodzi... 80! Czyli więcej niż podałeś. Parę zostało
zatopionych, tak więc liczba sowieckich OP na Bałtyku musiała być większa
niż podałeś. Z jakiego źródła korzystałeś? Takie różnica to więcej niż
"błąd
pomiarowy"...



No więc jest tak: przede wszystkim źródłem jest "II WŚ na Bałtyku" E.
Kosiarz, po drugie "Podwodne tragedie" Osipowa i spółki (zresztą w tej
książce autorzy niemożliwie najeżdżają na sposób użycia radzieckich OP

Flota Bałtycka posiadała podczas II WŚ 65 okrętów podwodnych.
Po drugie: podajesz, że okrętów typu "Kalev" było 1. Otóż tych jednostek
(ex - estońskich) było sztuk 2 (drugi nazywał się "Lembit"). Pominąłeś dwa
okręty typu "Ronis" (ex - łotewskich) - drugi nazywał się "Spidola".
Ja natomiast zapomniałem (w ogóle) o jednostkach typu P.

PS. Bendin prześle Ci te dane w weekend jak zeskanuje, dobrze?



OK, fajnie.

Pozdrowienia
Sailor
Zbliża się dziewiętnaste załamanie nerwowe.

mariusz stałeś się redaktorem portalu www.twojapogoda.pl

patrz i ...
W bardzo upalne dni lepiej się nie opalać
Wyjątkowo upalne dni to wyjątkowo zły okres na opalanie się w pełnym  
słońcu. Po kilkunastu minutach na plaży możemy mieć wielkie kłopoty...
Wyjątkowo upalne dni to bardzo zły okres na opalanie się w pełnym słońcu.  
Przy zupełnie czystym niebie i temperaturze przekraczającej w cieniu 30  
stopni optymalny czas przebywania na słońcu wynosi od 15 do najwyżej 20  
minut. Po tym okresie możemy narazić się na poparzenia i co najgorsze  
związane z tym groźne choroby. Najlepszym czasem na kąpiel słoneczną jest  
temperatura w granicach od 22 do 25 stopni. Wówczas na słońcu możemy  
przebywać nawet dwukrotnie dłużej, czyli ponad 40 minut. Jednak w weekend  
(28-29.05) w wielu regionach Polski, w tym na południu oraz na Mazurach na  
termometrach w cieniu ujrzymy nawet 32-34 stopnie co oznacza, że zawartość  
ozonu w atmosferze będzie ulegała zmniejszeniu i wówczas opalanie stanie  
się niebezpieczne. Prognozowany na najbliższe 3 dni indeks promieniowania  
ultrafioletowego (UV) wynosić będzie od 6-7 na północy Polski do nawet 7-8  
na południu i w górach. Są to już wartości bardzo wysokie. Niedobór ozonu  
w atmosferze obecnie najbardziej odczuwalny jest na północnym zachodzie  
Europy ale tzw. mini dziura ozonowa będzie przemieszczać się ku Polsce.  
Ostatni raz z podobnie groźną sytuacją mieliśmy do czynienia podczas  
długiego weekendu na początku maja. W ten sposób żeby ostatni w tym  
miesiącu długi wypoczynek zakończył się szczęśliwie warto zażywać ochłody  
w jeziorze lub morzu i nie przebywać zbyt długo na palącym słońcu.  
Pamiętajmy również o piciu dużych ilości wody i nakryciu głowy. Dla  
śmiałków, którzy zaryzykują kąpiel w Bałtyku możemy tylko zdradzić, że  
nasze morze ma temperaturę jedynie 15 stopni. Nieco cieplejsza woda jest u  
wybrzeży Trójmiasta ale i ona nie przekracza 17 stopni. Źródło: Twoja  
Pogoda. (Dodane: 27.05 / 02:51)

pomyślałbyś...

powinieneś wystąpić o jakieś tantiemy lub cosik takiego...

Jaka pogoda i temperatura wody. Pytam bo chciałam sie wybrac na weekend, ale
nie wiem czy warto gonić te kilkaset km ?
Pozdrawiam : EwaK
Antey scripsit:

| Eee tam. Akurat rozbudowa infrastruktury także UE się opłaca. Czy
jest w
| Polsce konsorcjum budowlane zdolne wziąć na siebie ciężar realizacji
| intensywnego planu budowy autostrad?
Tak sobie przypominam, jak to właśnie w USA
ze względu na konieczność przetransportowania
wahadłowca "Enterprise" z montowni na miejsce
prób wojsko w ramach ćwiczeń
podniosło w 50-tysięcznym mieście sieć elektyczną
i telefoniczną oraz wybudowało kilkanaście kilometrów
drogi ( w ciągi bodaj weekendu ).



A we Francji buduje się 400 km autostrady do budowy Airbusa (tego
dwupokładowego).

| Wzięcie pieniędzy i zatrudnienie do
| tego Amerykanów to dopiero byłoby przegięcie :)

Nie wywołuj wilka z lasu.



Nasi do wszystkiego są zdolni :)))))

| W takim wypadku żaden korytarz nie będzie potrzebny :)

Tylko w przypadku, gdyby i Polska i Rosja były w UE.
A co jeśli zostanie przyjęta sama Rosja...:OD



Czemu nie :) Nie widzę tego za mojego życia, ale dziwniejsze rzeczy się
zdarzały...

| A Grecja mogła? A Hiszpania, Irlandia, Portugalia? Jakoś źle im się
nie
| powodzi...
Mój sztandarowy przykład : programy budowy portugalskich fregat
Vasco da Gama i naszych Gawronów. Rząd portgalski wynegocjował
takie warunki finansowania, że za szutkę to zapłacili
chyba mniej niż my za jedną korwetę. U nas ? Wiceminister
obrony mówi o konieczności "ukrócenia" mocarstwowych
i zbyt ambitnych planów dowódcy MW.
Widzisz różnicę ?



,,Nie wie Polak co morze i orze''. Tam do morza mają troche inne
podejście. Od wycofania się z walki o Dominium Mare Baltici odwróciliśmy
się tyłem do Bałtyku :(

| No dobrze. Ale jaką teraz mamy _realną_ suwerenność?
IHMO niewielką, i dlatego nie ma co płakać nad rozlanym
mlekiem. Zamiast tego, należy się zastanowić jak maksymalnie
wykorzystać obecne możliwości.



Ale jakie są obecne możliwości? Ile można siedzieć okrakiem na płocie?
Zwłaszcza, że zmarnowaliśmy wiele lat. Być panną na wydaniu jest dobrze
jak ma się duży posag -- my takiego nie mamy. IMO w takiej sytuacji
należy szybko iść tam gdzie nas jeszcze chcą (i nie mam tu na myśli
ciotki NAFTY ;).

m.

This is a multi-part message in MIME format.
--------------19C1B2B297EF9968099A69F5
Content-Type: text/plain; charset=iso-8859-2
Content-Transfer-Encoding: 7bit


: Alez to zalezy od wieku...:-)) !!
: Tylko, ze ja za 20 lat chcialbym pojechac bez problemu na autostradzie
: 170-200 km (a nie bede jeszcze emerytem :)))
: I np. pojechac co tydzien nad morze na weekend...

Samoloty nie sa takie drogie :-)

Tak mniej wiecej pod Twoj gust - okazalo sie w USA, gdzie amatorow
latania bez liku, ze taki typowy odpowiednik Wilgi nie satysfakcjonuje
posiadaczy. Z predkoscia ok 150-200 jest latwy w pilotazu, ale
w promieniu dwoch godzin w USA to nie ma nic.

No i w sprzedazy sa kity samolotow troche lepszych, takich ~400km/h.
Co w naszych warunkach oznacza ze jak masz ochote pojechac nad morze
na weekend to jesz sniadanie o 8.00, a o 10.00 spacerujesz nad Baltykiem :-)

Autostrad nie trzeba, antyradarow nie trzeba...



Tak to jest rozwiazanie...:-)) !
Tylko pewnie bylby problem licencji, lotnisk, paliwa...
A w ogole to majac samochod, ktory jedzie na luzie 200km/h nie musze
kupowac dodatkowo samolotu. A majac samolot, samochod tez by sie
przydal... Ale moze w przyszlosci...:))
Zawsze mnie dziwilo w Szwajcarii, ze w okolicach lotniska mozna spotkac
do kilkudziesieciu (!) malych, prywatnych samolotow... Moze ta tendencja
trafi do Polski... :-))

pozdrowienia

DW
--------------19C1B2B297EF9968099A69F5
Content-Type: text/x-vcard; charset=iso-8859-2; name="vcard.vcf"
Content-Transfer-Encoding: 7bit
Content-Description: Card for Dariusz  Więcek
Content-Disposition: attachment; filename="vcard.vcf"

begin:          vcard
fn:             Dariusz  Więcek
n:              Więcek;Dariusz
org:            Institute of Telecommunications, Poland
adr:            Swojczycka 38;;;51-501 Wrocław;;;Poland

tel;work:       +4871483051
tel;fax:        +4871728878
x-mozilla-cpt:  ;0
x-mozilla-html: FALSE
end:            vcard

--------------19C1B2B297EF9968099A69F5--

Mierzeja Wiślana. Dni Rybaka nad Bałtykiem i Zalewem Wiślanym w ten weekend

Mierzeja Wiślana. Dni Rybaka nad Bałtykiem i Zalewem Wiślanym w ten weekend
Rybacka brać świętować będzie imieniny swoich patronów - świętych Piotra i Pawła. W najbliższą niedzielę w nadmorskich miejscowościach zaplanowano tradycyjne uroczystości.

W porcie w Kątach Rybackich, zgodnie z tradycją, lokalni rybacy przebiorą się w szaty Apostołów i wypłyną w nich na Zalew Wiślany. Wraz z nimi na wodzie pojawi się cała flotylla odświętnie przystrojonych łodzi. Będzie to główny, najbardziej oczekiwany przez wszystkich punkt obchodów II Ogólnopolskich Imienin Piotra i Pawła. Nie zabraknie także festynów dla mieszkańców i wczasowiczów, w czasie których wystąpią znane zespoły muzyczne i aktorzy.

Uroczystości planowane są także w nadmorskiej przystani w Jantarze. Tu gości i rybaków powita Neptun wraz z żoną, Prozerpiną.

- Zapraszamy wszystkich do wspólnej zabawy - mówi Aldona Godek z Urzędu Gminy w Sztutowie. - Gościem specjalnym obchodów będzie Piotr Miazga, aktor znany m.in. z serialu "M jak miłość".
W niedzielę o godzinie 21.30 wystąpi znany zespół rozrywkowy Bayer Full.

Tradycyjnie nie zabraknie sportowych rozgrywek na plaży. Jutro wieczorem zostanie rozegrany turniej plażowej piłki nożnej w Kątach Rybackich. W niedzielę na plaży w Sztutowie odbędą się Mistrzostwa Powiatu Nowodworskiego w Plażowej Piłce Nożnej, zaplanowano również dwudniowy XIV Ogólnopolski Turniej Piłki Siatkowej Plażowej "Trójek"- Mini Camp w Kątach Rybackich.

Program

28 czerwca - turniej piłki nożnej na plaży w Kątach Rybackich.

29 czerwca
16 - otwarcie nowych wystaw w Muzeum Zalewu Wiślanego
17 - koncert orkiestry MOSG
17.20 - święcenie łodzi rybackich w porcie nad morzem
17.20 - święcenie łodzi rybackich w dużym porcie nad Zalewem Wiślanym i przepłynięcie do małego portu w asyście Apostołów
17.40 - święcenie kutrów w małym porcie
17.50 - uroczysty przemarsz do kościoła parafialnego
18.15 - msza św.,rybny poczęstunek, koncert orkiestry MOSG
19 - występ lokalnego zespołu dziecięcego
20.15 - występ zespołu Coctail
21.30 - koncert zespołu Bayer Full
23 - występ zespołu Coctail


Alez Wy oryginalni
Mnie moj zabiera na weekend nad Baltykiem Bylismy juz z tej okazji tez w Parku Wodnym rozrywki.A propo tego swieta wczoraj w pksie obcy mi koles dal mi Merci 'Dla Pani na Dzien Kobiet bo Pani ladna jest',juz wczesniej oblukiwal na przystanku
Mnie moj zabiera na weekend nad Baltykiem



sie chlopak Mlodych Wilkow naogladal, Jakimowicz jeden
Generalnie wszystko rozbija się o "chciejstwo" lub jego brak


Chylę głowę i przyznaję rację.... Na swoje usprawiedliwienie przywołuję wątek "Bałtyk na weekend" - na innym forum przyniósł efekty, które powinny wydac owoce w tym roku.
Witam wszystkich. Chciałbym się podzielić z wizyty łodzią Sasanka 660 na Zalewie Szczecińskim i jęziorze Dąbie.
W dniach 06-06-2007 ; 10-06-2007 spędziłem miłe chwile żeglując od Szczecina na Zalew Szczeciński. Byłem na zalewie pierwszy raz bo cały czas pływałem na WJM. Wypływając ze Szczecina w kierunku na Zalew mozna kierować się kanałem badź przez jęzioro Dąbie. Jęzioro Dąbie można porównać ze srednimi jęziorami WJM ale tylko pod względem powierzchni. Głębokość jest tu tylko do 5 m. Ale to nie przeszkadza w żeglowaniu. Dużą przeszkodą dla żeglarzy są sieci które są wystawione na całej płaszczyźnie jęziora i aby dostać się na Zalew trzeba trochę pomanewrować. Następnie po przez kanał i roztokę odrzańską na której również są sieci przepływamy na Zalew. Napewno miejsca na dziko są wg. mnie i mojej załogi, która bywała ze mną na WJM ładniejsze i dużo ich więcej. Głębokość zalewu jest średnio 5m., oczywiście poza torem wodnym dla statków morskich gdzie średnio jest 10 m. na pasie około 150m. Wadą jaką da się zauważyć jest brak czarterów oraz zaplecza dla żeglarzy po tym akwenie. Plany jakie są odnośnie rozwoju tego akwenu są realizowane jednak bardzo powoli. Pomimo tego zachęcam wszystkich do żeglowania po Zalewie i mam nadzieję że znajdą sie chętni do czarterowania. Brak jest czarterów w okolicy Zalewu, a wypad weekendowy (3 dniowy) nie daje nam szans spróbowania się z Bałtykiem, dzie można wpłynąć od Dziwnowa lub Świnoujścia. Ciekawostką jaką nie spotka się na WJM jest ciągły ruch poziomu wody. W ciągu jednej nocy spadła o około 30 cm. Mieliśmy problem z wypchaniem praktycznie z piasku żagłówki. "Tubylcy" mówią że zdażają się różnice nawet 80 cm w ciągu doby zależne jest to od wiatru który potrafi napchać wodę morską do zalewu. Zachęcam wszystkich do odwiedzenia tego tak pięknego miejsca do żeglowania jakim jest Zalew Szczeciński.
Wyjątkowy temat, zresztą przeczytajcie sami.

Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej ostrzega przed huraganowym wiatrem na terenie całej Polski. Nadciąga orkan Emma, o którym informowaliśmy już wczoraj dzięki "Łowcom Burz". Wiać będzie najpierw z zachodu potem z północnego zachodu. Najsilniejszych wiatrów można się spodziewać w północnej Polsce.

Huraganowy wiatr przesuwać się będzie z zachodu na wschód. Wiać ma zacząć w sobotę rano, ale najsilniej orkan zaatakuje w drugiej połowie dnia i w nocy. Wiać będzie też w niedzielę. Popołudniu stopniowo od zachodu wiatr zacznie słabnąć. Ostatecznie ma się uspokoić około północy.

W weekend porywy wiatru w całej Polsce przekroczą 100 km/godz. Przez Polskę przejdą burze z bardzo silnymi opadami deszczu, deszczu ze śniegiem, gradu, krupy śnieżnej i lodowej. Możliwe, że znów pojawią się małe trąby powietrzne oraz zjawisko downburst (silny prąd zstępujący).

Ciśnienie w oku ośrodka niżowego wynosi 980 hPa i ciągle spada. Emma powoli przesuwa się nad Skandynawię i Bałtyk. Ciśnienie prawdopodobnie spadnie do 955 hPa. W sobotę w Polsce porywy wiatru mogą osiągnąć ponad 130 km/godzinę.

Według "Łowców Burz" w czasie bardzo gwałtownych burz wiatr może przyśpieszyć do 150 km/h, będzie padał grad o średnicy 3-6 cm.

Meteorolodzy apelują, aby zabezpieczyć przedmioty, które mogą "odlecieć" z balkonów czy tarasów oraz nie parkować samochodów pod drzewami, słupami czy billboardami.

W Niemczech odradzają spacery

Niemieccy meteorolodzy zapowiadają wichury podczas weekendu. Odwołuje się imprezy sportowe. Media przestrzegają - spacery mogą być niebezpieczne dla życia.

Prognozy mówią o prędkości wiatru dochodzącej do 135 kilometrów na godzinę. Takie wichry mogą już zrywać dachy, łamać drzewa i wyrządzać wiele innych szkód.

W związku z nadciągającym orkanem kolej postawiła w stan gotowości setki pracowników. Straż pożarna radzi ludziom, żeby w sobotę i w niedzielę w ogóle nie wychodzili z domów, jeśli nie będzie to absolutnie konieczne. "Sobotni spacer po lesie można tym razem uznać tylko za groźną dla życia przygodę" - mówi Ansgar Engel z Niemieckiej Służby Meteorologicznej.
Ano chcialem sie poprawic. Lokalni chlopaki wymiataja juz na Resku i czasami na Baltyku. A ze prognozy sa super na weekend to mozesz spodziewac sie pare kajtow na wodzie
cieplokrwisty to swoją drogą
ale od weekendu majowego temperatura wody w Zatoce MOCNO sie zmienila
jak mówie : w Baltyku luz w dlugiej piance
plywanie kilka godz - pelen komfort

nawet przy 3 godz bodydragów

>